Artykuł agencji EWTN News (19 czerwca 2026) przedstawia historię Ryana Bombergera – mężczyzny poczętego w wyniku gwałtu, który został adoptowany w dniu Juneteenth (19 czerwca, rocznica zniewolenia niewolników w USA). Bomberger, współzałożyciel fundacji Radiance Foundation, opowiada o swojej matce biologicznej, która „wybrała odwagę” i odrzuciła aborcję, mimo że w wielu stanach USA wyjątki z zakazu aborcji obejmują przypadki gwałtu. „Mój narodzony mama wybrała odwagę w środku chaosu” – cytuje Bomberger, dodając, że odrzuciła to, co świat nazywa jej „prawem” i „obowiązkiem”. „Świat patrzy na życia takie jak moje i mówi, że powinniśmy byli zostać aborcjonowani” – stwierdza.
Artykuł słusznie eksponuje dramat sytuacji matek skrzywdzonych, które pod presją społeczną i systemową decydują się na zabójstwo nienarodzonego dziecka. Jednakże, z perspektywy integralnej wiary katolickiej, tekst ten jest skandalicznym przykładem propagandy aborcji, która pod pozorem „wyjątku humanitarnego” usankcynuje zabójstwo niewinnych pod pretekstem traumy matki. Kate Quiñones, autorka, nie tylko nie potępia tego zła, ale wręcz celebruje matkę, która „miała siłę być silniejsza od okoliczności”, a tym samym – w oczach czytelnika – usprawiedliwia aborcję jako akt „odwagi” w przypadku gwałtu. To jest teologiczna katastrofa, która zaciera granicę między dobrem a złem, czyniąc z aborcji „act of love, mercy, and justice” – akt miłości, miłosierdzia i sprawiedliwości, podczas gdy Święty Paweł pisze: „Miłość nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą” (1 Kor 13,6).
Juneteenth i adopcja jako pretekst do promowania aborcji
Bomberger został adoptowany 19 czerwca 1971 roku przez rodzinę, która „kochała Jezusa”. Opisuje się jako „pierwszego z 10 dzieci adoptowanych i kochanych przez rodziców, którzy mieli trójkę własnych dzieci”. Rodzina była „różnorodna” – biali, czarni, metysi, azjaci, rdzenni Amerykanie, osoby z niepełnosprawnościami. „Świat patrzył na nas, zdezorientowany, próbując zrozumieć, czy jesteśmy grupą młodzieżową, drużyną szkolną, czy jakaś inna grupa niepowiązanych dzieci” – wspomina. „To było zobaczyć ich reakcje, gdy dowiedzieli się, że wszyscy jesteśmy Bombergerami”.
Z perspektywy katolickiej, adopcja jest aktem miłości, ale nie może być wykorzystywana jako argument za aborcją. Encyklika Evangelium Vitae Jana Pawła II (1995) – choć wypowiedzią papieża, który nie jest już uznawany za wiarygodnego – mówi o szacunku dla każdego życia, ale w kontekście aborcji wyjątki są często wykorzystywane do podważania tej zasady. W przedsoborowej tradycji katolickiej, żadne okoliczności nie usprawiedliwiają aborcji. Święty Alfons z Liguori nauczał, że „najgorszym grzechem jest zabójstwo niewinnych”, a każde dziecko, niezależnie od okoliczności poczęcia, jest darem Bożym. Artykuł EWTN, celebrując matkę, która „wybrała życie”, wprowadza błąd, jakoby w przypadku gwałtu aborcja była „prawem” matki, a nie zbrodnia wobec dziecka.
Planned Parenthood jako „przyjaciel” czy „duszkobójca”?
Bomberger krytykuje Planned Parenthood, nazywając ją „głównym zabójcą czarnych żyć”. „Planned Parenthood zabija więcej czarnych żyć w dwa tygodnie, niż KKK zabiło w stuleciu” – twierdzi. Wspomina o historii eugeniki, programie „Negro Project”, lokalizacji klinik w społecznościach czarnych, propagandzie rasowej. „Planned Parenthood udaje sojusznika w społeczności, którą pustoszy aborcją” – mówi.
