Portal Tygodnik Powszechny relacjonuje wyprawę rowerową „Pedalling East Prussian History”. Dziewiętnaścioro uczestników z kilku krajów przejechało 450 kilometrów od litewskich Kibart do Olsztyna w ciągu dziewięciu dni. Trasa prowadziła po ziemiach dawnych Prus Wschodnich: przez cmentarze wojenne, zburzone wsie, bunkry Wilczego Szańca, pałac Lehndorffów. Organizatorzy, berlińskie Deutsche Gesellschaft, nakazali każdemu uczestnikowi przygotowanie referatu wygłaszanego w miejscu, którego dotyczył. Artykuł opisuje spotkania z historią: wypędzeniem Niemców, losami Mazurów, zagładą shtetlach, obecną rosyjską agresję (zagłuszanie GPS). Uczestnicy – m.in. nauczyciel religii ewangelickiej, amerykańska Żydówka, niemiecka historyczka – dzielili się osobistymi narracjami. Redakcja przedstawia to jako akt pamięci, dialogu i pokoju. To jest jednak czysto naturalistyczna wędrówka po ruinach cywilizacji chrześcijańskiej, pozbawiona wszelkiego odniesienia do Króla Chrystusa i Jego Kościoła.