Radom będzie gospodarzem Ogólnopolskiego Spotkania Wojowników Maryi

Podziel się tym:

Portal eKAI (19 czerwca 2026) informuje o zapowiedzi Ogólnopolskiego Spotkania Wojowników Maryi, które odbędzie się 17 października w Radomiu. Według relacji, w wydarzeniu ma uczestniczyć od 5 do 6 tysięcy mężczyzn – członków tej maryjnej wspólnoty męskiej – a także goście z USA i Kanady. Organizatorzy, w tym ks. Andrzej Mimier SDB oraz bp Marek Solarczyk, zapowiadają wielotysięczną procesję różańcową, która ma być „świadectwem wiary” i „ewangelizacją”. Spotkanie ma się też wpisać w obchody 50. rocznicy Radomskiego Czerwca 1976 roku. Artykuł przedstawia Wojowników Maryi jako wspólnotę męską działającą w ponad 100 grupach parafialnych, opartą na formacji, pasowaniu i życiu wspólnotowym. Jednakże cały tekst, mimo pozornie katolickiej fasady, jest typowym produktem posoborowej machiny medialnej – papką propagandową, która nie tylko nie wnosi niczego do duchowego życia czytelnika, ale wręcz utrwala go w naturalistycznej iluzji, jakoby zbiorowa aktywność religijna bez prawdziwej wiary, sakramentów i posłuszeństwa Chrystusowi Królowi mogła być źródłem zbawienia.


Procesja bez Ofiary – ewangelizacja bez Eucharystii

Portal eKAI relacjonuje zapowiedź wielotysięcznej procesji różańcowej, która ma „wlać nadzieję” w serca mieszkańców Radomia. Słowa piękne, ale w kontekście posoborowej rzeczywistości – zupełnie puste. Czym jest procesja różańcowa bez prawdziwej Mszy Świętej? Czym jest „święto wiary” bez Najświętszej Ofiary, bez sakramentu pokuty, bez adoracji Chrystusa prawdziwie obecnego w Eucharystii? Odpowiedź jest jedna: jest to inscenizacja, teatr, pokaz, który nie ma mocy zbawiecznej. Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) nauczał, że Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe i odnosi się do rzeczy duchowych – a fundamentem tego królestwa na ziemi jest Msza Święta, Bezkrwawa Ofiara Kalwarii, w której kapłan in persona Chrystusa odnawia ofiarę krzyżową. Artykuł nie wspomina ani słowem o tym, że uczestnicy tego spotkania powinni przede wszystkim zgromadzić się wokół ołtarza, przyjąć Komunię Świętą od ważnie wyświęconego kapłana i wyznać się z grzechów w sakramencie pokuty. Zamiast tego – procesja, modlitwa różańcowa i „braterska rozmowa”. To jest duchowa pustynia, ubrana w szaty pobożności.

„Ewangelizacja” bez Chrystusa – katolicki humanitaryzm

Radosław Góralski, lider Wojowników Maryi w Radomiu, mówi o „ewangelizacji” jako celu spotkania. Ale czy w ogóle wiadomo, czym jest ewangelizacja w katolickim rozumieniu? Ewangelizacja to nie jest organizacja procesji czy spotkań towarzyskich. Ewangelizacja to głoszenie Kerygmatu – śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, wezwanie do nawrócenia, chrztu i życia w łasce sakramentalnej. Św. Paweł pisze: „Jeśli nie ma zmartwychwstania, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna wasza wiara” (1 Kor 15,14-17 Wlg). Gdzie w tym artykule jest Chrystus? Gdzie jest Jego Krzyż, Jego Krew, Jego wezwanie do pokuty? Zamiast tego mamy „nadzieję, że warto iść z Chrystusem” – sformułowanie tak mgliste i niewyraźne, że mogłoby pochodzić z dowolnego ruchu protestanckiego czy nawet świeckiego stowarzyszenia. To jest redukcja ewangelizacji do moralnego humanitaryzmu, którą Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) demaskował jako herezję modernistyczną. Wiara zredukowana do „bycia razem”, do „braterskich rozmów”, do „świadectwa obecności” – to nie jest katolicyzm, to jest naturalizm ubrany w szaty religijne.

Wojownicy Maryi – wspólnota bez fundamentu sakramentalnego

Artykuł opisuje Wojowników Maryi jako wspólnotę męską, która „zawiązała się podczas spotkań formacyjnych w Lądzie”. Członkowie przechodzą „formację według zasad”, „pasowanie”, „rozmowę braterską”. Brzmi to imponująco – ale co stoi za tymi słowami? Czy ta formacja obejmuje naukę o sakramentach, o znaczeniu Mszy Świętej, o konieczności życia w stanie łaski? Czy pasowanie to akt duchowy, czy jedynie rytuał organizacyjny? W kontekście posoborowym, gdzie „formacja” często oznacza warsztaty psychologiczne, treningi integracyjne i wspólne śpiewanie, nie ma powodu, by sądzić, że Wojownicy Maryi stanowią wyjątek. Pasowanie bez ważnych święceń kapłańskich, bez prawdziwej Eucharystii, bez sakramentu bierzmowania sprawowanego według dawnego obrzędu – to pasowanie w próżni. Kościół przedsoborowy nauczał, że życie wspólnotowe ma sens tylko wtedy, gdy jest zakorzenione w sakramentach i prowadzi do uświęcenia. W przeciwnym razie jest to jedynie klub zainteresowań o religijnym kolorze.

