Mieszkańcy Kijowa otrzymują polską zupę w ramach akcji 'Ciepła zupa dla Kijowa', podczas gdy organizatorzy koncentrują się na pomocy materialnej bez uwzględnienia wymiaru duchowego.
Świat

Humanitarna pomoc czy ukryta agenda? Polska akcja w Kijowie pod lupą

Portal Gość Niedzielny (3 lutego 2026) relacjonuje akcję „Ciepła zupa dla Kijowa”, podczas której rozdano 4000 porcji polskiego żurku mieszkańcom stolicy Ukrainy dotkniętym rosyjskimi atakami na infrastrukturę energetyczną. Według relacji, mieszkańcy mieli wyrażać wdzięczność słowami: „Ta zupa to znak, że świat o nas nie zapomniał, że Polska o nas pamięta”. Organizatorzy – wśród nich przedsiębiorca Bartłomiej Szczoczarz i były radny Krakowa Łukasz Wantuch – podkreślają rzekomo geopolityczne uzasadnienie pomocy: „Jeżeli Ukraina upadnie – my będziemy następni. Wspomaganie Ukrainy jest wspomaganiem Polski”.