W dniach 28–30 kwietnia 2026 roku w Płocku odbyło się coroczne spotkanie grupy kontaktowej Episkopatów Polski i Niemiegospodarzem był bp Szymon Stułkowski. Uczestnicy, wśród których znaleźli się abp Stanisław Budzik, bp Bertram Meier, bp Wolfgang Ipold oraz bp Tadeusz Lityński, dyskutowali o relacjach polsko-niemieckich, sytuacji duszpasterskiej w Niemczech i projekcie pielgrzymki śladami św. Stanisława Kostki. Podczas wizyty odwiedzili Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, związane z osobą S. Faustyny Kowalskiej, której objawienia są kwestionowane jako fałszywe. To spotkanie to kolejny przykład systemowej apostazji struktur okupujących Watykan, gdzie „biskupi” działają w ramach sekt posoborowej, ignorując fundamentalne zasady wiary katolickiej, a jednocześnie promując ekumenizm i podejścia synkretyczne.
Ekumenizm jako cel sam w sobie – brak prawdziwej wiary
Głównym tematem spotkania był proces budowania relacji między Episkopatem Polski a Konferencją Episkopatu Niemiec, nawiązujący do 60. rocznicy wymiany listów między oboma episkopatami. Abp Stanisław Budzik „ponownie zaapelował o odwagę wyciągniętych rąk” – sformułowanie to, choć pozornie pokojowe, jest wyrazem fałszywego ekumenizmu potępionego przez Magisterium Kościoła. Pius XI w encyklice Mortalium Animos (1928) jednoznacznie nauczał, że „Kościół nie może uczestniczyć w żadnych próbach zjednoczenia, które opierają się na założeniu, że wszystkie religię są równie dobre”, a takie działania prowadzą do „relatywizmu i obojętności religijnej”. Apel o „odwagę wyciągniętych rąk” to nie gest braterstwa, lecz gest uległości wobec błędu, sprzeczny z nauką o wyłączności zbawienia w Kościele Katolickim (Extra Ecclesiam nulla salus).
Fałszywe objawienia jako fundament duchowości
Szczególnie symptomatyczny jest fakt, że uczestnicy spotkania odwiedzili Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Płocku, związane z osobą S. Faustyny Kowalskiej. Jej objawienia, uznane przez strukturę posoborową, są kwestionowane przez wielu teologów i badaczy jako fałszywe. Ojciec profesor Gemelli zakwestionował autentyczność stygmatów ojca Pio, a pisma Faustyny Kowalskiej są wręcz identyczne z pismami mateczki Kozłowskiej, potępionych przez Piusa X w encyklice Pascendi Dominici gregis. Faustyna Kowalska była sterowana przez chrystę Sopoćko, a jej dzienniczek prawdopodobnie pisał sam Sopoćko. Pisma te znajdują się na indeksie ksiąg zakazanych. Promowanie tego kultu przez „biskupów” posoborowych jest nie tylko błędem, ale świadomym wprowadzaniem w błąd wiernych, odwracając ich od prawdziwej świętości i sakramentów.
Redukcja Kościoła do agendy humanitarnej
Podczas wizyty uczestnicy zapoznali się z działalnością płockiego oddziału Caritas, pomagającego uchodźcom z Ukrainy i migrantom z Ameryki Południowej. Choć pomoc potrzebującym jest obowiązkiem chrześcijanina, to w kontekście posoborowym staje się ona substytutem misji Kościoła. Pius XI w encyklice Quas Primas podkreślał, że Królestwo Chrystusa „jest przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych”. Redukcja działalności duszpasterskiej do pomocy humanitarnej, bez nawrócenia i ewangelizacji, jest wyrazem naturalistycznego humanitaryzmu, który zastępuje łaskę sakramentalną psychologicznym wsparciem. To nie jest misja Kościoła Katolickiego, lecz działalność organizacji świeckich.
Brak prawdziwej hierarchii i autorytetu
Uczestnicy spotkania – „biskupi” posoborowi – nie posiadają ważnej władzy jurysdykcyjnej. Zgodnie z nauką św. Roberta Bellarmina, papież który jest jawnym heretykiem, przestaje być papieżem ipso facto. Od czasu Jana XXIII, który zainicjował soborowy zamach na wiarę, linia uzurpatorów w Watykanie nie posiada autorytetu nauczania. „Biskupi” wyświęceni w ramach nowych obrzędów, wprowadzonych po 1968 roku, również nie posiadają ważnej władzy. Ich działania, w tym spotkania międzynarodowe, są więc pozbawione mocy kanonicznej i nie mogą być uznane za oficjalne działania Kościoła Katolickiego.
Apostazja jako systemowa norma
Spotkanie w Płocku to kolejny przykład systemowej apostazji, w której struktury okupujące Watykan działają w ramach sekt posoborowej, ignorując fundamentalne zasady wiary katolickiej. Zamiast głosić prawdę o zbawieniu wyłącznie w Kościele Katolickim, promują ekumenizm i synkretyzm. Zamiast wskazywać na konieczność nawrócenia i sakramentów, skupiają się na sprawach społecznych i humanitarnych. To nie jest Kościół Katolicki, lecz „Kościół Nowego Adwentu”, którego celem jest zastąpienie prawdziwej wiary naturalistycznym humanitaryzmem i relatywizmem religijnym.
Wskazówka dla wiernych
Prawdziwi katolicy muszą zdawać sobie sprawę, że struktury okupujące Watykan nie są Kościołem Katolickim. Prawdziwy Kościół trwa tam, gdzie sprawowana jest ważna Msza Święta według Mszału św. Piusa V, gdzie udzielane są ważne sakramenty, a Chrystus Król panuje niepodzielnie. Wierni powinni szukać prawdziwych kapłanów, wyświęconych ważnie przed 1968 rokiem, i uczestniczyć w prawdziwej Eucharystii, a nie w „Mszach” Novus Ordo, które są niegodziwe i schizmatyckie. Tylko w prawdziwym Kościele można znaleźć zbawienie i prawdziwe ukojenie.
Za artykułem:
W Płocku odbyło się spotkanie grupy kontaktowej Episkopatów Polski i Niemiec (episkopat.pl)
Data artykułu: 30.04.2026



