Portal EWTN News relacjonuje powrót załogi misji Artemis II z podróży wokół Księżyca. Astronauci: Reid Wiseman, Christina Koch, Jeremy Hansen i Victor Glover, po przebyciu 695 000 mil, bezpiecznie powrócili na Ziemię. W swoich refleksjach dzielili się odczuciami dotyczącymi „bycia człowiekiem”, znaczenia załogi jako wspólnoty oraz widoku Ziemi jako „łodzi ratunkowej” zawieszonej w przestrzeni.
Naturalistyczny zachwyt w obliczu pustki
W relacji EWTN News uderza całkowity brak jakiegokolwiek odniesienia do Stwórcy wszechświata w kontekście opisywanego „cudu” techniki i podróży kosmicznej. Astronauci mówią o „wdzięczności” i „zachwycie”, ale adresat tych uczuć pozostaje całkowicie nieokreślony, sprowadzony do poziomu czysto subiektywnego przeżycia. Z perspektywy integralnej teologii katolickiej, tak szeroko zakrojona działalność ludzka, która z dumą stawia w centrum wyłącznie „bycie człowiekiem”, bez uznania panowania Chrystusa Króla nad całym stworzeniem, jest kolejnym przejawem humanizmu świeckiego. Zamiast widzieć w Księżycu i gwiazdach dzieło rąk Bożych, które mają głosić Jego chwałę (Ps 18, 2 Wlg), artykuł redukuje to do ludzkiego sukcesu technicznego.
Religia kosmiczna jako substytut zbawienia
Cytowana w artykule Christina Koch określa Ziemię mianem „łodzi ratunkowej” w „czerni” kosmosu. To sformułowanie jest niezwykle symptomatyczne dla nowoczesnej mentalności, w której to człowiek i jego technologia są jedynymi gwarantami przetrwania w obojętnym, a nawet wrogim wszechświecie. W tym ujęciu „załoga” staje się nowym, świeckim kapłaństwem, a misja kosmiczna – nowoczesnym rytuałem jedności, który zastępuje komunię świętych. Brak odniesienia do rzeczywistości nadprzyrodzonej, do faktu, że to Bóg podtrzymuje wszechświat w istnieniu w każdej sekundzie, sprawia, że cały ten „zachwyt” jest jedynie naturalistyczną iluzją, która nie prowadzi duszy do jej prawdziwego Celu – do Boga.
Pustka teologiczna medialnego przekazu
Najcięższym oskarżeniem, jakie można postawić portalowi EWTN News, jest to, że będąc w założeniu „katolickim”, zignorował on całkowicie nadprzyrodzony sens wszechświata. Artykuł relacjonuje wydarzenie w sposób, w jaki mogłaby to zrobić każda świecka agencja prasowa, skupiając się na emocjach, psychologii grupy i ludzkiej solidarności. Nie ma tu cienia nauki katolickiej o tym, że człowiek został stworzony do wyższych celów niż tylko eksploracja materii. Św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis przestrzegał przed modernizmem, który chce sprowadzić religię do czystego uczucia i subiektywnego przeżycia – artykuł ten jest właśnie taką „kosmiczną” wersją tego błędu.
Kult człowieka w miejscu Kultu Bożego
Pytanie o to, „co to znaczy być człowiekiem”, postawione przez astronautów, w artykule otrzymuje odpowiedź czysto humanistyczną: bycie człowiekiem to bycie „połączonym” z innymi, bycie „odpowiedzialnym” i „solidarnym”. Jest to naturalizm w czystej postaci, który pomija fakt, że prawdziwe „bycie człowiekiem” w sensie katolickim realizuje się jedynie przez łaskę uświęcającą, włączenie do Mistycznego Ciała Chrystusa i pełnienie Woli Bożej. Medialny przekaz EWTN, celebrując astronautów jako niemalże zbawców ludzkości, promuje tym samym niebezpieczny kult człowieka. To nie technologia, nie „załoga”, lecz jedynie Krew Chrystusa przelana na Krzyżu jest jedyną prawdziwą „łodzią ratunkową”, która wyrywa dusze z otchłani grzechu i prowadzi do wiecznej szczęśliwości. Wszelkie inne „misje” pozostają tylko marnością i gonitwą za wiatrem.
Za artykułem:
‘It’s a special thing to be human’: Artemis II crew returns with awe, gratitude, and faith (ewtnnews.com)
Data artykułu: 14.04.2026







