Skandal w Trybunale Stanu jako objaw upadku moralnego państwa
Portal Tygodnik Powszechny (09.09.2025) relacjonuje serię zdarzeń politycznych: incydent z sędzią Trybunału Stanu Piotrem Andrzejewskim, który podczas dyskusji o immunitecie I prezes SN Małgorzaty Manowskiej „z rozmachem opuścił posiedzenie”, „krzyczał na zgromadzonych” i „popchnął krzesło”; dowcip premiera Donalda Tuska o „rozmiarach” stacji telewizyjnej; oraz skandal związany z „nieudanym żartem” europosła Roberta Biedronia na temat Karola Nawrockiego i Donalda Trumpa, który uczynił go „najbardziej krytykowanym politykiem w historii polskiego internetu”. Artykuł pomija całkowicie perspektywę moralną, redukując władzę sądowniczą i wykonawczą do poziomu komedii błazeńskiej, gdzie liczy się jedynie efekt medialny, a nie bonum commune (dobro wspólne).










