Panzootia H5N1: naturalizm „Jednego Zdrowia” bez Chrystusa Króla
Portal „Tygodnik Powszechny” (21 lipca 2026) relacjonuje dotarcie wysoce zjadliwego wirusa ptasiej grypy H5N1 linii 2.3.4.4b do Australii. Ostatni zamieszkiwany kontynent stracił status obszaru wolnego od patogenu. Zakażenie potwierdzono u wydrzyka brunatnego w Parku Narodowym Cape Le Grand. Wirus przeskoczył na ssaki: na Wyspach Heard i McDonalda zgina 76 proc. młodych słoni morskich, w Argentynie 96 proc. W USA patogen atakuje stada bydła mlecznego, co daje mu szansę adaptacji do organizmu ssaka. Eksperci WHO i CDC podkreślają: do tej pory wirus słabo przenosi się między ludźmi (997 przypadków od 2003 r., śmiertelność ok. 50 proc.). Odpowiedzią służb jest koncepcja One Health (Jedno Zdrowie), monitoring dzikiej fauny, bioasekuracja ferm i szczepienia. Artykuł zamyka się refleksją nad bezgranicznością zagrożenia biologicznego, pomijając zupełnie wymiar duchowy i karny Bożego sądu.

