górnictwo

Scena tragicznego zawalenia się mostu w kopalni miedzi i kobaltu Kalando w Mulondo (DR Kongo), z przerażonymi rodzinami i strażnikami na tle.
Świat

Tragedia w Kongo: medialny reportaż czy relatywizacja ludzkiej godności?

Portal Gość Niedzielny relacjonuje zawalenie mostu w kopalni miedzi i kobaltu Kalando w Mulondo (DR Kongo), gdzie zginęło „co najmniej 32 osoby”. Według ministra Roya Kaumby Mayonde „nielegalni poszukiwacze surowców siłą wtargnęli do kamieniołomu” mimo zakazu spowodowanego ulewnymi deszczami. Raport rządowej agencji wskazuje jednak na ostrzelanie górników przez żołnierzy, co wywołało panikę i przygniecenie ludzi pod zawalonym mostem. Tekst wzmiankuje o chińskiej dominacji w kongijskim przemyśle wydobywczym (80% kontroli) oraz oskarżenia o „pracę dzieci, niebezpieczne warunki i korupcję”, kończąc lakonicznym przypomnieniem o trwającym od dekad konflikcie zbrojnym w regionie. „Bogate w minerały wschodnie Kongo od dziesięcioleci jest areną przemocy” – konstatuje autor, nie wskazując ani na źródła tej przemocy, ani na moralną odpowiedzialność grabieżców.

Katolicki kapłan w tradycyjnych szatach modli się przed zawalonym kopalnią w Kalando w Kongo.
Świat

Krwawy profit z kongijskiej ziemi: modernizm milczy o grzechu strukturalnym

Portal Gość Niedzielny informuje o zawaleniu mostu w kopalni miedzi i kobaltu Kalando w kongijskiej prowincji Lualaba. Według oficjalnych danych śmierć poniosło co najmniej 32 nielegalnych górników, choć niezależne źródła mówią o 40 ofiarach. Tragedia wydarzyła się pomimo wcześniejszych ostrzeżeń o zagrożeniu osunięciami ziemi po ulewnych deszczach. Minister spraw wewnętrznych prowincji Roy Kaumba Mayonde stwierdził, że „nielegalni poszukiwacze surowców siłą wtargnęli do kamieniołomu”, zaś rządowy raport wspomina o strzałach oddanych przez pilnujących żołnierzy, które wywołały panikę i przyczyniły się do zawalenia konstrukcji.

Scena w Radlinie pokazująca zachwyconych mieszkańców w pobliżu zanieczyszczonej hałdy kopalni Marcel z gęstymi chmurami pyłu na tle. Twarze ludzi wyrażają obawę i rozpacz.
Świat

Ekologiczna katastrofa w Radlinie jako owoc odrzucenia społecznego panowania Chrystusa Króla

Portal Gość Niedzielny relacjonuje trwający od ponad roku konflikt mieszkańców Radlina z kopalnią Marcel, należącą do Polskiej Grupy Górniczej. Powodem są regularne emisje pyłów z ponad stuletniej hałdy, które nasiliły się po osunięciu jej fragmentu we wrześniu 2023 roku. W sobotę 15 listopada 2025 r. doszło do kolejnej dużej emisji, połączonej z wypadkiem pracownika firmy zlecającej – mężczyzna z oparzeniami został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala. Burmistrz Zbigniew Podleśny przyznaje, że „emisje z hałdy są bardzo regularne”, a mieszkańcy domagają się „szybkiej poprawy sytuacji”. PGG zapowiada wieloletni proces rekultywacji zmierzający do przekształcenia hałdy w teren zielony, co nie satysfakcjonuje poszkodowanych.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.