Tradycyjna katolicka rodzina modli się przed krzyżem w pokojnym domu polskim

Konstytucja RP chroni małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny – Ordo Iuris przedłożyło TK opinię w tej sprawie

Podziel się tym:

Portal eKAI (14 maja 2026) informuje, że Instytut Ordo Iuris złożył Trybunałowi Konstytucyjnemu opinię „przyjaciela sądu” (amici curiae) w sprawie zaskarżonej przez grupę posłów PiS nowej wykładni przepisów Prawa o aktach stanu cywilnego. Chodzi o wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 marca 2026 r., który nakazał warszawskiemu Urzędowi Stanu Cywilnego dokonanie transkrypcji aktu tzw. „małżeństwa jednopłciowego” zawartego za granicą. Ordo Iuris wykazuje, że wyrok ten jest sprzeczny z art. 18 Konstytucji RP, a wyrok TSUE, na którym NSA się oparł, zapadł ultra vires – poza kompetencjami Trybunału. Jednocześnie minister Cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ogłosił nowe rozporządzenie zmieniające wzory aktu małżeństwa, a premier Donald Tusk zobowiązał rząd do „pilnego ustalenia konsekwencji tej decyzji”. Artykuł przedstawia siedem argumentów prawnych Instytutu przemawiających za niezgodnością nowej wykładni z Konstytucją RP.


Artykuł 18 Konstytucji – bastion, który podmywa sądownictwo

Należy oddać sprawiedliwość Instytutowi Ordo Iuris: jego opinia amici curiae jest rzetelna, merytoryczna i oparta na solidnych argumentach prawnych. Art. 18 Konstytucji RP jednoznacznie definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny – nie jako abstrakcyjny „związek osób”, nie jako „unia”, nie jako „partnerskość”, lecz konkretnie i bezapelacyjnie: kobiety i mężczyzny. Ustrojodawca umieścił ten przepis w rozdziale I Konstytucji, normującym fundamentalne zasady ustrojowe, co przesądza o jego szczególnej sile prawnej. Jak trafnie wskazuje Ordo Iuris, ewentualna modyfikacja statusu małżeństwa wymagałaby rygorów określonych w art. 235 ust. 5 i 6 Konstytucji, z możliwością przeprowadzenia referendum zatwierdzającego.

Problem polega na to, że Naczelny Sąd Administracyjny, wydając wyrok z 20 marca 2026 r., w istocie dokonał tego, co Konstytucja zarezerwowała dla ustrojodawcy z wyjątkowymi rygorami – zmienił konstytucyjny status małżeństwa w drodze orzeczenia sądowego. Jest to rażące naruszenie zasady podziału władzy (art. 10 Konstytucji) i zasady legalizmu (art. 7 Konstytucji). Sąd nie jest ustawodawcą – nie może kreować nowych norm prawnych i przypisywać ich istniejącym przepisom. Tymczasem NSA właśnie tak uczynił, przypisując art. 104 ust. 5 i art. 107 pkt 3 PASC treść, której one nie zawierają i która jest im wręcz przeciwna.

Wyrok TSUE ultra vires – Unia nie ma kompetencji w zakresie małżeństwa

Kluczowym argumentem Ordo Iuris jest wykazanie, że wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 25 listopada 2025 r. w sprawie C-713/23 został wydany ultra vires – poza kompetencjami organu, który go wydał. Państwa członkowskie nigdy nie przekazały UE kompetencji w zakresie prawa małżeńskiego i rodzinnego. Zgodnie z art. 5 ust. 2 Traktatu o Unii Europejskiej, Unia działa wyłącznie w granicach kompetencji przyznanych jej przez państwa członkowskie. Prawo rodzinne i małżeńskie pozostało w wyłącznej kompetencji państw członkowskich.

Co więcej, jak słusznie zauważa Ordo Iuris, zakres stosowania Karty Praw Podstawowych UE wobec Polski został wyraźnie ograniczony przez Protokół nr 30, stanowiący integralną część prawa pierwotnego UE. Art. 1 ust. 1 Protokołu jednoznacznie wyklucza kompetencję TSUE do uznania, że przepisy lub praktyki polskie są niezgodne z Kartą. Wywodzenie zatem z Karty obowiązków obciążających Polskę – jak uczynił TSUE w sprawie C-713/23 – stanowi rażące zignorowanie wiążącego prawa pierwotnego UE. Samo w sobie czyni ten wyrok orzeczeniem ultra vires, pozbawionym mocy prawnej w stosunku do Polski.

Warto podkreślić, że rząd Donalda Tuska w toku postępowania przed TSUE popierał stanowisko, które Trybunał ostatecznie przyjął. Polski rząd, zamiast bronić konstytucyjnych kompetencji państwa, aktywnie wspierał uzurpację władzy przez instytucje unijne. Jest to akt wrogości wobec Rzeczypospolitej – zdrady suwerenności narodu polskiego na rzekt fałszywej ideologii.

Klauzula porządku publicznego – mur, który NSA zignorował

Ordo Iuris trafnie wskazuje, że klauzula porządku publicznego z art. 107 pkt 3 PASC odnosi się w takim samym stopniu do transkrypcji obligatoryjnej, jak i fakultatywnej. Ustawodawca nie wprowadził w tym zakresie żadnych wyłączeń. Obligatoryjność transkrypcji oznacza wyłącznie nałożenie na obywatela polskiego obowiązku wystąpienia o transkrypcję – w żadnym razie nie zwalnia kierownika USC z obowiązku odmowy transkrypcji sprzecznej z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP.

