Portal Tygodnik Powszechny (20 kwietnia 2026) prezentuje poradnik dotyczący zakupu tanich nieruchomości na hiszpańskim wybrzeżu Costa Blanca, sugerując możliwość nabycia lokali już od 50 tysięcy euro. Autorzy tekstu koncentrują się na aspektach ekonomicznych, pomijając zupełnie duchowe i moralne implikacje budowania doczesnej przystani w świecie, który coraz bardziej oddala się od Boga.
Naturalizm jako fundament decyzji życiowych
Tekst z portalu Tygodnik Powszechny stanowi podręcznikowy przykład nowoczesnego naturalizmu, w którym życie ludzkie zostaje zredukowane do poszukiwania „śródziemnomorskiego stylu życia” i optymalizacji budżetu inwestycyjnego. Autorzy nie stawiają żadnych pytań o duchowy klimat miejsc, które sugerują jako potencjalne przystanie. W opisie Torrevieja, Santa Pola czy Murcji nie ma miejsca na refleksję, czy te miejsca sprzyjają życiu w łasce uświęcającej, czy może raczej stanowią centra konsumpcji, gdzie wiara staje się jedynie prywatnym dodatkiem do wakacyjnego relaksu. „Marzysz o śródziemnomorskim stylu życia bez nadwyrężania budżetu?” – to pytanie, które stawia doczesny dobrobyt na szczycie hierarchii wartości, całkowicie ignorując napomnienie Chrystusa: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie rdza i mól niszczą” (Mt 6,19 Wlg).
Przemilczenie jako narzędzie sekularyzacji
Najcięższym oskarżeniem wobec komentowanego artykułu jest absolutne przemilczenie wymiaru nadprzyrodzonego. Czytelnik otrzymuje szczegółowe wytyczne dotyczące procesu zakupu, zasad kredytowania czy rentowności wynajmu wakacyjnego, nie dowiaduje się jednak niczego o konieczności zachowania ciągłości z życiem sakramentalnym w nowym miejscu zamieszkania. Jest to milczenie symptomatyczne dla „katolickiej” prasy, która dobrowolnie poddaje się dyktatowi świata, używając języka czysto ekonomicznego. Przemilczenie to utwierdza czytelnika w iluzji, że najważniejszym wyzwaniem przy zmianie miejsca zamieszkania jest „bezpieczna i opłacalna inwestycja”, a nie zbawienie duszy. Taka postawa jest duchowym okrucieństwem, gdyż odrywa decyzje życiowe od ostatecznego celu człowieka, którym jest niebo, a nie słońce nad Costa Blanca.
Fałszywy spokój w strukturach doczesności
Inicjatywa portalu wpisuje się w nurt budowania „bezpiecznych przystani” w świecie ogarniętym apostazją. Proponowane lokalizacje, jak choćby Murcia czy Costa Cálida, jawią się jako oazy spokoju, co w kontekście obecnego kryzysu duchowego jest czystym eskapizmem. Prawdziwy spokój nie płynie z posiadania nieruchomości w atrakcyjnej cenie, lecz z trwania w Kościele katolickim, który jako jedyny posiada środki do uświęcenia duszy. Kościół posoborowy, który często towarzyszy wiernym w ich „emigracjach ekonomicznych”, oferuje jedynie „duchową turystykę”, zamiast prowadzić do Źródła Życia. Prawdziwe lekarstwo na niepokoje świata nie leży w nieruchomościach, lecz w pokucie i Najświętszej Ofierze.
Bankructwo „katolickiego” poradnictwa
Krytyka artykułu z portalu Tygodnik Powszechny nie wynika z samej chęci posiadania mieszkania, lecz z faktu, że portal ten, aspirujący do miana opiniotwórczego w środowiskach związanych z posoborowiem, promuje podejście do życia głęboko naturalistyczne. Zamiast kształtować sumienia, sugerując, jak roztropnie (a nie tylko tanio) wybierać miejsce życia, by służyło ono budowaniu Królestwa Bożego, portal serwuje czytelnikom konsumpcyjną papkę. Jest to systemowe działanie, które zredukowało kapłanów i media „katolickie” do roli doradców finansowych, zapominając, że Chrystus Król panuje nad umysłem, wolą i sercem, a nie tylko nad portfelem obywatela. Dopóki wierni nie zwrócą się ku jedynym niezmiennym wartościom, każda taka inwestycja – nawet najbardziej „opłacalna” – pozostanie tylko budowaniem na piasku, o którym wspomina Pismo Święte.
Za artykułem:
Jak znaleźć tanie mieszkanie w Hiszpanii? Przewodnik po regionie Costa Blanca (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 20.04.2026







