Portal eKAI (9 lutego 2026) z satysfakcją donosi o obecności Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie w rankingu Times Higher Education World University Rankings by Subject 2026. Uczelnia osiągnęła najwyższe pozycje w dyscyplinach prawa (przedział 401+) i psychologii (401-500), co według rektora ks. prof. Ryszarda Czekalskiego świadczy o „silnej pozycji” i „systematycznej pracy” naukowej. Tym samym neo-kościół potwierdza całkowite podporządkowanie edukacji katolickiej świeckim kryteriom oceny, wypierając się swej nadprzyrodzonej misji.
Naturalistyczna redukcja roli uczelni katolickiej
Wymieniane w artykule kryteria rankingu – „jakość badań naukowych”, „środowisko badawcze” czy „transfer wiedzy” – odsłaniają całkowitą akceptację naturalistycznej wizji edukacji, sprzecznej z zasadami katolickimi sformułowanymi w encyklice Piusa XI Divini Illius Magistri:
„Prawdziwa edukacja katolicka winna zmierzać do ostatecznego celu człowieka, jakim jest zjednoczenie z Bogiem, podczas gdy te tzw. rankingi naukowe oceniają jedynie doczesną użyteczność wiedzy”
Brak jakiegokolwiek odniesienia do formacji duchowej, obrony dogmatów czy kształcenia w cnocie ujawnia systemową apostazję instytucji podszywającej się pod katolicką. Jak zaznacza św. Pius X w Pascendi Dominici gregis: „Moderniści (…) sprowadzają naukę do roli służebnicy doświadczenia zmysłowego”.
Psychologia i prawo: narzędzia dechrystianizacji
Chlubienie się wysoką pozycją w dziedzinie psychologii to szczególny przejaw zdrady misji uniwersytetu katolickiego. Współczesna psychologia, zakorzeniona w freudyzmie i naturalizmie, stanowi narzędzie:
Relatywizacji pojęcia grzechu poprzez pojęcie „zaburzeń”
Wypierania teologii moralnej i sakramentu pokuty
Propagowania błędnej antropologii pomijającej stan łaski i grzechu
Podobnie „sukces” w dziedzinie prawa budzi przerażenie, gdyż – jak wskazuje Syllabus błędów Piusa IX (pkt 39) – współczesne prawo cywilne odrzuca boskie źródło władzy i prawa naturalnego. Czy na posoborowym UKSW wykłada się jeszcze bulle Bonifacego VIII Unam Sanctam lub encyklikę Leona XIII Libertas o państwie chrześcijańskim? Wątpliwe.
Rektor-aparatchik neo-kościoła
Wypowiedź rektora ks. prof. Czekalskiego to modelowy przykład langue de bois modernistycznej biurokracji:
„Systematyczna praca przynosi wymierne efekty i pozwala UKSW budować coraz silniejszą, trwałą pozycję w międzynarodowej przestrzeni akademickiej”
Gdzie w tym dyskursie:
Chwała Boża jako cel edukacji?
Ochrona depozytu wiary przed błędami czasów?
Formacja przyszłych kapłanów i świeckich do walki z apostazją?
Jak zauważa Pius XI w Quas Primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw, zburzone zostały fundamenty władzy”. Ten cytat doskonale opisuje duchową pustkę obecnej „misji” UKSW.
Teologia braku teologii
Najwymowniejsze jest milczenie o teologii wśród „sukcesów” rankingowych. Czyżby dyscyplina ta – nominalnie przecież centralna dla katolickiej uczelni – okazała się niekonkurencyjna wobec świeckich kryteriów? To logiczna konsekwencja przyjęcia paradygmatu „naukowości” oderwanego od Magisterium.
Jak stwierdza dekret Świętego Oficjum Lamentabili (pkt 22): „Dogmaty, które Kościół podaje jako objawione, nie są prawdami pochodzenia Boskiego, ale są pewną interpretacją faktów religijnych”. Właśnie to błąd modernizmu realizuje UKSW, poddając wszystkie dyscypliny świeckim ocenom.
Katedra Chrystusa Króla zastąpiona rankingowym bożkiem
Uczestnictwo w tego typu rankingach stanowi akt bałwochwalczego kultu współczesnego świata, potępionego przez św. Jana: „Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie” (1 J 2,15). Katolicki uniwersytet winien być bastionem oporu wobec „ducha świata”, a nie beneficjentem jego aprobaty.
Jakże aktualne pozostają słowa Leona XIII z Humanum genus: „Uniwersytety i szkoły należy mieć szczególnie na oku, by nie szerzyły zgubnych nauk”. Niestety, UKSW stał się właśnie tubą tych zgubnych nauk, czego dowodzi entuzjazm dla świeckiego uznania.