Ordo Iuris zawiadamia prokuraturę po szokujących doniesieniach o selektywnej aborcji bliźniąt

Podziel się tym:

Portal Opoka informuje, że Instytut Ordo Iuris złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie publicznego pochwalania się przez Justynę Wydrzyńską z Aborcyjnego Dream Teamu pomocnictwa w selektywnej aborcji ciąży bliźniaczej. Adw. Magdalena Majkowska podkreśla, że pomocnictwo w aborcji obejmuje każde zachowanie ułatwiające przerwanie ciąży, w tym udzielenie rady lub informacji. Portal przytacza również komentarz bp Józefa Wróbla, przewodniczącego Zespołu KEP ds. Bioetycznych, który stwierdza, że „to dziecko ma prawo do życia”. Artykuł ukazuje skandal bezkarnego działania organizacji aborcyjnych w Polsce, jednak sam przekaz medialny pozostawia wiele do życia pod względem katolickiej nauki o świętości życia i odpowiedzialności moralnej.


Faktograficzny skandal: bezkarność zabójców nienarodzonych

Portal Opoka relacjonuje szokującą sprawę: Justyna Wydrzyńska z Aborcyjnego Dream Teamu publicznie pochwaliła się w mediach społecznościowymi, że pomogła kobiecie w dziesiątym tygodniu ciąży bliźniaczej zabić jednego z bliźniaków, ponieważ „ciąża bliźniacza trochę zaskoczyła parę”. Matka chciała mieć jedno dziecko, a nie dwoje, więc – jak czytamy – „planowała bezpodstawne zabicie jednego z maluchów”. Ordo Iuris skierowało zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa pomocnictwa w aborcji na podstawie art. 152 § 2 kodeksu karnego. Adw. Magdalena Majkowska podkreśla, że odpowiedzialność karna pomocnika jest niezależna od miejsca dokonania czynu zabronionego – przepis stosuje się niezależnie od tego, czy aborcja nastąpiła na terytorium Polski, czy za granicą.

Fakt jest alarmujący i wymaga bezwzględnej potępienia. Jednakże sam artykuł, mimo że relacjonuje sprawę w sposób rzeczowy, pozostawia wrażenie przekazu informacyjnego, a nie głębokiej refleksji teologicznej i moralnej. Portal ogranicza się do przytoczenia stanowiska Ordo Iuris i krótkiego komentarza bp Wróbla, nie wnikając w istotę zła, które zostało dokonane. Brak w nim natomiast fundamentalnego kontekstu katolickiego – nauki o odrodzeniu duszy ludzkiej w momencie poczęcia, o grzechu śmierci i o odpowiedzialności moralnej nie tylko sprawcy, ale i wszystkich, którzy współuczestniczą w zabójstwie nienarodzonego.

Język artykułu: neutralny ton wobec bezkarności zbrodni

Analiza językowa artykułu ujawnia, że ton przekazu jest neutralny, informacyjny, pozbawiony głębokiego wymiaru moralnego i duchowego. Słowa takie jak „pomocnictwo w aborcji”, „zawiadomienie do prokuratury” czy „podejrzenie popełnienia przestępstwa” należą do rejestru prawnego, a nie teologicznego. Artykuł nie używa słowa „zabójstwo” w odniesieniu do nienarodzonego dziecka – mowa jest o „przerwaniu ciąży” i „aborcji selektywnej”, co jest eufemizmami maskującymi rzeczywistość duchową tego, co się dzieje. W oryginalnym tekście pojawia się sformułowanie „bezpodstawne zabicie jednego z maluchów”, co jest krokiem w dobrym kierunku, jednakże nie jest to rozwinięte i pogłębione.

Brak w artykule języka wiary – nie ma mowy o grzechu śmierci, o potępieniu moralnym, o konieczności nawrócenia i sakramencie pokuty dla osób, które współuczestniczą w aborcji. Portal cytuje bp Wróbla, który mówi o prawie dziecka do życia, ale nie rozwija tego wymiaru teologicznego. Język artykułu jest językiem świeckiego dziennikarstwa, a nie katolickiej nauki moralnej, co sprawia, że czytelnik może odnieść wrażenie, że sprawa dotyczy wyłącznie kwestii prawnych, a nie duchowej tragedii zabójstwa niewinnego człowieka.

Teologiczna prawda o zabójstwie nienarodzonych

Nauka katolicka jest bezwzględna i niezmienna: od momentu poczęcia, nowe życie ludzkie posiada duszę duchową i jest obrazem Boga. Zabicie nienarodzonego dziecka jest zabójstwem, a każdy, kto współuczestniczy w tym czynie – czy to przez wykonanie, czy przez pomocnictwo, radę, informację – popełnia grzech śmierci i podlega ekskomunice *latae sententiae*, czyli automatycznej, na mocy samego prawa. Kanon 1398 Kodeksu Prawa Kanonicznego stanowi: „Kto doprowadza do skutecznego przeprowadzenia aborcji, podlega ekskomunicy”. Nie ma tu żadnych wyjątków, żadnych „selektywnych” czy „planowanych” aborcji – każde zabicie nienarodzonego jest zabójstwem i bluźnierstwem wobec Stwórcy.

