Portal LifeSiteNews (15 stycznia 2026) relacjonuje przypadek 37-letniej Brytyjki, która pod wpływem „ekologicznego lęku” zabiła swoje poczęte dziecko, a następnie doświadczyła głębokiego kryzysu psychicznego. Kobieta, określająca siebie jako prowadzącą „ekologiczny tryb życia”, po zajściu w trzecią ciążę doznała „intensywnego strachu o przyszłość w związku z kryzysem klimatycznym”. Mimo początkowego uczucia ulgi po aborcji, później przeżywała „dewastację”, przyjmowała leki przeciwdepresyjne i terapię, lecz – jak przyznaje – „nigdy nie odzyskała wewnętrznego pokoju”. Kolejna ciąża zakończyła się poronieniem, co dodatkowo pogłębiło jej traumę.