Portal „Tygodnik Powszechny” (14 lipca 2026) publikuje artykuł Jakuba Bodzionego, w którym autor konstatuje koniec ery emocjonalnego partnerstwa polsko-ukraińskiego i wezwanie do realpolityki opartej na gołych interesach. Przedstawia Ukrainę jako państwo skoruumpowane, demograficznie skazane na upadek, rządzone przez elity lekceważące polskie sprawiedliwość historyczną (UPA) i korzystające z polskiej naiwności. Wskazuje na hipokryzję polskiej prawicy, która domaga od Kijowa rozliczenia z ludobójstwem na Wołyniu, sama nigdy nie dokonując pełnego, pozbawionego ideologii rozliczenia z Jedwabnem. Przewiduje, że powojenny ukraiński nacjonalizm, nakarmiony traumą i uzbrojonymi weteranami, zagrozi stabilności regionu. Całą tę analizę, choć politycznie ostroumną, pozbawiono jakiegokolwiek odniesienia do panowania Chrystusa Króla, jedynego fundamentu prawdziwego pokoju i sprawiedliwości między narodami.