Jednakże, Bomberger nie wspomina, że Planned Parenthood jest jednym z największych sponsorów ideologii aborcji na świecie, a jej działalność nie ogranicza się do czarnych społeczności, ale dotyczy wszystkich ras i grup etnicznych. Artykuł EWTN, skupiając się na aspekcie rasowym, zaciera fakt, że aborcja jest zbrodnia wobec ludzkości jako takiej, a nie tylko wobec jednej rasy. Zgodnie z nauczaniem Kościoła, każde zabójstwo nienarodzonego dziecka jest grzechem przeciwko piątemu przykazaniu, niezależnie od rasy, klasy społecznej czy okoliczności poczęcia. Skupienie się na rasie prowadzi do fałszywego przekonania, że aborcja jest „problemem czarnych”, a nie problemem całej ludzkości.
„Miłość” pozbawiona prawdy
Bomberger powołuje się na 1 Kor 13,6: „Miłość nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą”. Jednakże, jego interpretacja jest wybiegiem od prawdy katolickiej. Miłość, w rozumieniu chrześcijańskim, nie polega na akceptacji zła, ale na wskazywaniu prawdy i prowadzeniu do zbawienia. Matka, która decyduje się na aborcję po gwałcie, nie czyni tego z miłości, ale z rozpaczy, presji społecznej i braku wsparcia. Prawdziwa miłość polegałaby na ofiarowaniu jej pomocy, modlitwy, wsparcia materialnego i duchowego, a nie na usprawiedliwianiu zabójstwa dziecka.
Artykuł EWTN, zamiast wskazać prawdziwe rozwiązanie – miłosierdzie Boże, sakrament pokuty, modlitwę, wsparcie dla matek w kryzysie – promuje narrację, w której aborcja jest „wyjątkiem”, a nie zbrodnia. To jest duchowe bankructwo, które nie tylko nie pomaga matkom, ale wręcz im szkodzi, zacierając granicę między dobrem a złem.
Adopcja jako „akt miłości” – ale jakiego?
Bomberger opisuje adopcję jako „akt miłości, miłosierdzia i sprawiedliwości, który pomaga przynieść całkowitość i uzdrowienie temu, co było złamane”. „Zostałem wczepiony jako jeden z ich własnych” – mówi. „To piękno adopcji. W naturalnym i nadprzyrodzonym czyni cię synem lub córką bez zastrzeżenia”.
Jednakże, adopcja nie może być wykorzystywana jako argument za aborcję. Adopcja jest aktem miłości, ale nie jest rozwiązaniem problemu aborcji. Każde dziecko, które zostaje poczęte, ma prawo do życia, niezależnie od tego, czy zostanie adoptowane, czy nie. Artykuł EWTN, celebrując adopcję, nie wspomina, że aborcja jest zbrodnia, która nie może być usprawiedliwiona żadnym argumentem. To jest teologiczna manipulacja, która pod pozorem „miłości” promuje zabójstwo niewinnych.
Modlitwa i wiara – ale w służbie czego?
Bomberger mówi, że jego wiara w Jezusa napędza jego aktywizm. „Moja wiara w Jezusa napędza moje działanie” – twierdzi. „Moja odporna i zaradna żona Bethany, która jest współzałożycielką naszej organizacji, inspiruje mnie”. „Wszystko, co robię, jest motywowane miłością do Chrystusa i miłością do ludzi”.
Jednakże, wiara, która nie wskazuje prawdy o aborcji, nie jest wiarą chrześcijańską. Prawdziwa wiara w Chrystusa wymaga obrony każdego życia, niezależnie od okoliczności poczęcia. Artykuł EWTN, zamiast wskazać prawdę, promuje narrację, w której aborcja jest „wyjątkiem”, a nie zbrodnia. To jest duchowe bankructwo, które nie tylko nie pomaga matkom, ale wręcz im szkodzi, zacierając granicę między dobrem a złem.
