Portal Opoka informuje, że 4 czerwca 2026 roku Instytut Pamięci Narodowej otrzymał od Ministerstwa Kultury Ukrainy zgodę na przeprowadzenie prac ekshumacyjnych w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej w powiecie lubomelskim na Wołyniu – miejscowościach, w których 30 sierpnia 1943 roku oddziały OUN-UPA dokonały masakry ludności polskiej, zabijając ponad tysiąc osób. Dotychczas odnaleziono i pochowano szczątki 674 ofiar; obecne prace mają na celu odnalezienie kolejnych około 350 zabitych. Jest to pierwsza taka zgoda wydana na wniosek IPN. W artykule podano również, że szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow potwierdził zgodę również na ekshumację prochów żołnierzy Wojska Polskiego we Lwowie oraz na ponowną ekshumację szczątków żołnierzy pochowanych w Mościskach w celu analizy DNA. Informacja ta, choć rzeczowa i pozbawiona ocen emocjonalnych, stanowi poważne przypomnienie o dramatycznych wydarzeniach Zbrodni Wołyńskiej oraz o konieczności godnego pochowania ofiar – kwestii, która w świetle nauki katolickiej należy do sprawiedliwości i miłosierdzia.
Poziom faktograficzny: ekshumacja jako akt sprawiedliwości i pamięci
Portal Opoka rzetelnie przekazuje komunikat IPN, podając kluczowe fakty: datę uzyskania zgody (4 czerwca 2026), lokalizację prac (Ostrówki i Wola Ostrowiecka w powiecie lubomelskim), liczbę dotychczas odnalezionych ofiar (674 osób) oracelowaną liczbę kolejnych szczątków (około 350). Podano również kontekst historyczny – masakrę z 30 sierpnia 1943 roku, w której zginęło ponad tysiąc Polaków, a według portalu Przystanek Historia nawet około 2500 osób w obrębie całego powiatu. Informacja o ekshumacjach żołnierzy Wojska Polskiego we Lwowie oraz o ponownej ekshumacji w Mościskach w celu analizy DNA stanowi cenny uzupełnienie obrazu.
Należy oddać sprawiedliwości redakcji Opoki: artykuł jest faktograficznie poprawny, neutralny tonem i nie zawiera ocen politycznych ani uprzedzeń. Przekaz jest zwięzły, rzeczowy i pozbawiony sensacji. W tym sensie portal spełnia podstawową funkcję informacyjną. Jednakże sam fakt, że Polska musi ubiegać się o zgodę na ekshumację szczątków własnych obywateli – ofiar ludobójstwa – na terytorium sąsiedniego państwa, jest wymowny i bolesny. Świadczy o złożoności stosunków polsko-ukraińskich i o tyle, ile wymaga wzajemnej zgody na godne pochowanie zabitych.
Poziom językowy: neutralność informacyjna wobec dramatu wymagającego głębszego kontekstu
Język artykułu jest typowy dla informacji prasowej: suchy, rzeczowy, pozbawiony emocji. Słowa „masakra”, „zbrodnia”, „ludobójstwo” nie pojawiają się wprost – użyto eufemistycznego określenia „akcja pacyfikacyjna UPA” oraz „zbrodnia popełniona na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów”. Taka neutralność, choć zrozumiała w kontekście dyplomatycznym, może budzić pytanie, czy w relacjonowaniu tak dramatycznych wydarzeń nie powinno się mówić językiem bardziej adekwatnym do skali cierpienia. Zbrodnia Wołyńska – w której ofiary ponosiły dzieci, kobiety, starcy, kapłani – wymagała by języka, który oddaje jej bestialski charakter, a nie tylko suchą informację o liczbach.
Jednocześnie należy zauważyć, że artykuł nie instrumentalizuje cierpienia ofiar w celach politycznych, nie zawiera retoryki nienawiści wobec narodu ukraińskiego i nie przypisuje odpowiedzialności za zbrodnię współczesnym Ukraińcom. Jest to postawa słuszna i zgodna z nauką katolicką, która rozróżnia grzech od grzesznika, a zbrodniarza od narodu, w którym się urodził. Św. Paweł Apostoł napomina: „Nie mścij się sam, lecz daj mieść gniewowi Bożemu” (Rz 12,19 Wlg). Jednakże sprawiedliwość wymaga, by prawda o zbrodni była mówiona w pełni, bez przemilczeń.
Poziom teologiczny: godne pochowanie ofiar a nauka Kościoła o śmierci i ostatecznym zmartwychwstaniu
Z perspektywy teologicznej ekshumacja i godne pochowanie ofiar masakry wołyńskiej ma głęboki sens. Kościół katolicki od wieku naucza, że ciało człowieka jest świątynią Ducha Świętego (1 Kor 6,19 Wlg) i że wierny powinien mieć nadzieję na zmartwychwstanie ciał w dniu sądu ostatecznego. Sakrament Pogrzebu, nawet w najskromniejszej formie, jest aktem miłosierdzia, który Kościół zawsze otaczał szczególną troską. Św. Augustyn w Confessiones opisuje, jak bardzo zależało mu na pogrzebie matki, św. Moniki – nie jako akt pogański, lecz jako wyraz wiary w zmartwychwstanie.
