Afrykańskie reżimy kupują sobie miejsce w europejskiej piłce, zapominając o własnych ludziach
Portal „Tygodnik Powszechny” (10 lutego 2026) relacjonuje zjawisko sponsorowania europejskich klubów piłkarskich przez rządy Demokratycznej Republiki Konga i Rwandy. W kontekście toczącej się między tymi państwami krwawej wojny o surowce mineralne, władze wydają dziesiątki milionów dolarów na umowy z FC Barcelona, Arsenalem czy Bayernem Monachium, by poprawić swój wizerunek. Autor artykułu Grzegorz Kordylas kwestionuje sensowność tych wydatków wobec skrajnego ubóstwa i przemocy dotykających obywateli obu krajów, jednak pomija kluczową ocenę moralną takiego stanu rzeczy z perspektywy prawa naturalnego i katolickiej nauki społecznej.