Podsumowanie: EWTN i propaganda aborcji
Artykuł EWTN News z 19 czerwca 2026 roku jest skandalicznym przykładem propagandy aborcji, która pod pozorem „wyjątku humanitarnego” usankcynuje zabójstwo niewinnych. Kate Quiñones, autorka, nie tylko nie potępiła tego zła, ale wręcz celebrowała matkę, która „miała siłę być silniejsza od okoliczności”, a tym samym – w oczach czytelnika – usprawiedliwiła aborcję jako akt „odwagi” w przypadku gwałtu. To jest teologiczna katastrofa, która zaciera granicę między dobrem a złem, czyniąc z aborcji „akt miłości, miłosierdzia i sprawiedliwości”, podczas gdy Święty Paweł pisze: „Miłość nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą” (1 Kor 13,6).
Z perspektywy integralnej wiary katolickiej, żadne okoliczności nie usprawiedliwiają aborcji. Każde dziecko, niezależnie od okoliczności poczęcia, jest darem Bożym i ma prawo do życia. Artykuł EWTN, zamiast wskazać prawdę, promuje narrację, w której aborcja jest „wyjątkiem”, a nie zbrodnia. To jest duchowe bankructwo, które nie tylko nie pomaga matkom, ale wręcz im szkodzi, zacierając granicę między dobrem a złem.
Juneteenth i adopcja jako pretekst do promowania aborcji
Bomberger został adoptowany 19 czerwca 1971 roku przez rodzinę, która „kochała Jezusa”. Opisuje się jako „pierwszego z 10 dzieci adoptowanych i kochanych przez rodziców, którzy mieli trójkę własnych dzieci”. Rodzina była „różnorodna” – biali, czarni, metysi, azjaci, rdzenni Amerykanie, osoby z niepełnosprawnościami. „Świat patrzył na nas, zdezorientowany, próbując zrozumieć, czy jesteśmy grupą młodzieżową, drużyną szkolną, czy jakaś inna grupa niepowiązanych dzieci” – wspomina. „To było zobaczyć ich reakcje, gdy dowiedzieli się, że wszyscy jesteśmy Bombergerami”.
Z perspektywy katolickiej, adopcja jest aktem miłości, ale nie może być wykorzystywana jako argument za aborcję. W przedsoborowej tradycji katolickiej, żadne okoliczności nie usprawiedliwiają aborcji. Święty Alfons z Liguori nauczał, że „najgorszym grzechem jest zabójstwo niewinnych”, a każde dziecko, niezależnie od okoliczności poczęcia, jest darem Bożym. Artykuł EWTN, celebrując matkę, która „wybrała życie”, wprowadza błąd, jakoby w przypadku gwałtu aborcja była „prawem” matki, a nie zbrodnia wobec dziecka.
Planned Parenthood jako „przyjaciel” czy „duszkobójca”?
Bomberger krytykuje Planned Parenthood, nazywając ją „głównym zabójcą czarnych żyć”. „Planned Parenthood zabija więcej czarnych żyć w dwa tygodnie, niż KKK zabiło w stuleciu” – twierdzi. Wspomina o historii eugeniki, programie „Negro Project”, lokalizacji klinik w społecznościach czarnych, propagandzie rasowej. „Planned Parenthood udaje sojusznika w społeczności, którą pustoszy aborcją” – mówi.
Jednakże, Bomberger nie wspomina, że Planned Parenthood jest jednym z największych sponsorów ideologii aborcji na świecie, a jej działalność nie ogranicza się do czarnych społeczności, ale dotyczy wszystkich ras i grup etnicznych. Zgodnie z nauczaniem Kościoła, każde zabójstwo nienarodzonego dziecka jest grzechem przeciwko piątemu przykazaniu, niezależnie od rasy, klasy społecznej czy okoliczności poczęcia. Skupienie się na rasie prowadzi do fałszywego przekonania, że aborcja jest „problemem czarnych”, a nie problemem całej ludzkości.
„Miłość” pozbawiona prawdy
Bomberger powołuje się na 1 Kor 13,6: „Miłość nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą”. Jednakże, jego interpretacja jest wybiegiem od prawdy katolickiej. Miłość, w rozumieniu chrześcijańskim, nie polega na akceptacji zła, ale na wskazywaniu prawdy i prowadzeniu do zbawienia. Matka, która decyduje się na aborcję po gwałcie, nie czyni tego z miłości, ale z rozpaczy, presji społecznej i braku wsparcia. Prawdziwa miłość polegałaby na ofiarowaniu jej pomocy, modlitwy, wsparcia materialnego i duchowego, a nie na usprawiedliwianiu zabójstwa dziecka.
