Sojusz energetyczny z mordercami: geopolityka bez sumienia

Podziel się tym:

Portal Gość Niedzielny informuje o deklaracji złożonej przez szefa MSZ Rosji, Siergieja Ławrowa, podczas spotkania z przywódcą Chin, Xi Jinpingiem. Rosyjski dyplomata zapewnił o gotowości Moskwy do „bezwarunkowego” uzupełnienia chińskich niedoborów energetycznych, wynikających z trwającej wojny na Bliskim Wschodzie. Prezydent Chin podkreślił przy tym znaczenie relacji dwustronnych dla „globalnej równowagi”. Cała ta informacja, podana w sposób wyprany z jakiegokolwiek kontekstu moralnego, jest bolesnym świadectwem świata, w którym pojęcie sprawiedliwości i prawdy Bożej zostało całkowicie wyparte przez bezwzględny realizm polityczny i zysk.


Geopolityka jako bożek

Informacja o sojuszu energetycznym Rosji i Chin ukazuje tragiczną rzeczywistość współczesnej dyplomacji, która całkowicie odrzuciła panowanie Chrystusa Króla. W artykule nie ma ani słowa o tym, że oba te państwa są reżimami o korzeniach nieludzkich, systematycznie zwalczającymi jakiekolwiek przejawy prawa naturalnego i chrześcijaństwa. Jest to opis „współpracy” między systemami, które w swej istocie są wrogie wolności sumienia, prowadzonej w sposób czysto technokratyczny. Pius XI w encyklice Quas Primas przypominał, że królestwo Chrystusa wymaga, by Panowanie Zbawiciela było uznane nie tylko przez jednostki, ale i przez całe narody. Tutaj mamy do czynienia z sytuacją wręcz odwrotną – państwa te, w imię własnych interesów i doraźnych korzyści, cementują układy, które nie mają nic wspólnego z ładem opartym na sprawiedliwości.

Przemilczenie jako narzędzie manipulacji

Najbardziej uderzające w notatce portalu Gość Niedzielny jest całkowite przemilczenie moralnego kontekstu działań omawianych państw. „Niedobory te są skutkiem wojny na Bliskim Wschodzie” – czytamy, jakby wojna ta była zjawiskiem naturalnym, za które nikt nie ponosi odpowiedzialności, a nie wynikiem ludzkiego zła i nieuporządkowanych żądz władzy. Taka narracja, typowa dla mediów sekty posoborowej, służy utrwalaniu iluzji, że życie międzynarodowe jest jedynie grą sił ekonomicznych. Brak uwydatnienia, że prawdziwy pokój i sprawiedliwość mogą płynąć wyłącznie z posłuszeństwa prawu Bożemu, czyni z tej informacji jedynie kolejny element propagandowej papki, która nie służy zbawieniu dusz, lecz usypianiu sumień wiernych.

Zdrada Prawdy w imię „globalnej równowagi”

Chińskie MSZ cytuje słowa o „globalnej równowadze”, które w ustach przywódców państw opartych na marksistowskim i totalitarnym fundamencie brzmią jak złowroga ironia. Prawdziwa równowaga i ład w świecie mogą opierać się tylko na uznaniu praw Chrystusa Króla, czego oba te państwa nie tylko nie czynią, ale aktywnie zwalczają. Relacjonowanie tych wydarzeń bez żadnego ostrzeżenia, bez żadnego odwołania do niezmiennej nauki katolickiej, jest jaskrawym dowodem na to, jak bardzo media „katolickie” po 1958 roku przesiąkły duchem tego świata, redukując wiarę do sentymentu, a politykę zostawiając w sferze, w której Bóg nie ma nic do powiedzenia.

Duchowa pustka za kulisami „stabilnych dostaw”

Nawet jeśli sama współpraca energetyczna jest faktem technicznym, to sposób, w jaki jest przedstawiana, obnaża fundamentalny brak odniesienia do rzeczywistości nadprzyrodzonej. Nie ma tu mowy o cierpieniu niewinnych ofiar wojny, o tragizmie konfliktów, o konieczności modlitwy i pokuty. Jest tylko język „stabilnych dostaw” i „wzajemnie korzystnych warunków”. To, co winno być przedmiotem głębokiej refleksji nad stanem świata i jego odejściem od Boga, staje się jedynie notatką o handlu surowcami. Jest to kolejny dowód na to, jak sekta posoborowa, okupująca struktury Watykanu, swoją biernością i milczeniem wobec zła, pozwala na to, by świat bezkarnie dryfował w stronę otchłani. Tylko w ramach autentycznego, przedsoborowego Kościoła, wierni otrzymują światło Prawdy, które pozwala przeniknąć przez gęstwinę kłamstw współczesnej polityki i dostrzec, że bez Chrystusa wszelki handel i sojusze są jedynie budowaniem na piasku.


Za artykułem:
Ławrow do Xi: Rosja gotowa zrekompensować ChRL niedobory energetyczne w dobie kryzysu
  (gosc.pl)
Data artykułu: 15.04.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.