Artykuł z portalu LifeSiteNews (19 maja 2026) relacjonuje przypadek aresztowania 66-letniego pastora Steve’a Maile’a w Londynie, który został zatrzymany przez policję podczas pokojowego głoszenia Ewangelii na ulicy. Kaznodzieja, wspierany przez organizację Christian Concern, otwarcie mówił o przemocy w historii islamu, jednocześnie wzywając do nawrócenia i wyrażając współuczucie wobec muzułmanów. Został oskarżony o „podżeganie do nienawiści religijnej” na mocy sekcji 5 brytytyjskiego prawa o porządku publicznym, choć sam stanowczo zaprzeczał jakimkolwiek przestępstwom. Choć zarzut napaści został oddalony, postępowanie w sprawie naruszenia porządku publicznego trwa. Pastor twierdzi, że był torturowany (dwukrotne kajdanki przez 90 minut), pozbawiony dostępu do toalety i telefonu przez 12 godzin, a jego prawa nie zostały mu formalnie odczytane. Organizacja Christian Legal Centre nazwała ten przypadek „głęboko niepokojącym”, stwierdzając, że policja kryminalizuje chrześcijaństwo, jednocześnie nierówno stosując prawo.
Kaznodzieja Chrystusa a „przestępstwo” — nowy porządek prawny
Fakt, że kaznodzieja chrześcijański zostaje aresztowany za głoszenie Ewangelii na ulicy publicznej, nie jest incydentem, lecz logicznym wynikiem systemu prawnego zbudowanego na fundamencie odrzucenia Chrystusa Króla. W krajach, które niegdyś były bastionem chrześcijaństwa, prawo zostało przejęte przez ideologię, która czyni z wyznawania pełnej Prawdy przestępstwo. Sekcja 5 brytytyjskiego Public Order Act, pod którą aresztowano pastora Maile’a, jest narzędziem represji skierowanym przeciwko tym, którzy odważą się głosić, że „nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12 Wlg). To właśnie ta werseta, a nie „nienawiść religijna”, była prawdziwym „przestępstwem” w oczach brytytyjskiej policji.
Milczenie o prawdzie jako przemoc — logika apostazji
Artykuł LifeSiteNews precyzyjnie opisuje, jak pastor Maile „krytykował historię przemocy islamu, ale powiedział, że ma współuczucie i chce, aby muzułmanie byli zbawieni przez Jezusa”. To jest dokładnie ta postawa, którą prawdziwy Kościół katolicki zawsze wymagał: „Nienawidzę grzechu, kocham grzesznika”. Jednakże w świecie, który odrzuca niezmienną doktrynę, takie staje się przestępstwem. Milczenie o prawdzie na temat islamu — religii, która z definicji odrzuca Bóstwo Chrystusa i Jego Królestwo — jest uznawane za „przemoc”, a otwarte głoszenie Ewangelii za „podżeganie do nienawiści”. To jest logika odwróconej moralności, w której prawda staje się przestępstwem, a kłamstwo — obowiązkiem.
Chrystus Król kontra „wielotolerancyjny” tyran
Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) nauczał, że „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi” i że „nie masz w żadnym innym zbawienia”. Ta prawda jest absolutna i nie podlega żadnym „sekcjom” prawa świeckiego. Aresztowanie pastora za głoszenie tej prawdy jest aktem wojny przeciwko Królestwu Chrystusowemu. Brytytyjska policja, działając na mocy prawa stworzonego przez system, który odrzuca Boga, stała się narzędziem prześladowania wiernych. To nie jest „naruszenie praw człowieka” — to jest naruszenie prawa Bożego przez władzę, która uzurpuje sobie prawo definiować, co jest „nienawiścią”, a co miłością.
Ofiara ciała i duszy — świadectwo w cierpieniu
Pastor Maile, będący pastorem Oasis City Church w Watford, świadczył i prowadził pracę misyjną na całym świecie przez 45 lat. Jego aresztowanie i potraktowanie — dwukrotne kajdanki przez 90 minut, 12 godzin bez dostępu do toalety, brak formalnego odczytania praw — to nie są „przypadkowe” nadużycia. To jest systemowa przemoc wobec tych, którzy odważają się być wierni Chrystusowi w świecie, który Go odrzucił. Jego cierpienie jest ofiarą, którą ponosi za wiarę, i przypomina nam słowa Chrystusa: „Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej niż was nienawidziło” (J 15,18 Wlg).
