Kłamliwy wizerunek Chopina jako celebryty bez duszy
Portal Tygodnik Powszechny (3 października 2025) relacjonuje film Michała Kwiecińskiego „Chopin, Chopin!” jako próbę modernistycznej dekonstrukcji postaci kompozytora, sprowadzonej do roli „figlarnego dandysa” i „celebryty kroczącego ku śmierci na pełnej petardzie”. Recenzentka Anita Piotrowska chwali „kreatywne potraktowanie XIX-wiecznych realiów”, lecz ubolewa nad brakiem odpowiedzi na pytanie: dlaczego Chopin wielkim artystą był. Filmowa biografia pomija całkowicie katolickie dziedzictwo kompozytora, redukując jego życie do fizjologicznego umierania i salonowych anegdot.

