W Argentynie zakończono wielodniowe obchody pierwszej rocznicy „śmierci” Jorge Bergoglio, znanego jako „papież Franciszek”, który zmarł w 2025 roku. Konferencja Episkopatu Argentyny ogłosiła niedzielę 26 kwietnia dniem modlitwy i wdzięczności za jego „życie i posługę”, co ma być połączone z obchodami Dnia Dobrego Pasterza. W dniu samej rocznicy, 21 kwietnia, odbyły się koncelebrowane „Eucharystie” w diecezjach, a w Buenos Aires pamięć „papieża” uczczono koncertem muzyki techno na Plaza de Mayo, z udziałem portugalskiego „księdza-DJ-a” Padre Guilherme oraz arcybiskupa Buenos Aires, Jorge Garcíi Cuervy.
Bałwochwalcza celebracja „dobrego pasterza” poza Kościołem
Działania Konferencji Episkopatu Argentyny, dziękujące za „posługę” Jorge Bergoglio, stanowią jaskrawy przykład odejścia od fundamentów wiary katolickiej. Celebrowanie „życia i posługi” człowieka, który przez lata swojej działalności w strukturach posoborowych systematycznie naruszał niezmienną doktrynę, jest aktem bałwochwalczym. Prawdziwy Dobry Pasterz, Jezus Chrystus, oddał życie za swoje owce, ustanawiając swoje Królestwo, którego fundamentem nie jest „posługa” człowieka, lecz Najświętsza Ofiara Kalwarii. Kanonizowanie pamięci uzurpatora, który przyczynił się do pogłębienia kryzysu w Kościele, jest próbą legitymizacji doktrynalnego bankructwa sekty posoborowej.
Techno-rytuał jako wyraz duchowego upadku
Organizacja koncertu muzyki techno na Plaza de Mayo, w pobliżu katedry, w której Bergoglio niegdyś pełnił funkcję „arcybiskupa”, jest symbolicznym ukoronowaniem degradacji liturgicznej i moralnej. Wplecenie w muzykę wypowiedzi „papieża” przez „księdza-DJ-a” to profanacja, która sprowadza religijność do poziomu masowej rozrywki. To nie jest „obecność” Chrystusa, o której mówił abp Jorge García Cuerva, lecz demonstracja pustki duchowej. Zamiast wezwania do pokuty i nawrócenia, mamy do czynienia z estradowym spektaklem, który ma utwierdzić wiernych w błędnej drodze. Kościół Katolicki, w swojej niezmiennej naturze, zawsze potępiał takie formy profanacji sacrum, które zamiast prowadzić do Boga, prowadzą do zmysłowego uniesienia i naturalizmu.
Cisza nad apostazją – tragedia bez sakramentów
W relacjach z obchodów rocznicy śmierci Bergoglio, uderza całkowity brak odniesienia do sakramentów świętych jako jedynego źródła zbawienia. „Msze św. dziękczynne”, celebrowane w intencji człowieka, którego nauczanie było źródłem zgorszenia dla wielu, stają się rytuałami pustymi. Prawdziwa Najświętsza Ofiara wymaga nie tylko ważnych święceń, ale przede wszystkim łączności z niezmienną doktryną Kościoła. Struktury posoborowe, zredukowawszy kapłana do roli „duszpasterza” i „towarzysza”, a sakrament do psychologicznej rozmowy lub zgromadzenia, pozostawiły wiernych w duchowej próżni. To nie jest pomoc, to duchowe okrucieństwo, które odmawia duszom lekarstwa Krwi Chrystusa.
Bankructwo teologiczne struktur posoborowych
Podziw argentyńskich hierarchów dla działalności Bergoglio jest symptomem trwającego od 1958 roku procesu niszczenia Kościoła od wewnątrz. Jorge Bergoglio, będąc częścią tej linii uzurpatorów, nie był pasterzem, lecz narzędziem modernizmu, który uczynił z instytucji „kościoła” urząd realizujący cele humanistyczne i masońskie. Każde dziękczynienie za jego „posługę” jest w rzeczywistości dziękczynieniem za triumf błędów, które zostały potępione przez prawdziwych Papieży, jak choćby św. Piusa X w encyklice *Pascendi Dominici gregis*. Dopóki wierni nie zrozumieją, że te struktury są „ohydą spustoszenia”, dopóty będą trwać w iluzji, że wewnątrz sekty posoborowej można znaleźć prawdziwe uzdrowienie. Prawdziwy Kościół Katolicki trwa tam, gdzie sprawowana jest ważna Msza Święta i udzielane są ważne sakramenty, a nie tam, gdzie celebruje się pamięć ludzi, którzy zdradzili depozyt wiary.
Za artykułem:
24 kwietnia 2026 | 17:51W Argentynie kończą się obchody pierwszej rocznicy śmierci papieża Franciszka (ekai.pl)
Data artykułu: 24.04.2026