W kontekście Zbrodni Wołyńskiej godne pochowanie ofiar należy do kategorii sprawiedliwości – zarówno sprawiedliwości wobec zabitych, których ciała zostały porzucone bez sakramentalnego pożegnania, jak i wobec żyjących, którzy pragną odnaleźć szczątki swoich bliskich. Encyklika Quanto Conficiamur Moerore Piusa IX przypomina, że „czyła nasze są członkami Chrystusowymi” (1 Kor 6,15) i że wobec nich mamy obowiązek czci, która przechodzi przez godny pogrzeb.
Jednakże artykuł, jako informacja prasowa, nie wnosi tego wymiaru teologicznego – i jest to zrozumiałe, ponieważ portal informacyjny nie jest miejscem na komentarz homiletyczny. Problem pojawia się, gdy przestrzeń medialna katolicka – jak Opoka – relacjonuje takie wydarzenia, nie dodając choćby krótkiego słowa o nadziei zmartwychwstania, o potrzebie modlitwy za zabitych i za sprawców zbrodni, o sakramencie Pogrzebu jako akcie wiary. Milczenie o tych rzeczach sprawia, że nawet najbardziej trafna informacja pozostaje na poziomie świeckiej agencji prasowej, a nie katolickiego serwisu informacyjnego.
Poziom symptomatyczny: pamięć o martyrium a duchowa pustka przestrzeni medialnej
Zbrodnia Wołyńska jest jednym z najcięższych zbrodni dziejów Polski – ludobójstwem dokonanym na ludności cywilnej, w tym na kapłanach, zakonnicach, dzieciach. Ofiary tej zbrodni są męczennikami w potocznym tego słowa znaczeniu – zginęły z rąk ludzi, którzy w imię ideologii nacjonalistycznej wymierzyli śmierć niewinnym. Ich pamięć wymaga nie tylko ekshumacji ciał, ale przede wszystkim modlitwy, Mszy Świętych ofiarowanych za ich duszę, oraz refleksji nad przyczynami, które doprowadziły do takiej skali okrucieństwa.
W tym kontekście artykuł Opoki, choć rzetelny, jest symptomatyczny dla szerszego zjawiska: katolicka przestrzeń medialna relacjonuje wydarzenia historyczne, ale rzadko uchwyci ich wymiar duchowy. Brak wzmianki o potrzebie modlitwy za ofiary, o znaczeniu sakramentu Pogrzebu, o nadziei zmartywchwstania – to nie jest wina samego artykułu, lecz systemowy brak, który wynika z tego, że katolickie media funkcjonują w dużej mierze według tych samych reguł co media świeckie, tyle że z dodatkiem krótkiej modlitwy na końcu. To jest duchowa pustka, która sprawia, że katolicka informacja nie spełnia w pełni swojej misji.
Modlitwa za ofiary i sprawców – obowiązek chrześcijanina
Niezależnie od politycznych uwarunkowań ekshumacji, chrześcijanin ma obowiązek modlić się za wszystkie ofiary Zbrodni Wołyńskiej – za tych, których szczątki zostaną odnalezione, i za tych, których groby pozostaną nieodnalezione. Ma obowiązek modlić się również za sprawców tej zbrodni – nie dlatego, że zasługują na wybaczenie bez skruchy, lecz dlatego, że Chrystus na krzyżu modlił się za swoich oprawców: „Ojcze, im przebaczają, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34 Wlg). Modlitwa za zabitych i za sprawców nie jest sentymentalnością, lecz nauki samego Chrystusa.
Kościół prawdziwy – ten, który trwa w niezmiennej Tradycji sprzed 1958 roku – zawsze nauczał, że jedynym źródłem prawdziwego pokoju jest Chrystus Król. Encyklika Quas Primas Piusa XI przypomina, że „nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inie imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12 Wlg). Pokój między narodami, pojednanie po zbrodni, godne pochowanie ofiar – wszystko to wymaga łaski Bożej, która płynie z sakramentów, z modlitwy, z Ofiary Mszy Świętej. Bez tego wymiaru każda ekshumacja, choć konieczna i słuszna, pozostaje aktem czysto świeckim.
Podsumowanie: prawda, sprawiedliwość, modlitwa
Artykuł Opoki jest rzetelną informacją o ważnym wydarzeniu – uzyskaniu zgody na ekshumację ofiar Zbrodni Wołyńskiej. Należy go za to docenić. Jednocześnie przypomina on o konieczności, by katolicka przestrzeń medialna nie ograniczała się do relacjonowania faktów, lecz dodawała wymiar duchowy – modlitwę, nadzieję, wskazanie na Chrystusa jako jedynego Źródła pokoju i pojednania. Ofiary Wołyńska zasługują na godny pogrzeb, na Msze Święte ofiarowane za ich dusze, na modlitwę całego Kościoła. A sprawcy – na modlitwę o nawrócenie, jeśli żyją, lub na sąd Boży, jeśli już odeszli. Tylko w tej perspektywie pełna prawda o Zbrodni Wołyńskiej może stać się fundamentem prawdziwego pojednania – nie pozornego, lecz zbawczego, który jest możliwy jedynie w Królestwie Chrystusa Króla.
Za artykułem:
IPN: jest zgoda Ukrainy na ekshumacje w Ostrówkach na Wołyniu (opoka.org.pl)
Data artykułu: 05.06.2026


