Kolejka za zdrowiem, czyli jak systemowa korupcja pod maską medycyny

Podziel się tym:

Portal Gość Niedzielny (23 czerwca 2026) informuje, że Klinika Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi UCK WUM została ponownie ukarana przez NFZ za przyjmowanie pacjentów poza kolejnością. Kara wynosi blisko 300 tys. zł. Sprawa trafiła do prokuratury. W kontroli objętej okresem od października 2023 do czerwca 2024 wykazano, że 70% pacjentów było przyjmowanych z naruszeniem kolejki oczekujących. Rzecznik NFZ Jakub Gołąb poinformował PAP, że z dokumentów nie wynikało, którzy specjaliści leczyli priorytetowo. To druga taka kara dla tej placówki – poprzednia, z 2022 r., wynosiła około 50 tys. zł. i również wykazała, że 70% pacjentów było przyjmowanych poza kolejnością. Od redakcji padło gorzkie podsumowanie: „Jak widać, kto w kolejkach czeka, ten czeka…”.

Komentowana informacja, pozornie zwykła wiadomość z zakresu ochrony zdrowia, w rzeczywistości obnaża dwa głębokie, współistniejące zjawiska: systemową patologię struktur państwowych oraz całkowitą bezradność wobec niej instytucji, które powinny być strażnikami ładu społecznego, a stały się albo ich kanalikami, albo bezczynnymi widzami.

Poziom faktograficzny: powtarzalność jako dowód systemowości

Fakt, że klinika została ukarana po raz drugi za to samo naruszenie, nie pozostawia wątpliwości co do natury problemu. To nie jest incydent, to jest procedura. W 2022 roku kara wyniosła około 50 tysięcy złotych i – jak wykazała kontrola – 70% pacjentów było przyjmowanych poza kolejnością. Zamiast jednak nastąpić skuteczna korekta, placówka wróciła do tych samych praktyk, a kontrola z 2023–2024 ponownie wykazała identyczny odsetek – 70% przyjmowanych poza kolejską. Kara tym razem wyniosła blisko 300 tysięcy złotych, ale pytanie, które stawia redakcja, retorycznie, a które powinno stawiać wymiar sprawiedliwości, brzmi: czy jakikolwiek system, który karze pieniędzmi za to, co jest powszechną praktyką, a jednocześnie nie potrafi zapobiec powtórzeniu, nie jest w istocie systemem wyłudzania pieniędzy zamiast systemem ochrony zdrowia? Rzecznik NFZ oświadcza, że z dokumentów nie wynika, którzy specjaliści traktowali pacjentów priorytetowo. To oznacza, że albo dokumentacja była fałszowana w sposób mistrzowski, albo – co bardziej prawdopodobne – system kontroli jest tak skonstruowany, że nie wykrywa oczywistych nadużyć, chyba gdy staną się one na tyle ewidentne, że trzeba pokazać działanie.

Poziom językowy: bezradność retoryczna wobec systemu

Redakcja Gościa Niedzielnego kończy informację gorzkim aforyzmem: „Jak widać, kto w kolejkach czeka, ten czeka…”. To zdanie, które z jednej strony wyraża ludzkie rozczarowanie, z drugiej jest akceptacją status quo. Język, w jakim sformułowano tę „krytykę”, jest językiem bezradności. Nie ma tu wzywania do rozliczenia winnych, nie ma wskazania konkretnych osób odpowiedzialnych, nie ma żądania zmiany systemu. Jest tylko stwierdzenie, że tak jest. Taki ton jest charakterystyczny dla medialnej maszynki, która z jednej strony relacjonuje nadużycia, z drugiej – przez brak radykalnej postawy – normalizuje je. Gdyby ten sam system zadziałał w obszarze wiary, redakcja, która normalizuje odstępstwo, stałaby się współodpowiedzialna za duchową degradację wiernych. Warto zauważyć, że portal, który powinien być głosem sumienia społecznego, ogranicza się do przytoczenia faktów i zakończenia tekstu gorzkim, ale bezskutecznym żartem. To jest właśnie styl „kościelnej” prasy posoborowej: relacjonować wszystko, krytykować niczego, zmieniać jedyne, co jest naprawdę potrzebne – wymagania wobec władzy.

