Ksiądz Stephen Rossetti w tradycyjnym kościele katolickim z krzyżem i ciemną postacią w tle

Egzorcysta z Waszyngtonu demonizuje UFO – i przypadkiem mówi prawdę o sobie samym

Podziel się tym:

Portal LifeSiteNews (2 czerwca 2026) relacjonuje wypowiedź proboszcza Stephena Rossettiego, głównego egzorcysty archidiecezji waszyngtońskiej, który oświadcza, że „wiele, je nie większość” obserwacji UFO jest w rzeczywistości demonami w przebraniu. Rossetti, kierujący tak zwanym „Centrum Św. Michała” – jednostką zakorzenioną w strukturach posoborowych – twierdzi, że demony potrafią „włamywać się” do świata fizycznego i przybierać formy świetlne, ciemne cienie czy bestie. W swojej argumentacji powołuje się na List do Efezjan 6:12, przypominając chrześcijanom, że „walka nasza nie jest z krwią i ciałem”. Wypowiedź ta, choć pozornie dotyczy zjawisk UFO, staje się nieoczywistym świadectwem teologicznej pustki, w jakiej funkcjonuje duchowieństwo posoborowe: potrafi mówić o demonach, ale nie potrafi mówić o Chrystusie Królu.


Faktografia: demonologia bez fundamentu

Fakt, że proboszcz Rossetti z archidiecezji waszyngtońskiej – instytucji podległej antypapieżowi Leonowi XIV – wypowiada się publicznie na temat demonów i UFO, sam w sobie nie jest godny krytyki. Istnienie demonów jest prawdą wiary katolickiej potwierdzoną przez Pismo Święte, tradycję i Magisterium. Chrystus sam wzywał złe duchy i wypędzał je z posiadanych osób. Katolicka doktryna o demonach jest jednak częścią szerszego systemu teologicznego, który obejmuje sakramenty, hierarchię, liturgię i władzę jurysdykcyjną prawdziwego Kościoła. Problem polega na tym, że Rossetti działa w strukturze, która od 1958 roku jest w stanie schizmy i apostazji, a jego „egzorcyzmy” są wykonywane bez ważnego mandatu od prawdziwego biskupa. Posoborowe „egzorcyzmy” są w istocie inscenizacjami – zachowują formę zewnętrzną, ale pozbawione są mocy nadprzyrodzonej, ponieważ pochodzą od osób, które same są w stanie grzechu śmiertelnego i nie posiadają ważnej władzy jurysdykcyjnej.

Język: teologia zastąpiona parapsychologią

Analiza języka Rossettiego ujawnia charakterystyczną dla posoborowia mieszankę resztek katolickiej terminologii z nowoczesnym żargonem psychologicznym i parapsychologicznym. Mówi o „darze” posiadanym przez pewną kobietę, o „udokumentowanych” zdolnościach, o „globach światła” i „niemych ciemnych cieniach”. To język typowy dla ruchu New Age, a nie dla katolickiej teologii duchów. Prawdziwa duchowość katolicka, oparta na nauce św. Tomasza z Akwinu, rozróżnia wyraźnie między zjawiskami naturalnymi, nadprzyrodzonymi (boską łaską) i demonicznymi. Rossetci tego rozróżnienia nie dokonuje – zamiast tego prezentuje swoiste „dossier” paranormalnych zjawisk, które mają zabierać opinię publiczną, a nie prowadzić dusz do zbawienia. Język ten jest symptomatyczny dla całego posoborowia: zamiast głosić Królestwo Chrystusa, zajmuje się „fenomenami” i „doświadczeniami”, które w prawdziwym Kościele byłyby traktowane z wielką ostrożnością i pod ścisłą kontrolą biskupa.

Teologia: walka z demonami bez Chrystusa Króla

Rossetti cytuje List do Efezjan 6,12-13: „Nie bowiem mamy walczyć z krwią i ciałem, lecz z pryncypatami i potęgami, z władcami świata ciemności, z duchami złości w wysokościach. Przeto weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli się ostać w dzień zły.” Cytat ten jest prawdziwy i godny uwagi. Jednakże Rossetci pomija kluczową kontynuację tego fragmentu – wezwanie do wzięcia „zbroi Bożej”, której centrum jest Chrystus. W posoborowym kontekście „zbroja Boża” zostaje zredukowana do psychologicznej gotowości i „świadomości” obecności demonów, podczas gdy prawdziwa zbroja – sakramenty, szczególnie Eucharystia i sakrament pokuty, modlitwa różańcowa, wstawiennictwo Najświętszej Panny Maryi – pozostaje w cieniu. Pius XI w encyklice Quas Primas nauczał, że Chrystus Król panuje nad wszystkim stworzeniem, w tym nad demonami, i że Jego Królestwo jest przede wszystkim duchowe. Walka z demonami bez uznania panowania Chrystusa Króla jest jak walka z przestępcami bez uznania króla – jest bezcelowa i pozbawiona autorytetu.