Radomski Czerwiec 1976 – pamięć bez prawdy

Zaskakującym elementem artykułu jest powiązanie spotkania Wojowników Maryi z obchodami 50. rocznicy Radomskiego Czerwca 1976 roku. Góralski „zauważa”, że wydarzenie „wpisze się” w te obchody. To jest symptomatyczne. Radomski Czerwiec to bunt robotniczny przeciw komunistycznemu reżimowi – wydarzenie, które w posoborowej narracji jest przedstawiane jako „walka o wolność” i „solidarność”, ale które w rzeczywistości było wykorzystywane przez siły antykatolickie do osłabienia jedności narodowej i kościelnej. Powiązanie katolickiej wspólnoty z komunistyczną symboliką to nie jest przypadek – to jest element posoborowej strategii zacierania granic między Królestwem Chrystusa a królestwem świata. Pius IX w encyklice Quanto Conficiamur Moerore (1863) ostrzegał przed „śmiertelną zarazą niezgody i bezbożności”, która zatruwa społeczeństwo, gdy Chrystus jest usuwany z życia publicznego. Współczesne struktury okupujące Watykan nie tylko nie przeciwdziałają tej zarazie, ale ją podsycają, łącząc katolikizm z ideologią postkomunistycznego liberalizmu.

Bp Marek Solarczyk i ks. Andrzej Mimier – kolaboranci systemu

W artykule pojawiają się postacie „biskupa” Marka Solarczyka i „księdza” Andrzeja Mimiera SDB. W konwencji radykalnej należy pamiętać, że ci mężowie działają w strukturach posoborowych, które Pius IX w Syllabus Errorum (1864) potępił jako heretyckie i sprzeczne z nauką Kościoła. Bp Solarczyk, jako ordynariusz diecezji radomskiej w strukturach Neokościoła, jest częścią systemu, który odrzucił niezmienną wiarę katolicką i wdrożył reformy watykańskie. Ks. Mimier SDB, jako krajowy moderator Wojowników Maryi, kieruje wspólnotą, która – choć deklaruje maryjność i męską duchowość – działa w ramach sekty posoborowej, a nie prawdziwego Kościoła Katolickiego. Ich działalność, nawet jeśli subiektywnie wynika z dobrej woli, obiektywnie służy utrwaleniu apostazji. Jak pisał św. Robert Bellarmin, jawny heretyk traci jurysdykcję i nie może być pasterzem dusz. Ci mężowie nie są pasterzami – są funkcjonariuszami systemu, który odwraca wiernych od Chrystusa.

Marja bez Chrystusa – maryjność bez Ofiary

Wojownicy Maryi to wspólnota maryjna – i w tym tkwi dodatkowa ironia. Maryjność, która nie prowadzi do Chrystusa, nie jest prawdziwą maryjnością. Najświętsza Marja z Fatimy (o której autentyczności nie będziemy dyskutować, ale której kult jest instrumentalizowany przez posoborowie) mówiła o konieczności modlitwy różańcowej – ale również o konieczności pokuty, nawrócenia i ofiary. „Moje Boskie Serce będzie twoją ucieczką i drogą, która cię prowadzi do Boga” – mówiła Marja. Ale w artykule eKAI nie ma mowy o Sercu Jezusowym, o Jego Boskiej Miłości, o konieczności nawrócenia. Jest tylko Marja – oderwana od Syna, zredukowana do symbolu „wspólnoty męskiej”. To jest zniekształcenie maryjności, które Pius X ostrzegał w Pascendi jako jedną z cech modernizmu: oddzielenie odrywa poszczególne elementy wiary od całości depozytu objawionego.

Apel o wsparcie portalu eKAI – finansowanie apostazji

Na końcu artykułu pojawia się apel: „Prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite”. Czytelnik jest proszony o finansowanie medium, które – zamiast głosić prawdę katolicką – produkuje papkę propagandową, utrwalając wiernych w iluzji, że działalność w strukturach posoborowych jest działalnością katolicką. Każda złotówka przekazana na rzecz eKAI to złotówka wspierająca apostazję. Prawdziwy Kościół katolicki – ten, który trwa w wiernych wyznających integralną wiarę i korzystających z ważnych sakramentów – nie potrzebuje Patronite. Potrzebuje wiernych, którzy żyją w stanie łaski, uczestniczą w prawdziwej Mszy Świętej, modlą się różańcem z intencją nawrócenia i ofiary, a nie „procesji” bez Ofiary.

Co powinien zrobić prawdziwy katolik?

Zamiast uczestniczyć w „ogólnopolskim spotkaniu” w Radomiu, prawdziwy katolik powinien: szukać prawdziwego kapłana, który sprawuje ważne sakramenty; uczestniczyć w Mszy Świętej według wiecznego mszału św. Piusa V; modlić się różańcem z intencją nawrócenia świata i odkupienia grzechów; poświęcać się Najświętszej Marji w sposób prowadzący do Chrystusa – przez rękę św. Montforta, a nie przez „pasowanie” w strukturach posoborowych. Prawdziwe Królestwo Chrystusa buduje się nie procesjami, ale Ofiarą. Nie „braterskimi rozmowami”, ale sakramentem pokuty. Nie „formacją według zasad”, ale życiem w łasce Bożej. Dopóki wierni nie zrozumieją tej prawdy, będą wędrowali po pustyni apostazji, myśląc, że idą do Betanii – a tak naprawdę kręcą się wokół siebie samych, bez Chrystusa, bez Ofiary, bez nadziei.


Za artykułem:
19 czerwca 2026 | 17:45Radom będzie gospodarzem Ogólnopolskiego Spotkania Wojowników Maryi– To będzie wielkie święto wiary i modlitwy różańcowej – powiedział ks. Andrzej Mimier SDB, Krajowy Moderator …
  (ekai.pl)
Data artykułu: 19.06.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.