Poziom teologiczny: sprawiedliwość społeczna a prawo naturalne

Z perspektywy integralnej nauki katolickiej, sytuacja, w której instytucja powołana do służby zdrowiu staje się miejscem faworyzacji i krzywdy, jest naruszeniem nie tylko prawa pozytywnego, ale przede wszystkim prawa naturalnego i zasad sprawiedliwości społecznej. Nauczanie Kościoła, wyrażone m.in. w encyklice Quas Primas Piusa XI, wskazuje, że Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkie sfery życia, w tym i te związane z sprawiedliwością w instytucjach publicznych. Pius XI podkreśla, że Chrystus panuje nie tylko w umysłach, ale i w woliach, i w ciałach, które stają się „zbroją sprawiedliwości Bogu” (Rz 6,13). Jeśli instytucja publiczna – jak NFZ – jest bezradna wobec powtarzających się nadużyć, a instytucja kościelna milczy lub ogranicza się do komentarzy ad acta, to znaczy, że Chrystus nie panuje w tym fragmencie Królestwa. Zamiast tego panuje prawo silniejszego, prawo znajomości, prawo „kolejki”, w której ten, kto ma wpływy, jest leczony priorytetowo, a ten, kto jest bezbronny, czeka. To jest realizacja tego, co Pius IX w Quanto Conficiamur Moerore nazywa „bezbożnością i lekceważeniem Boga” – nie w sensie bezpośredniego odrzucenia Boga, ale w sensie zbudowania systemów, w których Bóg i Jego prawo nie mają żadnego znaczenia. Gdyby redakcja portalu, który pretenduje do bycia głosem katolickiej opinii publicznej, rozumiała głębię tego, co relacjonuje, nie skończyłaby tekstu gorzkim aforyzmem, lecz wezwaniem do sprawiedliwości i do odrzucenia systemu, który sprzyja nierówności.

Poziom symptomatyczny: system, który produkuje nierówności

Komentowana informacja jest symptomem głębszej choroby: systemu, który z natury sprzyja korupcji i nierówności. NFZ jako instytucja jest systemem centralnie planowanym, w którym decyzje o tym, kto będzie leczony i kiedy, podejmują ludzie – a ludzie są podatni na przekupstwo, znajomości i presję. W takim systemie „kolejka” nie jest rozwiązaniem, lecz przedłużeniem władzy tych, którzy decydują o kolejności. Skoro klinika dwa razy została ukarana za to samo, a 70% pacjentów było przyjmowanych poza kolejnością, to znaczy, że system karania jest nieskuteczny, a wręcz – produkuje dalsze nadużycia. Kara pieniężna nie zmienia zachowania, bo jest traktowana jako koszt prowadzenia działalności. Prawdziwa sprawiedliwość wymagałaby usunięcia winnych i zmiany procedur, a nie tylko płacenia kolejnych grzywien. Tymczasem instytucje, które powinny być strażnikami ładu, albo są bezradne, albo – co gorsza – same stają się częścią problemu. W takim świecie jedynym rozwiązaniem jest powrót do zasad prawa naturalnego i sprawiedliwości opartej na prawdzie, a nie na procedurach, które służą do maskowania nadużyć. Dopóki instytucje będą działać w oparciu o reguły, które nie uwzględniają ludzkiej słabości i skłonności do nadużyć, dopóty będziemy czytać kolejne wiadomości o kolejnych karach, a redakcje będą kończyć je gorzkimi aforyzmami, zamiast wzywać do prawdziwej zmiany.

Milczenie wobec winnych jako współudział

Należy z całą mocą podkreślić: system, który dwukrotnie wykrywa te same naruszenia i dwukrotnie karze pieniędzmi, a nie potrafi usunąć winnych, jest systemem, który produkuje winnych. Rzecznik NFZ oświadcza, że z dokumentów nie wynika, którzy specjaliści traktowali pacjentów priorytetowo. To oznacza, albo dokumentacja była fałszowana, albo system kontroli jest tak skonstruowany, że nie wykrywa oczywistych nadużyć. W obu przypadkach odpowiedzialność spoczywa na tych, którzy taki system stworzyli i go utrzymują. Milczenie wobec tej odpowiedzialności – czy to milczenie władz, czy to milczenie prasy, która nie wzywa do rozliczenia – jest współudziałem w nadużyciach. Prawdziwa solidarność z tymi, którzy czekają w kolejce, nie polega na relacjonowaniu ich cierpienia, lecz na wskazywaniu winnych i wymaganiu zmiany systemu. Tymczasem medialna maszynka ogranicza się do przytoczenia faktów i zakończenia tekstu gorzkim, ale bezskutecznym żartem. To jest właśnie styl „kościelnej” prasy posoborowej: relacjonować wszystko, krytykować niczego, zmieniać jedyne, co jest naprawdę potrzebne – wymagania wobec władzy.


Za artykułem:
NFZ: Klinika ponownie ukarana za przyjmowanie pacjentów poza kolejnością
  (gosc.pl)
Data artykułu: 23.06.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.