Katastrofa w Adamuz: Modernistyczna karykatura miłosierdzia bez sakramentów
Portal Opoka informuje o reakcji parafii św. Andrzeja w Adamuz po katastrofie kolejowej, w której zginęło 41 osób. W relacji podkreślono spontaniczną pomoc mieszkańców oraz rolę miejscowej wspólnoty jako „pierwszego miejsca schronienia” dla ocalałych. „Proboszcz” Rafael Prados miał stwierdzić: „Przyjęliśmy ich z tym, co mieliśmy – jedzeniem, wodą, gorącą kawą. Kiedy już trochę się uspokoili, towarzyszyliśmy im i słuchaliśmy”. Artykuł wspomina też o wizycie „arcybiskupa” Kordoby oraz planowanej „Mszy” za ofiary. Ten humanitarny gest okazuje się jednak teologiczną pustynią, gdzie zastąpiono sakramentalną moc Kościoła psychologizującym gadulstwem.










