Portal eKAI (19 czerwca 2026) relacjonuje konferencję Wspólnoty Kościołów Ewangelickich w Europie (GEKE) zatytułowaną „Ochrona przed przemocą seksualną w Kościołach”, która odbywa się w Warszawie, w budynku Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej. Wydarzenie zgromadziło ponad 70 osób z 40 Kościołów członkowskich. Celem konferencji jest wymiana doświadczeń w zakresie prewencji przemocy seksualnej oraz rozwój koncepcji ochronnych. Wśród prelegentów znaleźli się m.in. bp Jerzy Samiec, zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce, oraz przedstawicielki takich organizacji jak Justice Initiative. „Kościół musi być miejscem, w którym ludzie czują się bezpieczni. Stąd też ochrona przed przemocą seksualną nie jest dodatkowym zadaniem, ale jest w sercu naszego kościelnego powołania” – powiedziała ks. Rita Famos, prezydentka GEKE. W programie znalazły się także polskie akcenty – dr Joanna Koleff przedstawiła przykłady instrumentów prewencji w Kościele luterańskim w Polsce, a warsztat poprowadziła bp Paulina Hławiczka-Trotman. Drugi dzień konferencji ma mieć „wymiar ekumeniczny” – wezmą w nim udział przedstawiciele Kościoła rzymskokatolickiego z Polski i Niemiec, w tym Hans Zollner SJ i Ewa Kusz z Papieskiej Komisji Ochrony Nieletnich.
Ekumenizm jako narzędzie apostazji
Przedstawiona przez portal eKAI konferencja GEKE jest jawnym przejawem ekumenicznej fronty, która pod hasłem walki z przemocą seksualną dąży do zjednoczenia wszystkich wyznań chrześcijańskich w Europie. Zgromadzenie tak różnorodnych tradycji – od luterańskiej po metodystyczną – pod wspólnym szyldem „ochrony przed przemocą” jest kolejnym krokiem w budowaniu kościoła antychrysta, który zrzesza heretyków i schizmatyków w oparciu o moralny humanitaryzm, a nie o prawdziwą wiarę katolicką. Udział przedstawiciela Papieskiej Komisji Ochrony Nieletnich, Ewy Kusz, oraz jezuity Hansa Zollnera, w takim kontekście stanowi bezpośrednie przestępstwo przeciw jedności Kościoła. Prawdziwy Kościół katolicki nie może współpracować z sektami protestanckimi w celach „prewencji”, ponieważ te sekty są heretyckie i nie posiadają ważnych sakramentów, a ich działania są pozbawione łaski uświęcającej. Jak uczy św. Pius X w Pascendi Dominici gregis, modernizm dąży do zjednoczenia wszystkich religii w jednym naturalistycznym kultcie, a taka współpraca jest już realizacją tego planu.
Redukcja misji Kościoła do roli agencji socjalnej
Analiza treści artykułu ujawnia, że cały przekaz konferencji został zredukowany do naturalistycznego humanitaryzmu. Mówi się o „bezpiecznej przestrzeni”, „wymianie doświadczeń”, „prewencji” i „ochronie ofiar”, ale ani razu nie pojawia się postać Chrystusa, Niepokalanego Kapłana, który jedynie może oczyscić duszę z grzechu i uzdrowić rany serca. Zamiast tego, uczestnicy konferencji posługują się językiem psychologii i pracy socjalnej, tworząc iluzję, że Kościół jest jedynie instytucją opiekuńczą. Tymczasem prawdziwa ochrona przed duchowym złem – a przemoc seksualna jest skutkiem grzechu pierworodnego i osobistych grzechów – możliwa jest wyłącznie poprzez sakrament pokuty, modlitwę różańcową i nauczanie niezmiennego prawa moralnego. Brak odniesień do sakramentów, modlitwy i krzyża w takim „kościelnym” wydarzeniu jest dowodem, że mamy do czynienia z czysto ludzkim przedsięwzięciem, które nie ma nic wspólnego z misją Kościoła katolickiego. Jak pisał Pius XI w Quas Primas, Królestwo Chrystusa nie jest z tego świata, ale dusze potrzebują łaski, a nie warsztatów.