Symptom: posoborowa obsesja „zjawiskami”

Wypowiedź Rossettiego jest symptomatyczna dla całego ruchu pseudo-tradycyjnego wewnątrz posoborowia. Zamiast głosić niezmienną wiarę katolicką, kazańcować grzechy, nawoływać do nawrócenia i sakramentalnego życia, posoborowi „egzorcyści” zajmują się demonami, UFO, objawieniami fatimskimi i innymi fenomenami, które odwracają uwagę od istoty apostazji. To jest strategia odwrócenia uwagi, znana z analiz fałszywych objawień fatimskich: skupienie na zagrożeniach zewnętrznych (demony, UFO, komunizm) przy jednoczesnym pomijaniu głównego niebezpieczeństwa – modernistycznej apostazji w łonie Kościoła od początku XX wieku. Św. Pius X w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907) potępił jako błąd twierdzenie, że „Kościół bardzo powoli przyzwyczaił się do pojęcia chrześcijanina-grzesznika, którego Kościół rozgrzesza swoim autorytetem” (propozycja 46). Prawdziwy Kościół katolicki zawsze nauczał, że rany duszy leczy się nie „świadomością” obecności demonów, ale Krwią Chrystusa, udzielaną w sakramencie przez upoważnionego kapłana.

Prawda o demonach i UFO

Katolicka wiara potwierdza istnienie demonów – upadłych aniołów, którzy zbuntowali się przeciw Bogu i dążą do zguby dusz ludzkich. Chrystus sam wypędzał demony i udzielił Apostołom władzy nad duchami nieczystymi. Jednakże prawdziwa walka z demonami odbywa się wyłącznie w ramach sakramentalnego życia Kościoła: przez Chrzest, w którym człowiek umiera dla grzechu i rodzi się do nowego życia; przez sakrament pokuty, w którym grzechy są odpuszczane przez kapłana działającego w osobie Chrystusa; przez Eucharystię, która jest źródłem łaski i siły duchowej; przez modlitwę, zwłaszcza różańcową, wstawiennictwo Najświętszej Panny Maryi. Prawdziwy egzorcyzm jest aktem władzy jurysdykcyjnej Kościoła, wykonywany przez kapłana posiadającego ważny mandat od biskupa, w imię Jezusa Chrystusa. Posoborowe „egzorcyzmy” są pozbawione tej władzy i stają się inscenizacjami, które mogą być wręcz niebezpieczne, ponieważ dają iluzję ochrony bez rzeczywistej łaski.

Apel do czytelnika

Czytelnik szukający prawdziwej ochrony przed demonami musi zostać wyprowadzony z błędu. Nie ma prawdziwej ochrony poza Chrystusem i Jego Kościołem. Tym Kościołem nie są jednak struktury posoborowe, które odrzuciły niezmienną wiarę i stały się synagogą szatana. Prawdziwy Kościół katolicki trwa tam, gdzie sprawowana jest ważna Msza Święta, gdzie udzielane są ważne sakramenty, gdzie naucza się niezmienniej doktryny, a Chrystus Król panuje niepodzielnie. Tylko tam dusza znajduje prawdziwą ochronę przed mocą ciemności. Tylko tam, w sakramencie pokuty, rany zadane przez grzech – własny i cudzy – są obmywane Krwią Chrystusa. Tylko tam, w Najświętszej Ofierze, własne cierpienie łączy się z Ofiarą Chrystusa na Krzyżu, nadając mu zbawczą moc. Nie szukaj ochrony u „egzorcystów” posoborowych – szukaj jej u Chrystusa Króla, w prawdziwym Kościele, przez ważne sakramenty i modlitwę.


Za artykułem:
Chief exorcist of DC archdiocese says demons disguise themselves as aliens, UFOs
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 02.06.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.