Wnętrze kościoła z witrażem przedstawiającym Chrystusa Króla otoczonego katolikami w tradycyjnych strojach. W tle gazeta z nagłówkiem o ujawnieniu wpływu lobbingu izraelskiego na politykę USA przez Johna Mearsheimera.

John Mearsheimer odsłania mechanizm izraelskiej manipulacji polityką USA

Podziel się tym:

Profesor John Mearsheimer w rozmowie z Tuckerem Carlsonem bez ogródek wyjaśnił, dlaczego te same kręgi wpływowe w Stanach Zjednoczonych popychają jednocześnie konfrontację z Iranem i zaangażowanie wojenne w konflikt ukraińsko-rosyjski. Kluczową siłą napędową jest lobbing izraelski, który dąży do utrzymywania globalnego zaangażowania militarnego USA jako „gotowego w każdej chwili wojska” służącego interesom Izraela. To odważne wyznanie znanego uczonego stanowi kolejny dowód na to, że polityka zagraniczna wielkich mocarstw jest kształtowana przez siły całkowicie oderwane od prawdy, sprawiedliwości i dobra wspólnego narodów.


Realizm polityczny jako narzędzie demaskacji

Mearsheimer, uznawany za jednego z czołowych przedstawicieli szkoły realistycznej w stosunkach międzynarodowych, nie jest katolickim moralistą ani teologiem – jest świeckim analitykiem, który opiera się na obserwacji faktów i logice wnioskowania. Jego analiza mechanizmów wpływu lobbingu izraelskiego na amerykańską politykę zagraniczną jest jednak zaskakująco zgodna z tym, czego nauczał Kościół o naturze władzy, jej nadużyciach i o tym, że „nie masz władzy, która nie byłaby od Boga, a te, które są, są ustanowione przez Boga” (Rz 13,1 Wlg). Gdy władza odwraca się od Boga i służy partykularnym interesom, staje się tyranią – niezależnie od tego, czy jest ona legalna z punktu widzenia prawa świeckiego.

Wypowiedź Mearsheimera o tym, że Izrael celuje w tzw. restrainers – osoby opowiadające się za powściągliwością w polityce zagranicznej – i że „Izraelowi nie podobają się powściągliwi”, jest szczególnie wymowna. W kontekście katolickim, powściągliwość, rozsądek i pokój są cnotami. Św. Paweł Apostoł napominał: „Jeśli to możliwe, o ile od was zależy, żyjcie w pokoju ze wszystkimi” (Rz 12,18 Wlg). Polityka oparta na ciągłym eskalowaniu konfliktów i utrzymywaniu stanu gotowości do wojny jest sprzeczna z tym naukowaniem.

Szpiegostwo wobec sojusznika – brak lojalności i prawdy

Doniesienia o podwyższonym poziomie zagrożenia kontrwywiadowczego ze strony Izraela wobec władz Pentagonu – w tym wobec Steve’a Witkoffa i Elbridge’a Colby’ego – stanowią bezprecedensowy przypadek. Jak zauważył Mearsheimer, Izrael od lat szpieguje Stany Zjednoczone, a przypadek Jonathana Pollarda z lat 80. XX wieku jest tylko najbardziej znanym przykładem. Larry Johnson, były analityka CIA, stwierdził wprost: „Izrael szpieguje Stany Zjednoczone od 70 lat.”

Z perspektywy katolickiej, kłamstwo i zdrada są grzechami przeciwko ósmej przykazaniu: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu” (Wj 20,16 Wlg). Szpiegostwo sojusznika, który jednocześnie otrzymuje ogromne środki finansowe i militarne, jest aktem podłości godnym potępienia. Kościół zawsze nauczał, że stosunki między narodami powinny się opierać na prawdzie, wzajemnym poszanowaniu i sprawiedliwości. Pius XI w encyklice Quas Primas podkreślał, że Chrystus Król ma władzę nad wszystkimi narodami i że „nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12 Wlg). Naród, który buduje swoją politykę na podstępach, szpiegostwie i manipulacji, odwraca się od tego fundamentu.

Zmiana w amerykańskiej opinii publicznej

Profesor Jeffrey Sachs zwrócił uwagę na kluczowy aspekt: artykuł w New York Times o izraelskim szpiegostwie nie był przypadkowym wyciekiem, lecz celowo umieszczoną informacją przez osoby w administracji Trumpa, które próbują „zerwać z żydowskim uściskiem” polityki zagranicznej. To, co Sachs nazywa „odchodzeniem od premisy, że Izrael rządzi naszą polityką”, jest symptomem głębszej zmiany.

Sachs wskazuje na konkretne przyczyny: „Amerykańscy obywatele zdecydowanie odwrócili się od Izraela, i dotyczy to praktycznie każdego kraju świata”. Za tym odwróceniem stoją – jak mówi – „izraelskie okrucieństwa w genocidalnej wojnie przeciw Gazie, trwające czystki etniczne na Libanie i Zachodnim Brzegu Jordanu, a także ich centralna rola w popychaniu USA do niezwykle niepopularnej wojny z Iranem.”