Fałszywe rozwiązania i manipulacja teologiczna
W artykule pojawia się wzmianka o tym, że Kościoły ewangelickie manipulowały kluczowymi pojęciami swojej teologii, takimi jak „fałszywe postrzeganie siostrzeństwa i braterstwa” czy „wykrzywienie pojęcia przebaczenia”. Ta wzmianka jest zdemaskowanym przyznaniem się do winy przez same protestanckie „kościoły”. Zamiast jednak wskazać jedyną prawdziwą drogę – powrót do Kościoła katolickiego, w którym sakrament pokuty i spowiedź dają rzeczywistą łaskę uświęcającą – artykuł proponuje dalsze „współprace” i „wymianę doświadczeń”. To jest klasyczna taktyka modernistyczna: zamiast wskazać prawdę, proponuje kompromis na prawdziwym problemem. „Europa musi sprostać wartościom, które wyznaje” – mówi ks. Rita Famos. Jakie to wartości? Czy to wartości Ewangelii, czy wartości laickiego świata, który odrzucił Chrystusa? Odpowiedź wynika z kontekstu: mowa o „bezpiecznej przestrzeni” zdefiniowanej przez psychologię, a nie przez teologię.
Udział katolickich „przedstawicieli” – zdrada czy naiwność?
Najbardziej alarmującym elementem artykułu jest informacja o udziale w konferencji przedstawicieli Kościoła rzymskokatolickiego, w tym Hansa Zollnera SJ i Ewy Kusz. Udział katolickich duchownych – nawet jeśli są to osoby nieprawidłowo postrzegane jako „przedstawiciele Kościoła” – w ekumenicznym wydarzeniu z udziałem protestanckich „kościołów” jest aktem sprzeciwu wobec niezmiennego nauczania Kościoła. Kościół katolicki od wieków potępia herezję i schizmę, a współpraca z sektami w celach religijnych lub „społecznych” jest niedopuszczalna. Jak przypomina Pius IX w Quanto Conficiamur Moerore, „wieczne zbawienie nie może być osiągnięte przez tych, którzy przeciwstawiają się autorytetowi i wypowiedziom Kościoła i są uparcie oddaleni od jedności Kościoła”. Udział w takiej konferencji jest więc albo świadomą zdradą, albo skrajną naiwnością, która w obu przypadkach przynosi szkodę duszom. Zgromadzenie to nie służy budowaniu pokoju, lecz legitymizacji apostazji.
Konferencja GEKE a prawdziwy Kościół katolicki
Prawdziwy Kościół katolicki, który trwa w wiernych wyznających integralną wiarę katolicką, nie potrzebuje „konferencji ekumenicznych”, aby walczyć z przemocą seksualną. Kościół ten posiada wszystkie niezbędne narzędzia: sakramenty, modlitwę, nauczanie moralne i dyscyplinę kanoniczną. Walka z grzechem i jego skutkami odbywa się przez pokutę, różaniec i nauczanie prawdy, a nie przez „warsztaty” i „wymianę doświadczeń” z heretykami. Konferencja GEKE w Warszawie jest więc kolejnym przejawem rozpadu chrześcijaństwa, który dąży do zastąpienia prawdziwego Kościoła ludzką konstrukcją, opartą na humanitaryzmie i psychologii. Taka „współpraca” nie przyniesie żadnej korzyści duszom, a jedynie zaciemni prawdę o jednym Kościele Chrystusowym.
Apel do wiernych
W obliczu takich wydarzeń, wierni katolicy powinni zachować czujność i nie dać się zwieść ekumenicznym iluzjom. Nie ma żadnej „wspólnoty” z sektami protestanckimi, które odrzuciły sakramenty i prawdziwą wiarę. Prawdziwa solidarność z ofiarami przemocy seksualnej polega na prowadzeniu ich do Źródła Łaski – Chrystusa w sakramencie pokuty, a nie na uczestnictwie w „konferencjach”, które nie mają nic wspólnego z misją Kościoła. Modlmy się za te dusze, aby odnajdły prawdziwy pokój w Kościele katolickim, a nie w ekumenicznej iluzji. „Nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12). Tylko w Kościele katolickim, który jest jedynym prawdziwym Kościołem Chrystusa, dusza znajduje ukojenie i ochronę przed złem.
Za artykułem:
19 czerwca 2026 | 21:52Warszawa: Konferencja Kościołów Ewangelickich Europy o przemocy seksualnej (ekai.pl)
Data artykułu: 19.06.2026


