Portal Opoka (2 czerwca 2026) relacjonuje wypowiedź Zbigniewa Parafianowicza, autora książki „Kłopot z Zełenskim”, na temat relacji polsko-ukraińskich. Artykuł porusza kwestie historyczne – zbrodnie UPA w Puźnikach, ekshumacje, politykę pamięci Kijowa – a także kwestię tzw. „miękkiej presji” wobec Ukrainy. Choć poruszane tematy są w znacznej mierze polityczne i historyczne, sposób ich prezentacji oraz całokształt przekazu portalu ujawnia głębszy problem: światopogląd pozbawiony fundamentu w Chrystusie Królu, który zastępuje wiarę katolicką moralnym naturalizmem i pragmatyzmem politycznym.
Streszczenie faktów bez fundamentu nadprzyrodzonego
Portal Opoka przedstawia wywiad z Zbigniewem Parafianowiczem, który komentuje kryzys w relacjach polsko-ukraińskich. Główne wątki to: nadawanie imienia „bohaterów UPA” jednostkom wojskowym, ekshumacja w Puźnikach (obwód tarnopolski), gdzie w 2025 roku odkryto co najmniej 42 ciała Polaków – kobiet i dzieci – wymordowanych przez UPA w 1945 roku, a także działania Pawła Kowala, przewodniczącego Rady ds. Współpracy z Ukrainą, który miał – według Parafianowicza – próbować cenzurować dostęp fotografów do mogił. Parafianowicz stwierdza, że „nie ma mowy o ułożeniu stosunków polsko-ukraińskich bez uregulowania kwestii historycznych”, a także wskazuje na problemy z ukraińskimi dronami w przestrzeni powietrznej krajów bałtyckich. Całość zamyka refleksja o „narzędziach miękkiej presji” i pytaniu, „gdzie kończy się emocjonalność, a zaczyna racjonalna polityka”. Artykuł jest rzeczowy w warstwie faktograficznej, ale pozbawiony jakiejkolwiek perspektywy katolickiej nadprzyrodzonej – jest to czysto naturalistyczna analiza polityczna umieszczona na portalu, który pretenduje do katolickości.
Poziom faktograficzny – rzeczowość w służbie świeckiej narracji
W warstwie faktograficznej artykuł jest poprawny. Ekshumacja w Puźnikach rzeczywiście miała miejsce, a odkrycie szczątków kobiet i dzieci stanowi potwierdzenie zbrodni wołyńskiej i połyńskiej, których skala i brutalność były przez lata bagatelizowane lub przemilczane. Fakt, że ukraińskie władze nadają imiona zbrodniarzy UPA jednostkom wojskowym, jest notoryczny i dobrze udokumentowany. Również problem ukraińskich dronów przekraczających granice krajów bałtyckich jest faktem potwierdzonym przez media międzynarodowe.
Jednakże sposób, w jaki te fakty są prezentowany, jest w pełni świecki. Artykuł nie zadaje sobie trudu, by umieścić cierpienie ofiar w kontekście katolickim – nie ma ani słowa o potrzebie modlitwy za zmarłych, o ofiarowaniu Mszy Świętej za dusze pomordowanych, o sakramencie pokuty jako jedynej drodze przebaczenia dla zbrodniarzy. Ciała kobiet i dzieci leżące w zbiorowej mogile stają się jedynie argumentem w grze politycznej, nie zaś sprawą wymagającą chrześcijańskiej odpowiedzialności. To jest typowa redukcja katolicyzmu do moralnego naturalizmu, którą ostrzegał św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907), potępiając tych, którzy „redukują wiarę do uczucia religijnego i subiektywnego przeżycia”.
Parafianowicz mówi o „racjonalnej polityce” i „narzędziach miękkiej presji” – ale racjonalność polityczna, pozbawiona prawdy objawionej, jest zdradą. Św. Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) nauczał: „Chrystus króluje w umyśle człowieka, którego obowiązkiem jest z zupełnym poddaniem się woli Bożej przyjąć objawione prawdy i wierzyć silnie i stale w naukę Chrystusa”. Polityka zagraniczna, która nie bierze pod uwagę prawa Bożego i nie uznaje nadprzyrodzonego porządku, jest z góry skazana na bankructwo, bo – jak pisał tenże papież – „gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”.
Poziom językowy – retoryka pragmatyzmu bez nadziei
Język artykułu jest językiem politologa, nie katolika. Słowa „miękkiej presji”, „racjonalna polityka”, „osiąganie celów politycznych”, „emocjonalność” – to słownik świecki, technokratyczny, pozbawiony jakiejkolwiek duchowej głębi. Nie ma w nim mowy o sprawiedliwości Bożej, o potrzebie nawrócenia, o sakramentalnym ukojenia. Ofiary z Puźnik są „argumentem” w negocjacjach, nie zaś duszami wymagającymi modlitwy i liturgicznej pamięci.