Z perspektywy katolickiej, ludzki ból i cierpienie są zawsze poważną sprawą moralną. Niezależnie od oceny geopolitycznej, Kościół naucza, że „Błogosławieni, którzy się litością wykazują, albowiem oni litości dostąpią” (Mt 5,7 Wlg). Każda polityka, która prowadzi do masowego cierpienia cywilów, jest moralnie naganna i wymaga potępienia.

Mechanizm lobbingu a katolicka nauka o władzy

Mearsheimer opisuje mechanizm, w którym lobbing izraelski działa jako siła napędowa ekspansywnej polityki zagranicznej USA. Jego analiza jest zgodna z obserwacjami wielu komentatorów, którzy od lat wskują na nieproporcjonalny wpływ pewnych grup interesu na amerykańską politykę. Z perspektywy katolickiej, jest to przykład tego, co Leon XIII opisywał w encyklice Rerum Novarum: koncentracja władzy i wpływów w rękach nielicznych, kosztem dobra wspólnego.

Pius XI w Quas Primas ostrzegał przed sytuacją, gdy „Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy”. Gdy polityka zagraniczna kraju jest kształtowana przez partykularne interesy obcego państwa, a nie przez dobro wspólne własnego narodu, dochodzi do zburzenia porządku sprawiedliwości, który Kościół zawsze uznawał za fundament życia społecznego.

Katolicka perspektywa na konflikty międzynarodowe

Kościół katolicki nigdy nie nauczał, że narody powinny być biernymi obiektami manipulacji ze strony mocarstw. Wręcz przeciwnie – nauczał o suwerenności narodów, o prawie do samoobrony, ale także o obowiązku poszukiwania pokoju. Św. Augustyn w De Civitate Dei pisał, że „pokój jest uporządkowaną zgodą” (tranquillitas ordinis), a nie po prostu brakiem wojny. Prawdziwy pokój wymaga sprawiedliwości, prawdy i poszanowania godności każdego człowieka i każdego narodu.

Konflikt ukraińsko-rosyjski, o którym mówi Mearsheimer, jest tragicznym przykładem tego, jak narody stają się pionkami w grze mocarstw. Miliony ludzi cierpią, tysiące giną, a ich losy są przedmiotem kalkulacji geopolitycznych. Z perspektywy katolickiej, każda taka sytuacja wymaga nie tylko analizy politycznej, ale przede wszystkim modlitwy, litości i dążenia do prawdziwego pokoju – nie takiego, który opiera się na przewagi militarnej jednej strony, ale takiego, który opiera się na sprawiedliwości i prawdzie.

Apel do sumienia Amerykanów i katolików

Sachs kończy swoją wypowiedź stwierdzeniem, że „to zmienia naszą politykę w tej chwili”. Jeśli to prawda, że amerykańscy obywatele – w tym katolicy – coraz wyraźniej odwracają się od polityki wspierania izraelskich ekspansjonistycznych działań, jest to zjawisko, które wymaga refleksji moralnej.

Katolicy w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie powinni pamiętać, że ich lojalność należy przede wszystkim do Chrystusa Króla i Jego Kościoła. Jak uczył Pius XI: „Trzeba, aby Chrystus panował w umyśle człowieka, którego obowiązkiem jest z zupełnym poddaniem się woli Bożej przyjąć objawione prawdy i wierzyć silnie i stale w naukę Chrystusa; niech Chrystus króluje w woli, która powinna słuchać praw i przykazań Bożych; niech panuje w sercu, które, wzgardziwszy pożądliwościami, ma Boga nade wszystko miłować”.

Polityka zagraniczna, oparta na manipulacji, szpiegostwie i popychaniu do wojen, jest sprzeczna z tym naukowaniem. Katolicy powinni żądać od swoich rządów polityki opartej na prawdzie, sprawiedliwości i pokoju – nie na partykularnych interesach żadnej grupy, niezależnie od jej wpływów.

Podsumowanie

Wypowiedzi Mearsheimera i Sachsa stanowią ważne świadectwo mechanizmów, które kształtują współczesną politykę międzynarodową. Od mechanizmów lobbingu izraelskiego, przez szpiegostwo wobec sojuszników, po zmieniające się nastroje w amerykańskiej opinii publicznej – wszystko to wymaga katolickiej refleksji moralnej. Kościół od wieków nauczał, że prawdziwy pokój możliwy jest tylko w Królestwie Chrystusa, gdzie „sprawiedliwość i pokój się pocalują” (Ps 84,11 Wlg). Dopóki narody i rządy nie uznają tego panowania, dopóty konflikty będą się powtarzać, a narody – w tym Ukraińcy, Rosjanie, Palestyńczycy i Izraelczycy – będą cierpieć.


Za artykułem:
John Mearsheimer tells Tucker why Israel lobby also pushed Ukraine-Russia war
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 13.06.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.