Sądowa farsa z duchownym w tle: gdy „klepnięcie w pośladek” zastępuje moralną odpowiedzialność
Portal Opoka informuje o prawomocnym uniewinnieniu „księdza” Jarosława z parafii w Częstochowie, oskarżonego o molestowanie nieletniego ministranta. Sąd Okręgowy uznał, że „jednorazowe klepnięcie chłopca w pośladek” w 2019 roku stanowiło co najwyżej naruszenie nietykalności cielesnej, które uległo przedawnieniu. W drugim zarzucie dotyczącym domniemanego przestępstwa przeciwko czci, sąd nie znalazł podstaw do skazania.
„Sprawiedliwość zwyciężyła. […] Bardzo mnie to wiele kosztowało, także zdrowia” – miał powiedzieć duchowny dziennikarzom. W całym artykule brak jakiejkolwiek wzmianki o moralnej odpowiedzialności, możliwości zgorszenia czy naruszeniu powagi stanu kapłańskiego. Relacja ogranicza się do technicznego opisu procedur prawnych, całkowicie pomijając teologiczny wymiar skandalu.
