Portret Fryderyka Chopina w ostatnich chwilach życia otoczonego przez księży udzielających mu sakramentów św. w ciemnym pokoju w Paryżu 1849 roku
Kultura

Kłamliwy wizerunek Chopina jako celebryty bez duszy

Portal Tygodnik Powszechny (3 października 2025) relacjonuje film Michała Kwiecińskiego „Chopin, Chopin!” jako próbę modernistycznej dekonstrukcji postaci kompozytora, sprowadzonej do roli „figlarnego dandysa” i „celebryty kroczącego ku śmierci na pełnej petardzie”. Recenzentka Anita Piotrowska chwali „kreatywne potraktowanie XIX-wiecznych realiów”, lecz ubolewa nad brakiem odpowiedzi na pytanie: dlaczego Chopin wielkim artystą był. Filmowa biografia pomija całkowicie katolickie dziedzictwo kompozytora, redukując jego życie do fizjologicznego umierania i salonowych anegdot.