Apostazja prawa — koniec „wolności religijnej”
Organizacja Christian Legal Centre słusznie zauważa, że aresztowanie pastora „podnosi fundamentalne pytania o to, czy policja w tym kraju nie kryminalizuje chrześcijaństwa”. Odpowiedź jest jednoznaczna: tak, kryminalizuje. W systemie, który odrzuca Chrystusa Króla, wolność religijna jest tylko pozorem. Pozwala się na „wyznanie wiary” w granicach, które nie kwestionują dominującej ideologii. Gdy jednak kaznodzieja odważa się powiedzieć, że islam jest fałszywą religią, a jedyną drogą do zbawienia jest Jezus Chrystus, natychmiast zostaje uznany za „przestępcę”. To jest koniec iluzji „wolności religijnej” w krajach, które odrzecły Boga.
Świeckie prawo kontra prawo Boże — wykluczające się porządki
Brytytyjskie prawo, podobnie jak wszelkie prawo świeckie, które nie uznaje prawa Bożego, jest w istocie przeciwne Kościołowi. Pius IX w Syllabus of Errors (1864) potępił jako błąd twierdzenie, że „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła” (propozycja 55). Aresztowanie pastora Maile’a jest konsekwencją tej separacji — państwo, które nie uznaje Chrystusa Króla, nie może tolerować tych, którzy Jego Królestwo głośzą. Prawo świeckie, które czyni z wyznawania Prawdy przestępstwo, jest prawem bezbożnym i jako takie nie wiąże wiernych.
Misja ewangelizacji a „przestępstwo” — paradoks współczesnego świata
Pastor Maile, zanim został aresztowany, „wzywał do pokuty” i „omawiał, czy islam jest religią pokoju”. To jest dokładnie to, co Chrystus nakazał: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,15 Wlg). Jednakże w świecie, który odrzeczył Chrystusa, takie działanie jest uznawane za „przestępstwo”. To jest paradoks, który ukazuje głębię apostazji: świat, który nazywa się „wolnym”, więzi tych, którzy głośzą prawdę. Świat, który nazywa się „tolerancyjnym”, prześladowa tych, którzy kochają Boga i bliźniego.
Solidarność z cierpiącymi — obowiązek wiernych
Wierni katolicy, którzy żyją w krajach, gdzie chrześcijaństwo jest prześladowane, muszą pamiętać o obowiązku solidarności z cierpiącymi. Pastor Maile, choć nie jest katolikiem, jest bratem w Chrystusie, który cierpi za wiarę. Jego aresztowanie powinno być przypomnieniem dla wszystkich wiernych, że w świecie, który odrzeczył Boga, wyznanie wiary może kosztować wolność, zdrowie, a nawet życie. Modlitwa za cierpiących i solidarność z nimi to nie jest opcja, lecz obowiązek.
Prawda nie może być uwięziona
Aresztowanie pastora Maile’a jest przypomnieniem, że prawda nie może być uwięziona. Można aresztować kaznodzieję, ale nie można aresztować Ewangelii. Można zakazać głoszenia prawdy na ulicy, ale nie można zakazać jej w sercach wiernych. Chrystus powiedział: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32 Wlg). Brytytyjska policja może uwięzić pastora, ale nie może uwięzić prawdy o Chrystusie. Ta prawda będzie głoszona — w więzieniach, na ulicach, w domach — dopóki Chrystus nie powróci w chwale, aby ustanowić Swoje Królestwo na ziemi, jak to zapowiedział Pius XI w Quas Primas.
Apel do wiernych — nie bójcie się
W obliczu takich przypadków wierni muszą pamiętać słowa Chrystusa: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy nie mogą zabić. Bójcie się raczej Tego, który może i duszę, i ciało zatracić w piekle” (Mt 10,28 Wlg). Aresztowanie pastora Maile’a jest przestroga dla wszystkich, którzy wątpią, czy warto głosić prawdę w świecie, który ją odrzuca. Odpowiedź jest jednoznaczna: warto, bo „wiara z słuchu, a słuch przez słowo Chrystusowe” (Rz 10,17 Wlg). Niech cierpienie pastora Maile’a będzie przypomnieniem, że Królestwo Chrystusa nie jest z tego świata — i że warto za nie cierpieć.
Za artykułem:
UK pastor arrested for preaching Gospel message, criticizing Islamic violence (lifesitenews.com)
Data artykułu: 19.05.2026