Artykuł EWTN, zamiast wskazać prawdziwe rozwiązanie – miłosierdzie Boże, sakrament pokuty, modlitwę, wsparcie dla matek w kryzysie – promuje narrację, w której aborcja jest „wyjątkiem”, a nie zbrodnia. To jest duchowe bankructwo, które nie tylko nie pomaga matkom, ale wręcz im szkodzi, zacierając granicę między dobrem a złem.
Adopcja jako „akt miłości” – ale jakiego?
Bomberger opisuje adopcję jako „akt miłości, miłosierdzia i sprawiedliwości, który pomaga przynieść całkowitość i uzdrowienie temu, co było złamane”. „Zostałem wczepiony jako jeden z ich własnych” – mówi. „To piękno adopcji. W naturalnym i nadprzyrodzonym czyni cię synem lub córką bez zastrzeżenia”.
Jednakże, adopcja nie może być wykorzystywana jako argument za aborcję. Adopcja jest aktem miłości, ale nie jest rozwiązaniem problemu aborcji. Każde dziecko, które zostaje poczęte, ma prawo do życia, niezależnie od tego, czy zostanie adoptowane, czy nie. Artykuł EWTN, celebrując adopcję, nie wspomina, że aborcja jest zbrodnia, która nie może być usprawiedliwiona żadnym argumentem. To jest teologiczna manipulacja, która pod pozorem „miłości” promuje zabójstwo niewinnych.
Modlitwa i wiara – ale w służbie czego?
Bomberger mówi, że jego wiara w Jezusa napędza jego aktywizm. „Moja wiara w Jezusa napędza moje działanie” – twierdzi. „Moja odporna i zaradna żona Bethany, która jest współzałożycielką naszej organizacji, inspiruje mnie”. „Wszystko, co robię, jest motywowane miłością do Chrystusa i miłością do ludzi”.
Jednakże, wiara, która nie wskazuje prawdy o aborcji, nie jest wiarą chrześcijańską. Prawdziwa wiara w Chrystusa wymaga obrony każdego życia, niezależnie od okoliczności poczęcia. Artykuł EWTN, zamiast wskazać prawdę, promuje narrację, w której aborcja jest „wyjątkiem”, a nie zbrodnia. To jest duchowe bankructwo, które nie tylko nie pomaga matkom, ale wręcz im szkodzi, zacierając granicę między dobrem a złem.
Podsumowanie: EWTN i propaganda aborcji
Artykuł EWTN News z 19 czerwca 2026 roku jest skandalicznym przykładem propagandy aborcji, która pod pozorem „wyjątku humanitarnego” usankcynuje zabójstwo niewinnych. Kate Quiñones, autorka, nie tylko nie potępiła tego zła, ale wręcz celebrowała matkę, która „miała siłę być silniejsza od okoliczności”, a tym samym – w oczach czytelnika – usprawiedliwiła aborcję jako akt „odwagi” w przypadku gwałtu. To jest teologiczna katastrofa, która zaciera granicę między dobrem a złem, czyniąc z aborcji „akt miłości, miłosierdzia i sprawiedliwości”, podczas gdy Święty Paweł pisze: „Miłość nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą” (1 Kor 13,6).
Z perspektywy integralnej wiary katolickiej, żadne okoliczności nie usprawiedliwiają aborcji. Każde dziecko, niezależnie od okoliczności poczęcia, jest darem Bożym i ma prawo do życia. Artykuł EWTN, zamiast wskazać prawdę, promuje narrację, w której aborcja jest „wyjątkiem”, a nie zbrodnia. To jest duchowe bankructwo, które nie tylko nie pomaga matkom, ale wręcz im szkodzi, zacierając granicę między dobrem a złem.
Za artykułem:
Conceived in rape, adopted on Juneteenth (ewtnnews.com)
Data artykułu: 19.06.2026