Św. Pius X w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907) potępiliśmy jako błąd twierdzenie, że „prawo do życia nie przysługuje nienarodzonym” (propozycja 2, część dotycząca etyki). Encyklika Quanto Conficiamur Moerore bł. Piusa IX (1863) przypomina, że „wieczne zbawienie nie może być osiągnięte przez tych, którzy sprzeciwiają się władzy i orzeczeniom Kościoła katolickiego i są uparcie oddzieleni od jedności Kościoła” (n. 8). Każdy, kto świadomie i dobrowolnie uczestniczy w aborcji, oddziela się od Kościoła i podlega wiecznej potępie, jeśli nie nawróci się i nie otrzyma rozgrzeszenia w sakramencie pokuty.

Symptomatyczny brak katolickiej perspektywy w przekazie medialnym

Artykuł portalu Opoka, mimo że relacjonuje sprawę w sposób rzeczowy i potępia działanie Aborcyjnego Dream Teamu, nie stanowi w pełni katolickiego przekazu. Jest to przekaz informacyjny, który ogranicza się do relacji faktów i cytowania stanowisk prawnych, bez głębokiej refleksji teologicznej i duchowej. Brak w nim wezwania do modlitwy za zabite dzieci, za matki, które ulegają pokusie, za sprawców zabójstw. Brak w nim również wezwania do nawrócenia i sakramencji – a przecież tylko w sakramencie pokuty grzech aborcji może być odpuszczony, i to przez kapłana posiadającego ważne święcenia, działającego w prawdziwym Kościele katolickim.

Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) podkreśla, że Chrystus Król panuje nie tylko w umysłach, ale i w sercach, i w ciałach, które stają się „zbroją sprawiedliwości dla Boga” (Rz 6,13). Artykuł, który nie prowadzi do Chrystusa, nie wskazuje drogi nawrócenia, nie przypomina o sakramentach – jest jak świeca bez ognia, ma kształt, ale nie daje światła. To jest prawdziwy problem współczesnego katolikyzmu medialnego: relacjonuje fakty, ale nie prowadzi do Prawdy.

Odpowiedzialność moralna i pomocnictwo w aborcji

Artykuł przytacza stanowisko adw. Magdaleny Majkowskiej, która wyjaśnia, że pomocnictwo w aborcji obejmuje każde zachowanie ułatwiające przerwanie ciąży, w tym dostarczenie narzędzia, środka transportu, udzielenie rady lub informacji. Jest to zgodne z nauką katolicką: cooperatio ad malum (współpraca ze złem) jest grzechem, nawet jeśli osoba nie wykonuje bezpośrednio czynu. Św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae (II-II, q. 62, a. 7) uczy, że pomocnictwo w złu jest grzechem proporcjonalnym do udziału w czynie. Justyna Wydrzyńska, publicznie pochwalając się pomocą w zabójstwie jednego z bliźniaków, nie tylko popełnia grzech śmierci, ale także daje zły przykład i zachęca innych do podobnych czynów, co zwiększa jej odpowiedzialność moralną.

Należy podkreślić, że odpowiedzialność za aborcję nie ogranicza się do sprawcy. Każdy, kto w jakikolwiek sposób ułatwia aborcję – czy to przez radę, informację, transport, finansowanie, czy nawet milczenie wobec publicznego pochwalania się z zabójstwa – ponosi odpowiedzialność moralną przed Bogiem. Artykuł portalu Opoka, cytując Ordo Iuris, podkreśla aspekt prawny, ale nie rozwija wymiaru duchowego tej odpowiedzialności.

Bp Wróbel i instytucjonalna reakcja: niewystarczające słowa

Portal przytacza komentarz bp Józefa Wróbla, przewodniczącego Zespołu KEP ds. Bioetycznych, który stwierdza: „Czy można powiedzieć, że jedno dziecko wystarczy? To dziecko ma prawo do życia”. Jest to słuszne stwierdzenie, ale niewystarczające. Bp Wróbel nie mówi o grzechu śmierci, o ekskomunicy, o konieczności nawrócenia, o sakramencie pokuty. Jego komentarz pozostaje w sferze etycznej, a nie teologicznej. To jest typowy przykład instytucjonalnego języka struktur posoborowych, które unikają ostrych sformułowań i nie prowadzą wiernych do pełnej prawdy o złu aborcji.

