Portal EWTN News informuje o wydarzeniu „America Reads the Bible”, w ramach którego blisko 500 „liderów wiary”, w tym politycy i aktorzy, zgromadzi się w Waszyngtonie, aby przez tydzień czytać na głos całą Biblię. Organizatorzy, powiązani z grupą Christians Engaged, określają to jako „duchowe świętowanie fundamentów narodu” przed zbliżającą się 250. rocznicą powstania USA. Wydarzenie to, odbywające się w Muzeum Biblii, ma być inspirowane biblijną księgą Ezdrasza, a w czytaniu – obejmującym przekład króla Jakuba – mają brać udział także osoby podające się za katolików. Donald Trump ma wziąć udział w tym przedsięwzięciu 21 kwietnia, odczytując fragmenty Drugiej Księgi Kronik. To kolejne świadectwo, jak w strukturach okupujących sferę sacrum polityka miesza się z religią, tworząc estetyczny substytut dla prawdziwego kultu.
Naturalistyczny teatr pobożności
Publiczne czytanie Pisma Świętego, oderwane od sakramentalnej rzeczywistości Kościoła i sprawowane w kontekście politycznej rocznicy, jest jaskrawym przykładem protestanckiego naturalistycznego teatru, który przeniknął do świadomości tzw. liderów wiary. Organizatorzy nie ukrywają, że ich celem jest „zdyscyplinowanie Amerykanów w biblijnym światopoglądzie” i aktywizacja obywatelska. Biblia staje się tu narzędziem politycznej agendy, a nie Źródłem Objawienia, które wzywa do pokuty i nawrócenia do Jedynego Prawdziwego Kościoła Chrystusowego.
Królowie nie potrzebują spektakli, lecz panowania Chrystusa
Wybór przekładu króla Jakuba (King James Version) – protestanckiego tłumaczenia, które z definicji odrzuca kanon katolicki i jest nacechowane błędami teologicznymi – pokazuje, że dla uczestników tego zgromadzenia prawda doktrynalna jest sprawą drugorzędną. To nie jest celebracja wiary, lecz celebracja amerykańskiego mitu założycielskiego. Pius XI w encyklice Quas Primas nauczał, że państwa i narody mogą zaznać pokoju tylko wtedy, gdy uznają panowanie Chrystusa Króla. Czytanie Biblii przez polityków w Waszyngtonie, bez uznania autorytetu Kościoła, to jedynie bezpłodny gest, który nie zmienia porządku rzeczy, a jedynie utrwala iluzję, że amerykański nacjonalizm jest tożsamy z Królestwem Bożym.
Symptomy teologicznego rozkładu
Analiza retoryki organizatorów ujawnia głęboki modernizm: „odkrywanie na nowo prawd, które nas zakotwiczają” to klasyczne odwołanie do subiektywizmu. Brak jakiejkolwiek wzmianki o konieczności przynależności do Kościoła Katolickiego czy o znaczeniu Ofiary Mszy Świętej, pokazuje, że tzw. liderzy chrześcijańscy stali się rzecznikami rozmytego, międzywyznaniowego humanitaryzmu. Nawiązanie do księgi Ezdrasza jest tu użyte instrumentalnie – prawdziwa odnowa narodu nie następuje przez głośne czytanie, ale przez czystość wiary i sakramentalne życie, do których dostęp jest możliwy jedynie w Kościele, a nie w muzeum czy parlamencie.
Apostazja pod płaszczykiem patriotyzmu
Krytyczna obserwacja tego przedsięwzięcia prowadzi do wniosku, że mamy do czynienia z aktem apostazji, ukrytej pod szatami patriotycznej pobożności. Gdy tzw. katolicy biorą udział w odczytywaniu heretyckich przekładów Biblii w towarzystwie polityków, którzy nie znają prawa Bożego, dokonują jawnego zgorszenia. Nie jest to działanie na rzecz zbawienia dusz, lecz budowanie „wieży Babel” jedności chrześcijańskiej, która nie posiada fundamentu w Jedynej Prawdzie. Prawdziwy Kościół, pozostający w stanie wakatu Stolicy Piotrowej od 1958 roku, nie bierze udziału w tych teatrach, lecz wzywa do trwania przy niezmiennej wierze, która nie potrzebuje politycznych patronatów, by nieść zbawienie.
Za artykułem:
Nearly 500 leaders will gather in Washington, D.C., to read the entire Bible aloud (ewtnnews.com)
Data artykułu: 15.04.2026