Charakterystyczne jest sformułowanie: „Pytanie, gdzie kończy się emocjonalność, a zaczyna racjonalna polityka, w której możemy osiągać cele polityczne w relacjach z Ukrainą”. To zdanie ujawnia całą światopoglądową pustkę przekazu: emocje są złem, racjonalność polityczna jest dobrem, a „cele polityczne” są ostatecznym kryterium. Gdzie w tym obrazie jest Chrystus Król? Gdzie jest Kościół jako źródło prawdy i sprawiedliwości? Gdzie jest wskazanie, że prawdziwy pokój między narodami jest możliwy tylko wtedy, gdy oba narody uznają panowanie Zbawiciela? Pius XI w Quas Primas odpowiada jednoznacznie: „Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi, lecz niech ten obowiązek spełnią sami i wraz z ludem swoim, jeżeli pragną powagę swą nienaruszoną utrzymać, i przyczynić się do pomnożenia szczęścia swej ojczyzny”.
Portal Opoka, relacjonując tę wypowiedź, nie dodaje ani słowa korekty katolickiej. Nie przypomina, że polityka bez Boga jest zbrodnią. Nie odwołuje się do nauczania społecznego Kościoła. Pozostawia czytelnika w świeckiej próżni, w której jedynymi narzędziami są „miękkie” i „twarde” metody dyplomacji.
Poziom teologiczny – milczenie o najważniejszym
Najcięższym zarzutem wobec artykułu jest to, co przemilcza. Artykuł dotyka sprawy zbrodni na ludności cywilnej – kobietach i dzieciach – a nie wspomina ani razu o potrzebie modlitwy za te ofiary, o ofiarowaniu Najświętszej Ofiary Mszy Świętej za ich dusze, o sakramencie pokuty jako jedynej drodze przebaczenia dla zbrodniarzy. To nie jest drobne pominięcie – jest to symptomatyczne milczenie o całym porządku nadprzyrodzonym.
Św. Paweł Apostoł napisał: „Jeśli bowiem Ewangelia jest skorupa, to skorupa jest dla tych, którzy giną” (1 Kor 4,15). Ofiary z Puźnik zasługują na pełne katolickie pożegnanie – na Mszę Świętą odprawianą za ich intencję, na modlitwę za nawrócenie ich morderców, na przypomnienie, że sprawiedliwość Boża jest wieczna i nie omija nikogo. Zamiast tego portal oferuje czytelnikowi analizę polityczną, która mogłaby pochodzić z dowolnego świeckiego think tanku.
Bł. Pius IX w encyklice Quanto Conficiamur Moerore (1863) pisał o obowiązku chrześcijan wobec tych, którzy są w błędzie: „Niech ich [wiernych] pierwszym staraniem będzie wyrwać ich z mroku błędów, w które nieszczęśliwie wpadli, i starać się przyprowadzić z powrotem do prawdy katolickiej i do najbardziej miłującej Matki, która zawsze wyciąga ramiona macierzyńskie, by z miłością przyjąć ich z powrotem w swoje łono”. Czy artykuł z portalu Opoka choćby wzmiankę zawiera o potrzebie nawrócenia zbrodniarzy UPA? Czy przypomina o modlitwie za ofiary? Nie. Milczenie jest odpowiedzią.
Poziom teologiczny – polityka bez Chrystusa Króla
Artykuł dotyka sprawy relacji międzynarodowych – a więc sfery, w której nauczanie społeczne Kościoła ma fundamentalne znaczenie. Pius XI w Quas Primas jednoznacznie stwierdza, że Chrystus Król ma władzę nad wszystkimi narodami: „Panowanie Jego mianowicie nie rozciąga się tylko na same narody katolickie lub na tych jedynie, którzy przez przyjęcie chrztu według prawa do Kościoła należą (…) lecz panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan, tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”.
Relacje polsko-ukraińskie, widziane z perspektywy katolickiej, powinny być kształtowane nie przez „miękką presję” czy „racjonalną politykę”, lecz przez uznanie prawa Bożego i przez dążenie do nawrócenia obu narodów. Pokój między Polakami a Ukraińcami nie będzie trwały, jeśli nie będzie oparty na fundamencie wspólnej wiary katolickiej i wspólnego uznania Chrystusa Króla. Pius XI ostrzegał: „Nie przez co innego szczęśliwe państwo – a przez co innego człowiek, państwo bowiem nie jest czym innym, jak zgodnym zrzeszeniem ludzi”.
Artykuł z portalu Opoka nie zadaje sobie trudu, by wskazać tę drogę. Jest to polityka bez Boga – a polityka bez Boga, jak nauczał tenże papież, prowadzi do zagłady: „Z tego powodu musiało być wstrząśnięte całe społeczeństwo ludzkie, gdyż brakło mu stałej i silnej podstawy”.
Poziom symptomatyczny – portal katolicki czy świecka agencja informacyjna?
