Portal Vatican News relacjonuje incydent z 10 grudnia 2025 roku, w którym „kardynał” Baltazar Enrique Porras Cardozo miał zostać pozbawiony paszportu przez władze Wenezueli na lotnisku Maiquetía. Według doniesień, „arcybiskup senior” Caracas został zmuszony do powrotu do stolicy kraju, uniemożliwiając mu podróż do Madrytu w związku z nieokreślonymi „obowiązkami kościelnymi”. Konferencja Episkopatu Wenezueli wyraziła „głęboki żal” i wezwała do „pogłębionego dochodzenia”, podczas gdy sam zainteresowany w liście otwartym odwołał się do „bezbronności żłóbka” i „kruchości prawdy”, pomijając jakąkolwiek wzmiankę o prawach Kościoła czy obowiązku sprzeciwu wobec prześladowań. Ten teatr biurokratycznej uległości i teologicznej pustki doskonale ilustruje bankructwo posoborowej sekty.