kapłaństwo

Święty Jan Maria Vianney modli się w skromnym kościele, promieniując pokorą i oddaniem, w tradycyjnych szatach katolickich, z delikatnym światłem padającym na ołtarz.
Posoborowie

Jan Maria Vianney jako lustro dla upadku posoborowego „duchowieństwa”

Portal Opoka informuje o życiorysie św. Jana Marii Vianneya: o jego skromnych zdolnościach akademickich, kłopotach z łaciną, dwukrotnym usunięciu z seminarium, ostatecznych święceniach w 1815 roku w Grenoble oraz o przeniesieniu do zaniedbanej parafii w Ars, która z czasem stała się miejscem nieprzerwanych pielgrzymek do konfesjonału i na Mszę, a „proboszcz z Ars” – patronem proboszczów. Publicystyka podkreśla, że początkowo „na Mszę Świętą niedzielną przychodziło kilka osób”, by następnie – dzięki gorliwości kapłana – Ars rozkwitło. Końcowy ton jest laurkowy i powierzchowny, a zasadnicze elementy nadprzyrodzonej misji kapłana – ofiara Mszy i nawrócenie z grzechów ciężkich przez sakramentalną pokutę – ulegają banalizacji w stylistyce reporterskiej. Oto symptom kuriozalny: hagiografia bez teologii łaski.

Szczegółowe zdjęcie katolickiego biskupa w tradycyjnym stroju, modlącego się w starej katedrze z witrażami, wyrażające wiarę i duchową powagę.
Kurialiści

Demaskacja naturalistycznej apologii państwa: MSZ, „biskupi” i groteska posoborowa

Cytowany artykuł Br. Damiana Wojciechowskiego TJ na portalu Opoka opisuje polemicznie tzw. „démarche” polskiego MSZ do Watykanu, rzekomo w sprawie „krzywdzących i wprowadzających w błąd” wypowiedzi „biskupów” Antoniego Długosza i Wiesława Meringa. Autor drwi z jakości pisma dyplomatycznego, broni prawa „biskupów” do zabierania głosu w kwestiach politycznych, powołując się na Konstytucję RP, Kodeks Prawa Kanonicznego (posoborowego) i konkordat; sugeruje, że nacjonalizm nie jest przestępstwem, a MSZ nie rozumie podstaw państwowości, dyplomacji i kompetencji kościelnych. Retorykę MSZ uznaje za histeryczną i ingerencyjną, a cały spór – za „z igły widły”. Ostatecznie broni seniorów-„biskupów” jako obywateli, którzy mogą publicznie popierać inicjatywy polityczne i narodowe, wyśmiewając zarazem „mowę nienawiści” jako narzędzie kneblowania debaty. Tekst ten jednak tonie w naturalizmie, ignorując sprawy nadprzyrodzone, sakramentalne i doktrynę Kościoła sprzed 1958 roku – i to jest jego śmiertelny defekt.

Zdjęcie młodych ludzi modlących się w tradycyjnej katolickiej kaplicy, ukazujące duchowe skupienie i wierność nauczaniu Kościoła
Posoborowie

Medziugorie, „język wiary” i algorytmy: katechizacja bez łaski i bez Kościoła

Cytowany artykuł relacjonuje przesłanie „papieża” Leona XIV skierowane do młodzieży zebranej na 36. Festiwalu Młodzieży w Medziugoriu (Bośnia i Hercegowina) z 4 sierpnia 2025 r. Przemówienie akcentuje „wspólnotowe przeżywanie wiary”, zachęca do „prawdziwych spotkań” ponad wirtualnością, stawia za wzór Marję w nawiedzeniu św. Elżbiety, mówi o „języku wiary” ponad barierami kulturowymi oraz zaprasza młodych do rozważenia „powołania” do życia konsekrowanego lub „kapłaństwa”. Zasadniczą osią jest pochwała doświadczenia wspólnotowego, spontanicznego „rozpalania serc” i rzekomej pracy Ducha Świętego w zgromadzeniu wokół medziugorskiego wydarzenia – miejsca o nieuznanych i od dawna podejrzanych „objawieniach”. Konkluzja jest druzgocąca: to program emocjonalnej socjalizacji w posoborowym kulcie człowieka, maskowany słowami o Bogu i „Kościele”, przy milczeniu o łasce uświęcającej, o prawdziwej Ofierze Mszy i o jedynej drodze zbawienia w jedynym Kościele Chrystusa.

Kapłan w tradycyjnym stroju katolickim przed ołtarzem w kościele, wyraz pokory i głębi wiary.
Kurialiści

Neokatechumenalna „nowa ewangelizacja” jako rozbicie wiary: kult emocji zamiast panowania Chrystusa

Cytowany artykuł relacjonuje wydarzenia tzw. Jubileuszu Młodzieży w Rzymie, ze szczególnym akcentem na spotkanie wspólnot Drogi Neokatechumenalnej: pielgrzymkę przez Drzwi Święte, popołudniowy zjazd na Tor Vergata, „Liturgię Słowa” z „wołaniem” do powołań oraz świadectwa młodych z Poznania (Joanna i Zenon Kmieciak), którzy mówią o „nadziei”, „wartościach” i „świadectwie”. Relacjonowane treści sprowadzają chrześcijaństwo do psychologicznej motywacji, wspólnotowego samopotwierdzania i antropocentrycznych sloganów, konsekwentnie przemilczając łaskę, ofiarniczy charakter Mszy, grzech, pokutę, nawrócenie i królowanie Chrystusa nad społeczeństwami. W ten sposób ukazują model religii, który nie jest katolicki.

Kler w tradycyjnych szatach katolickich w modlitewnym, pełnym szacunku skupieniu podczas turnieju szachowego w kościele
Wyróżnione, Kurialiści

Turniej szachowy „duchowieństwa” jako spektakl pustki: sport zamiast krzyża

Turniej szachowy „duchowieństwa” jako spektakl pustki: sport zamiast krzyża

Cytowany artykuł relacjonuje wydarzenie nazwane „XXIV Mistrzostwa Polski Duchowieństwa w szachach klasycznych”, rozegrane 7–11 lipca 2025 r. w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Startowało 20 uczestników: „księża” diecezjalni i zakonni (pallotyni, jezuita, franciszkanin, misjonarz św. Wincentego a Paulo, bazylianin) oraz jeden kleryk. Podano wyniki: zwyciężył kleryk Adam Kopaczewski (6 pkt.), kolejne miejsca zajęli ks. Stanisław Bąk i ks. Wojciech Sola (po 5 pkt.), nagrodzono „najpiękniejszą partię”, wyłoniono najlepszą drużynę. Zawody sędziował Józef Flaziński; organizatorami i promotorami przedsięwzięcia są „duchowni” środowiska posoborowego, a wydarzenie widnieje w kalendarzu Polskiego Związku Szachowego jako mistrzostwa branżowe. Zapowiedziano następne edycje oraz linki do strony i Facebooka. Jedyną „teologią” tej relacji jest cisza o Bogu, krzyżu, łasce, ofierze i zbawieniu — a więc triumf świeckiego widowiska pod sutanną.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.