Artykuł o relacjach polsko-ukraińskich, opublikowany na portalu pretendującym do katolickości, jest w pełni świecki w swojej treści, tonie i założeniach. Nie zawiera żadnego odniesienia do wiary katolickiej, do sakramentów, do modlitwy, do nauczania społecznego Kościoła. Jest to – w najlepszym przypadku – artykuł, który mógłby pochodzić z dowolnego portalu informacyjnego, np. PAP czy Reuters.
To jest symptom apostazji, która pochłonęła struktury okupujące Watykan. Portal Opoka, podobnie jak inne media powiązane z sektą posoborową, funkcjonuje w naturalistycznej przestrzeni, w której katolicyzm jest jedynie etykietą, nie zaś żywą wiarą kształtującą cały przekaz. Św. Pius X w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907) potępili jako błąd twierdzenie, że „Kościół bardzo powoli przyzwyczaił się do pojęcia chrześcijanina-grzesznika, którego Kościół rozgrzesza swoim autorytetem” (propozycja 46). Ta katastrofalna utrata sensu sakramentalnego przejawia się dziś w mediach, które potrafią mówić o zbrodniach na kobietach i dzieciach, nie wspominając ani razu o sakramencie pokuty jako jedynej drodze przebaczenia.
Poziom symptomatyczny – kardynał Wyszyński na marginesie
Warto zauważyć, że wśród „Polecanych” na stronie portalu pojawia się link do materiałów o kardynale Wyszyńskim („Polska energia – kard. Wyszyński”). Jest to symptomatyczne, że portal, który przeczytał relacjonuje świecką analizę polityczną bez jednego słowa o Chrystusie Królu, jednocześnie promuje postać, która zaakceptowała reformy soboru watykańskiego II i wdrożyła nową „mszę” w Polsce. Kardynał Stefan Wyszyński, mimo okazywanego mu szacunku przez tradycyjnych katolików, poszedł na uległość wobec komunistów, zaakceptował Vaticanum II i wprowadził nowy obrzęd eucharystyczny, który jest teologicznie heretyczny. Jego promowanie na „katolickim” portalu jest kolejnym dowodem na to, że struktury posoborowe nie potrafią odróżnić prawdy od fałszu, zbawienia od apostazji.
Prawdziwa polityka katolicka – wskazówka zamiast papki medialnej
Czytelnik szukający prawdziwej odpowiedzi na kryzys polsko-ukraiński musi zostać wyprowadzony z błędu naturalistycznej analizy. Prawdziwy pokój między narodami nie jest kwestią „miękkiej presji” czy „racjonalnej polityki” – jest kwestią nawrócenia i uznania panowania Chrystusa Króła. Pius XI w Quas Primas wskazywał jedyną drogę: „Oby się to stało, Czcigodni Bracia, iżby nie należący do Kościoła zapragnęli i przyjęli dla dobra swego zbawienia słodkie jarzmo Chrystusowe, a my wszyscy, którzy z miłosiernej Opatrzności Boskiej jesteśmy Jego domownikami, abyśmy nie ociężale, lecz gorliwie, chętnie i święcie to jarzmo nosili”.
Ofiary z Puźnik zasługują na Mszę Świętą odprawianą według wiecznego mszału św. Piusa V – nie zaś na analizę polityczną. Zbrodniarze UPA zasługują na modlitwę o ich nawrócenie i na przypomnienie, że „najwyższy Sędzia sprawiedliwości jest Bóg”. Polska i Ukraina potrzebują nie „racjonalnej polityki”, lecz powrotu do Chrystusa Króla – bo tylko wtedy „prawo dawną powagę odzyska, miły pokój znowu powróci, z rąk miecze i broń wypadną, gdy wszyscy chętnie przyjmą panowanie Chrystusa i posłuszni Mu będą a każdy język wyznawać będzie, że Pan nasz Jezus Chrystus jest w chwale Boga Ojca” (Pius XI, Quas Primas).
Krytyczne pytanie do portalu Opoka
Czy portal Opoka, relacjonując sprawę zbrodni na kobietach i dzieciach w Puźnikach, celowo przemilcza o potrzebie modlitwy za ofiary i o sakramencie pokuty jako jedynej drodze przebaczenia? Czy to wynik nieświadomości, czy też celowego dążenia do redukcji katolicyzmu do świeckiego humanitaryzmu? W świetle encykliki Pascendi Dominici gregis Piusa X, która potępia redukcję wiary do uczucia, każde takie przemilczenie jest formą apostazji. Artykuł nie służy zbawieniu dusz, lecz utrwalaniu iluzji, że polityka może funkcjonować poza Bogiem. To jest właśnie duchowe bankructwo, o którym pisał Pius XI w Quas Primas – gdy Chrystus jest usunięty z życia publicznego, ginąć muszą narody i jednostki.
Za artykułem:
Autor książki o Zełenskim: nie stosujemy miękkiej presji wobec Ukrainy (opoka.org.pl)
Data artykułu: 02.06.2026





