Wenezuela

Edward Feser pisze list protestujący przeciwko wojskowym atakom Trumpa na statki narkotykowe w Wenezueli
Świat

Militaryzm i humanitaryzm – dwa oblicza apostazji współczesnego świata

Portal LifeSiteNews relacjonuje kontrowersje wokół jednostronnych ataków dronowych administracji Trumpa na statki handlarzy narkotyków u wybrzeży Wenezueli. Prezydent Stanów Zjednoczonych uzasadnia te działania „legalnym autorytetem” wynikającym z konieczności ochrony życia Amerykanów przed narkotykami, które – jak twierdzi – rocznie zabijają 300 tysięcy obywateli. Przeciwko tej polityce protestują katoliccy uczeni: profesor Joseph Capizzi z Catholic University of America oraz filozof Edward Feser, powołując się na zasady teorii wojny sprawiedliwej. Capizzi podkreśla, że „śmiertelne ataki można usprawiedliwić tylko wobec kombatantów”, zaś handlarze narkotyków nie są „wrogimi bojownikami”. Feser z kolei ostrzega przed „wojną o zmianę reżimu w Wenezueli”, porównując obecną sytuację do wojny w Iraku. Senator Rand Paul dodaje, że eskalacja działań militarnych bez zgody Kongresu narusza konstytucyjne zasady podziału władzy.

Ks. Numa Molina, jezuita, stoi przed biednymi ludźmi w Wenezueli w otoczeniu socjalistycznych żołnierzy. Scena przedstawia jego kontrowersyjną rolę jako duchowego doradcy Nicolása Maduro.
Świat

Jezuita w służbie tyranii: obnażenie pseudoteologii ks. Numy Moliny

Portal Opoka.org.pl relacjonuje działalność „ks.” Numy Moliny, jezuity pełniącego rolę „duchowego doradcy” autokratycznego prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro. Artykuł przedstawia go jako kontrowersyjną postać zaangażowaną w pomoc ubogim, jednak jednocześnie całkowicie lojalną wobec socjalistycznego reżimu odpowiedzialnego za prześladowania Kościoła i ruiny gospodarczej kraju. Wenezuelscy biskupi, określeni jako „ostatnia instytucja krytyczna wobec rządu”, potępiają fałszowanie wyborów i łamanie praw człowieka, podczas gdy Molina otwarcie atakuje hierarchów jako „oderwanych od rzeczywistości” i broni reżimu. Jezuita promuje teologię wyzwolenia, prowadzi programy charytatywne finansowane prawdopodobnie przez reżim oraz utrzymuje, że konsultował się z antypapieżem bergoglio (Franciszkiem).

Kardynał w tradycyjnych szatach kapłańskich stojący przed zniszczonym krajobrazem Wenezueli z amerykańskimi okrętami wojennymi w tle.
Świat

Geopolityka zastępująca moralność: krytyka relacji o napięciach USA-Wenezuela

Portal Gość.pl relacjonuje konflikt dyplomatyczno-wojskowy między USA a Wenezuelą, koncentrując się na wzmocnieniu amerykańskiej obecności militarnej w regionie Karaibów. Administracja Donalda Trumpa tłumaczy te działania walką z przemytem narkotyków i nielegalną migracją, zaś reżim Nicolása Maduro oskarża Waszyngton o próbę zamachu stanu i przejęcie kontroli nad złożami ropy. W tle pozostają migracyjny exodus prawie 8 mln Wenezuelczyków oraz sojusz Caracas z agresywną polityką Władimira Putina.

Sobór katolicki modli się przed krzyżem w kontrastu z modernistycznymi biskupami dyskutującymi z światowymi przywódcami
Świat

Moralna farsa w służbie rewolucji: Krytyka modernistycznych apeli o „pokój” w Wenezueli

Portal Opoka informuje o wystąpieniach „arcybiskupa” Timothy’ego P. Broglio i antypapieża Leona XIV, którzy nawołują do zaprzestania amerykańskich operacji wojskowych przeciwko wenezuelskim przemytnikom narkotyków. „Arcybiskup” Broglio, rzekomy zwierzchnik „Archidiecezji Wojskowej USA”, stwierdził, że „cel nigdy nie uświęca środków”, zaś uzurpator watykański Leon XIV zasugerował „dialog, negocjacje, a nawet presję ekonomiczną” jako alternatywę dla działań zbrojnych. Całość utrzymana jest w tonie typowego posoborowego relatywizmu, gdzie salus populi (dobro ludu) zastępuje się utopijnym pacyfizmem, a prawo naturalne – humanitarną retoryką.

Ksiądz w stroju liturgicznym przed tłumem z krzyżem, w tle symbole reżimu Maduro
Posoborowie

Synkretyzm władzy świeckiej i apostazja duszpasterska w obronie reżimu Maduro

Portal VaticanNews.va informuje o wystąpieniu „arcybiskupa” Timothy’ego P. Broglio oraz „papieża” Leona XIV, którzy pod pozorem troski o „pokój” i „poszanowanie prawa” występują w obronie reżimu Nicolása Maduro. Tekst jawi się jako klasyczny przykład:
„moralnego relatywizmu podszytego teologią wyzwolenia, gdzie prawa tyrana przedkłada się nad prawa Boga do publicznego panowania” (Pius XI, Quas primas).

