Portal Gość Niedzielny informuje o oświadczeniu abp. Stanisława Budzika oraz rektora KUL, w którym wyrażają oni solidarność z „kard.” Grzegorzem Rysiem. Duchowni ci wspierają metropolitę krakowskiego w obliczu krytyki, jakiej doświadczył po publikacji listu Konferencji Episkopatu Polski dotyczącego relacji z judaizmem. Autorzy oświadczenia chwalą „ewangeliczną służbę” kardynała na rzecz dialogu, twierdząc, iż jest ona zgodna z nauczaniem sekty posoborowej oraz duchem deklaracji Nostra aetate.
Solidarność w błędzie jako fundament „jedności”
W obliczu krytyki, jaka dotknęła „kard.” Grzegorza Rysia za jego nieustępliwe promowanie fałszywych koncepcji dialogu międzyreligijnego, „abp” Stanisław Budzik oraz rektor KUL nie potrafili zdobyć się na żaden akt rozeznania teologicznego. Zamiast wezwać do wierności niezmiennej nauce Kościoła, wystosowali oświadczenie, które jest świadectwem głębokiej degeneracji intelektualnej i duchowej struktur tzw. kościoła posoborowego w Polsce. Wspieranie działań, które w istocie prowadzą do rozmycia depozytu wiary, pokazuje, że dla elit sekty posoborowej „solidarność” z towarzyszami niedoli jest ważniejsza niż obrona Prawdy Bożej.
Dialog międzyreligijny jako narzędzie apostazji
Powolanie się w oświadczeniu na deklarację Nostra aetate jest ostatecznym przyznaniem się do tego, iż autorzy oświadczenia całkowicie zerwali z katolicką eklezjologią. Jak naucza niezmienne Magisterium, poza Kościołem nie ma zbawienia (extra Ecclesiam nulla salus), a religie niechrześcijańskie nie posiadają mocy uświęcającej. Promowany przez „kard.” Grzegorza Rysia dialog to w rzeczywistości programowy relatywizm, który stawia Chrystusa na równi z bożkami pogańskimi i judaistycznymi. To, co nazywają „pojednaniem”, w istocie jest aktem zdrady wobec Najwyższego Kapłana, który jedynie ma moc odpuszczać grzechy i prowadzić dusze do zbawienia.
Bankructwo teologiczne „nauczania” soborowego
„Ewangeliczna służba”, o której piszą autorzy, z prawdziwą Ewangelią nie ma nic wspólnego. Jest to jedynie retoryczny wybieg, mający na celu zamaskowanie faktu, że „nauczanie” soborowe jest zaprzeczeniem tego, co Kościół głosił przez wieki. Wykazanie tej sprzeczności – zgodnie z nauką św. Piusa X zawartą w encyklice Pascendi Dominici gregis – powinno być pierwszym obowiązkiem każdego, kto mieni się być pasterzem dusz. Tymczasem widzimy, jak struktury tzw. kościoła posoborowego, z KUL-em na czele, stają się inkubatorami modernizmu, w których rzekoma „inteligencja katolicka” pracuje nad ostatecznym pogrzebaniem wiary w imię współczesnych ideologii.
Symptomatyczne milczenie o Panowaniu Chrystusa
W oświadczeniu nie pada ani jedno słowo o konieczności uznania Chrystusa Króla przez narody i jednostki. Nie ma mowy o konieczności nawrócenia wyznawców judaizmu do Kościoła katolickiego, co jest jedynym wyrazem prawdziwej miłości bliźniego. Zamiast tego mamy do czynienia z „dialogiem”, który sprowadza wiarę do poziomu socjologicznej pogawędki. To systemowe przemilczenie Prawdy Bożej w dokumentach „biskupów” jest najbardziej przerażającym dowodem na to, że sekta posoborowa przestała pełnić rolę przewodniczki dusz, a stała się jedynie biurem obsługi humanitaryzmu.
Jedność w strukturach okupujących Watykan
Opisywane oświadczenie jest kolejnym dowodem na to, iż hierarchia sekty posoborowej w Polsce jest ściśle zintegrowana z modernistyczną agendą płynącą z Rzymu. Solidarność między „abp.” Stanisławem Budzikiem a „kard.” Grzegorzem Rysiem nie wynika z miłości do Chrystusa, lecz z lojalności wobec systemu, który uzurpuje sobie prawo do nazywania się Kościołem, będąc jednocześnie w stanie pełnej apostazji. Prawdziwi wierni muszą zrozumieć, że w tych strukturach nie znajdą lekarstwa na rany swoich dusz, gdyż ich pasterze są zajęci jedynie wzajemnym utwierdzaniem się w błędach.
Za artykułem:
Metropolita lubelski i rektor KUL solidarni z kard. Rysiem wobec ataków na niego (gosc.pl)
Data artykułu: 01.04.2026