Jak trafnie zauważył sam NSA w uchwale siedmiu sędziów z 2 grudnia 2019 r. (II OPS 1/19), w ramach klauzuli porządku publicznego badaniu podlegają skutki prawne uznania danego aktu – i to skutki transkrybowania, a nie sama treść zagranicznego aktu, muszą być nie do pogodzenia z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP. W przypadku „małżeństw” osób tej samej płci skutki te są oczywiście nie do pogodzenia z art. 18 Konstytucji RP. Transkrypcja takiego aktu oznaczałaby bowiem instytucjonalizację związku konkurencyjnego wobec małżeństwa – co jest niedopuszczalne w świetle aksjologii konstytucyjnej.

Prawo naturalne ponad pozytywizm prawniczy

Powyższa analiza dotyczy prawa pozytywnego – Konstytucji RP, przepisów PASC, orzecznictwa TK i NSA. Należy jednak pamiętać, że prawo pozytywne, będąc sprzeczne z prawem naturalnym, nie posiada mocy obowiązującej. Nauczanie Kościoła katolickiego w kwestii małżeństwa nie opiera się na argumentacji prawniczej, lecz na objawieniu Bożym i niezmiennym prawie naturalnym.

Małżeństwo jako związek kobiety i mężyzny nie jest wynikiem arbitralnej decyzji ustrojodawcy, lecz odpowiada na wewnętrzną celowość ludzkiej natury. Bogaty i mąż stanowią podstawową komórkę społeczną, której pierwotnym i niezastąpionym celem jest prokreacja i wychowanie potomstwa. Związki jednopłciowe, pozbawione z natury możliwości prokreacji, nie mogą być traktowane jako równorzędne z małżeństwem – niezależnie od tego, co mówi Konstytucja RP, wyrok TSUE czy rozporządzenie ministra Gawkowskiego.

Św. Pius X w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907) potępili jako błąd twierdzenie, że „ewolucja dogmatów” jest dopuszczalna pod wpływem postępu społecznego (propozycja 58). Tymczasem współczesna próba przekształcenia instytucji małżeństwa jest właśnie przejawem tego błędu – próby dostosowania prawa do subiektywnych pragnień jednostek i grup, wbrew obiektywnej naturze rzeczy.

Ofensywa rządu Tuska – ideologia ponad prawo

Komunikat ministra Cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego o zmianie wzorów aktu małżeństwa oraz deklaracja premiera Donalda Tuska o „pilnym ustalaniu konsekwencji” wyroku NSA ujawniają prawdziwą skalę zagrożenia. Rząd nie tylko respektuje orzeczenie wydane ultra vires, lecz aktywnie przygotowuje grunt pod jego wdrożenie – zmieniając rozporządzenia, przygotowując nowe wzory dokumentów, wzywając parlament do pracy nad nowymi ustawami.

Jest to klasyczny schemat rewolucyjnej zmiany porządku prawnego: najpierw sąd wydaje orzeczenie sprzeczne z Konstytucją, następnie rząd traktuje je jako fait accompli i przygotowuje mechanizmy egzekucji, a na końcu ustawodawca „legalizuje” dokonane zmiany. Premier Tusk zobowiązuje ministrowie do działania sprzecznego z Konstytucją – a to jest akt o charakterze zamachu na ustrój Rzeczypospolitej.

Warto przypomnieć, że Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) nauczał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”. Współczesna Polska doświadcza dokładnie tego samego procesu – usunięcia Boga z porządku prawnego i zastąpienia prawa Bożego arbitralną wolą ludzi.

Podsumowanie – co naprawdę stoi za tą sprawą

Opinia Ordo Iuris dla Trybunału Konstytucyjnego jest merytorycznie trafna i poprawnie wykazuje niezgodność nowej wykładni z Konstytucją RP. Art. 18 Konstytucji jest jednoznaczny – małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Wyrok TSUE został wydany ultra vires i nie ma mocy prawnej w Polsce. Klauzula porządku publicznego z art. 107 pkt 3 PASC stanowi prawny instrument ochrony tożsamości małżeństwa przed próbami instytucjonalizacji związków konkurencyjnych.

Jednakże prawdziwa tragedia polega na tym, że Konstytucja RP, choć słusznie chroni instytucję małżeństwa, jest jedynie dokumentem prawa pozytywnego. Bez ugruntowania w prawie naturalnym i Bożym, bez uznania prymatu prawa Chrystusowego nad prawem ludzkim, każda konstytucja pozostaje jedynie kartką papieru, którą można obejść, zinterpretować contra legem lub po prostu zignorować. Tylko powrót do panowania Chrystusa Króla nad narodami i państwami – o którym pisał Pius XI w Quas Primas – może zagwarantować trwałą ochronę małżeństwa i rodziny przed ofensywą ideologii, która podważa same fundamenty cywilizacji chrześcijańskiej.


Za artykułem:
14 maja 2026 | 15:44Ordo Iuris: Konstytucja RP nie pozwala na transkrypcję „małżeństw jednopłciowych”Instytut Ordo Iuris informuje, że przedstawił Trybunałowi Konstytucyjnemu opinię „przyjaciela sądu”…
  (ekai.pl)
Data artykułu: 14.05.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.