Sobieświąty katolicki kapłan w tradycyjnych szatach stoi przed zniszczonym miastem, trzymając różaniec i patrząc z powagą na odległą operację wojskową.
Świat

Militarne fantazje Trumpa przykrywką duchowej zapaści Zachodu

Portal Gość Niedzielny relacjonuje wypowiedź Donalda Trumpa, który w Gabinecie Owalnym zapowiedział eskalację działań militarnych przeciwko przemytnikom narkotyków: „Znamy każdą trasę, znamy każdy dom, wiemy, gdzie produkują te śmieci. Wiemy, gdzie to wszystko magazynują. I myślę, że wkrótce zobaczycie to na lądzie”. Artykuł powiela świecką narrację o „walce z narkobiznesem” jako problemie czysto policyjno-wojskowym, całkowicie przemilczając metafizyczną i moralną istotę zła, które stanowi sedno kryzysu.

Portret Donalda Trumpa i Nicolasa Maduro w napiętej rozmowie politycznej w wielkim rządowym salonie
Świat

Groźby Trumpa wobec Wenezueli: świecka pycha wobec prawa Bożego

Portal Opoka relacjonuje konflikt pomiędzy Donaldem Trumpem a Nicolásem Madurem, przedstawiając go wyłącznie w kategoriach polityczno-wojskowych, bez najmniejszej próby chrześcijańskiej refleksji nad moralnością działań obu stron. Komentowany artykuł koncentruje się na mechanicznym odtworzeniu wydarzeń, jak gdyby sprawiedliwość międzynarodowa istniała w próżni moralnej, niezależnie od prawa Bożego rządzącego narodami.

Polityczny pragmatyzm w miejsce porządku Bożego

„Trump miał odrzucić większość propozycji i powiedział Maduro, że ma tydzień, by opuścić kraj wraz ze swoją rodziną”

Ta groteskowa scena – świecki władca wydający ultimatum drugiemu suwerennemu państwu – ukazuje bankructwo współczesnej polityki opartej na bałwochwalstwie władzy ludzkiej. Gdzież jest refleksja, że „Nie ma władzy, która by nie pochodziła od Boga” (Rz 13,1 Wlg)? Zarówno Trump, jak i Maduro występują tu jako samowładcy, dla których prawo naturalne i boskie nie stanowią żadnego ograniczenia.

Milczenie o zasadach wojny sprawiedliwej

Portal całkowicie pomija katolicką naukę o wojnie sprawiedliwej, której warunki jasno określili święci Doktorzy Kościoła:

Słuszna przyczyna (np. obrona przed niesprowokowaną agresją)
Właściwa intencja (przywrócenie pokoju, nie zemsta czy grabież)
Ostatnia instancja (wyczerpanie środków pokojowych)
Proporcjonalność środków
Realna szansa powodzenia

Tymczasem groźba Trumpa: „Trump miał również zagrozić użyciem siły, jeśli Maduro nie odda władzy” – stanowi klasyczny przykład imperialnej buty, nie zaś obrony porządku moralnego. Sankcje ekonomiczne, które dewastują życie milionów Wenezuelczyków, są narzędziem terroru gospodarczego, potępionego przez Piusa XI w Quadragesimo anno jako sprzecznego z chrześcijańską sprawiedliwością społeczną.

Kult siły zamiast ewangelicznego rozsądku

Największym grzechem artykułu jest bezkrytyczne powielanie narracji o „zwiększającej się presji i gróźb USA wobec Wenezueli” bez oceny moralnej. Gdzież jest przypomnienie słów Chrystusa: „Wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną” (Mt 26,52 Wlg)? Wenezuelski kryzys przedstawiany jest jako partia szachów między dwoma władcami, nie zaś jako dramat narodu cierpiącego pod rządami zarówno socjalistycznej tyranii, jak i amerykańskiego imperializmu.

Ideologiczne zaślepienie portalu „katolickiego”

Szokujące jest milczenie autora wobec faktu, że żadna ze stron konfliktu nie reprezentuje cywilizacji chrześcijańskiej:

Reżim Maduro – otwarcie wrogi Kościołowi, prześladujący katolików, wspierający aborcję i marksistowską rewolucję
Administracja Trumpa – promująca globalny kapitalizm, militaryzm i kulturę śmierci (homopropaganda, gender)

Gdyby portal rzeczywiście stał na straży katolicyzmu, przypomniałby słowa Leona XIII: „Żadna władza nie jest dopuszczalna, która nie pochodzi od Boga, władza zaś, która wypowiada posłuszeństwo Bogu, sama staje się bezprawiem” (Encyklika Diuturnum illud). Tymczasem mamy do czynienia z bałwochwalczą adoracją politycznych bożków.

Apel o królowanie Chrystusa

W obliczu takich konfliktów jedynym rozwiązaniem jest powrót do zasady Piusa XI z encykliki Quas primas: „Pokój Chrystusa w królestwie Chrystusowym”. Dopóki narody nie uznają publicznie panowania Najświętszego Serca Jezusa, wszelkie „rozwiązania” polityczne będą jedynie przejściowym zawieszeniem broni między kolejnymi aktami pychy i przemocy.

Prezydent Nicolás Maduro przemawia do ewangelikalnych pastorów w Pałacu Miraflores
Świat

Maduro i ewangelikalni sojusznicy: polityczna gra w królestwo bez Kościoła

Portal eKAI relacjonuje (21 listopada 2025) deklarację prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro, który podczas spotkania z pastorami ewangelikalnymi ogłosił: „Jezus Chrystus jest panem i właścicielem Wenezueli”. Pałac prezydencki Miraflores został nazwany „boskim ołtarzem”, co francuski portal Tribune Chrétienne interpretuje jako próbę „transcendentnej legitymizacji” władzy w obliczu kryzysu społeczno-gospodarczego i militarnej presji USA. Choć gest Maduro przedstawiany jest jako akt duchowy, w rzeczywistości stanowi zwieńczenie długoletniej strategii wykorzystywania religijnej retoryki do maskowania totalitarnych praktyk – co znajduje swoje korzenie w posoborowej dewaluacji pojęcia społecznego panowania Chrystusa Króla.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.