W kontekście nauki katolickiej, bp Wróbel powinien nie tylko stwierdzić, że dziecko ma prawo do życia, ale również wezwać Justynę Wydrzyńską i wszystkich, którzy uczestniczą w aborcji, do nawrócenia, wyznania grzechów w sakramencie pokuty i odrzucenia zła. Powinien przypomnieć, że aborcja jest grzechem, który – bez skruszonego serca i szczerej pokuty – prowadzi do potępienia wiecznego. Milczenie na te tematy jest formą współuczestnictwa w złu.

Bezkarność aborcjonistów: przyczyny systemowe

Artykuł porusza kluczową kwestię: organizacje aborcyjne publicznie chwalą się pomocnictwem w aborcji i pozostają bezkarne. Portal cytuje Justynę Wydrzyńską, która bezkarnie działa na terenie Polski, a nawet w mediach społecznościowych pochwaliła się swoim „czynem”. To jest skandal, który wymaga nie tylko reakcji prawnej, ale i duchowej. Bezkarność aborcjonistów wynika z wielu przyczyn: z liberalizacji prawa, z braku woli politycznej, z wpływu środowisk lewicowych i aborcyjnych, ale przede wszystkim z duchowej ślepoty społeczeństwa, które przestało dostrzegać zło aborcji.

Pius IX w encyklice Quanto Conficiamur Moerore (1863) lamentuje nad „śmiertelnym wirusem niewiary i równodu rozprzestrzenionym wszędzie” oraz „potworną nienawiścią Chrystusa, Jego Kościoła, nauki i tego Stolicy Apostolskiej” (n. 3). Te słowa, wypowiedziane ponad 160 lat temu, brzmią dziś z jeszcze większą aktualnością. Bezkarność aborcjonistów jest owocem duchowej pustki, w której żyjemy – pustki, którą pozostawiły po sobie struktury posoborowe, zamiast głosić pełną prawdę o złu aborcji i prowadzić wiernych do nawrócenia.

Modlitwa i działanie: jedyna droga

Artykuł portalu Opoka, mimo że relacjonuje sprawę w sposób rzeczowy, nie zawiera wezwania do modlitwy. A przecież modlitwa jest najpotężniejszą bronią przeciw złu aborcji. Modlitwa różańcowa, adoracja Najświętszego Sakramentu, Msza Święta ofiarowana za nienarodzone dzieci i za nawrócenie sprawców zabójstw – to są środki, które mogą przynieść owoce duchowe. Św. Paweł napomina: „Walcz dobrą walkę wiary, chwytaj się życia wiecznego” (1 Tm 6,12). Katolicy nie mogą ograniczać się do relacjonowania faktów – muszą działać, modlić się i wzywać do nawrócenia.

Pius XI w Quas Primas podkreśla, że Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe i odnosi się do rzeczy duchowych. Walka z aborcją nie może być tylko walką prawną czy polityczną – musi być przede wszystkim walką duchową, opartą na modlitwie, sakamentach i głoszeniu pełnej prawdy o złu aborcji. Artykuł, który nie prowadzi do tego, pozostaje niewystarczający.

Podsumowanie: informacja bez nawrócenia

Portal Opoka relacjonuje szokującą sprawę selektywnej aborcji bliźniąt i zawiadomienia prokuratury przez Ordo Iuris. Artykuł jest rzeczowy i informacyjny, ale pozbawiony głębokiej refleksji teologicznej i duchowej. Brak w nim wezwania do nawrócenia, do modlitwy, do sakramentów. Brak w nim pełnej prawdy o grzechu śmierci, o ekskomunicy, o odpowiedzialności moralnej wszystkich, którzy uczestniczą w aborcji. Jest to przekaz, który informuje, ale nie prowadzi do Chrystusa – a tylko w Chrystusie i Jego prawdziwym Kościele znajduje się uzdrowienie dla ran zadanych przez grzech aborcji.

Niechaj każdy katolik, czytając o takich sprawach, nie ograniczy się do oburzenia – niech modli się za zabite dzieci, za matki, które ulegają pokusie, za sprawców zabójstw. Niech wzywa do nawrócenia i przypomina o sakramencie pokuty jako jedynym źródle odpuszczenia tego straszliwego grzechu. I niech pamięta, że tylko w prawdziwym Kościele katolickim – tam, gdzie sprawowana jest ważna Msza Święta według wiecznego mszału św. Piusa V, gdzie udzielane są ważne sakramenty, gdzie naucza się niezmienniej doktryny – dusza znajduje prawdziwe ukojenie i uzdrowienie.


Za artykułem:
Ordo Iuris zawiadamia prokuraturę po szokujących doniesieniach o selektywnej aborcji bliźniąt
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 22.05.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.