Portal eKAI (26 czerwca 2026) informuje o rozpoczęciu przez Fundację Most Solidarności projektu wsparcia ochrony zdrowia w obwodzie charkowskim w Ukrainie. Projekt, współfinansowany z budżetu państwa w ramach polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP, obejmuje doposażenie placówek medycznych w sprzęt, medykamenty i paliwo do agregatów prądotwórczych oraz działanie mobilnego zespołu medycznego docierającego do ludności cywilnej, w tym osób starszych, przewlekle chorych, osób z niepełnosprawnościami, kobiet i dzieci. Realizacja potrwa do końca 2026 r. we współpracy z lokalną organizacją STEP IN UKRAINA. Artykuł podkreśla dramatyczną sytuację ludności cywilnej i placówek medycznych w regionie dotkniętym wojną, gdzie ataki rakietowe i dronowe, zniszczenia infrastruktury oraz niedobory kadrowe powodują poważne utrudnienia w dostępie do leczenia.
Faktografia: co portal relacjonuje, a co pomija
Artykuł prezentuje projekt Fundacji Most Solidarności jako odpowiedź na realne potrzeby humanitarne w obwodzie charkowskym. Podano konkretne działania: doposażenie placówek ochrony zdrowia w sprzęt, medykamenty i paliwo oraz uruchomienie mobilnego zespołu medycznego. Wskazano partnera lokalnego – STEP IN UKRAINA – oraz źródło finansowania: budżet państwa w ramach polskiej współpracy rozwojowej MSZ RP. Cytowane zostały wypowiedzi przedstawicieli fundacji: KAI Paweł Kęska oraz prezeski Marta Titaniec, które podkreślają strategiczne znaczenie pomocy medycznej dla przetrwania ludności cywilnej w warunkach wojennych.
Jednak analiza źródłowa ujawnia istotne braki. Portal nie informuje, czy projekt jest koordynowany z przedstawicielami prawdziwego Kościoła katolickiego działającymi na Ukrainie – czy to w ramach pomocy humanitarnej, czy też w ramach duszpasterskiej opieki duszpasterzy. Brak jest jakiejkolwiek wzmianki o kapelaniach wojskowych czy duszpasterzach, którzy od pierwszych dni pełnią rolę duchowego wsparcia dla uchodźców i osób dotkniętych wojną. Również nie podano, czy w ramach projektu przewidziano pomoc w zakresie opieki paliatywnej i duszpasterskiej dla umierających oraz ich rodzin, co jest kluczowym aspektem integralnej pomocy humanitarnej.
Analiza językowa: naturalistyczny słownik pomocy bez wymiaru nadprzyrodzonego
Słownik zastosowany w artykule jest słownikiem sektora humanitarnego i organizacji pozarządowych, a nie Kościoła katolickiego. Mówi się o „wzmocnieniu funkcjonowania systemu ochrony zdrowia”, „dostępności usług medycznych”, „doposażeniu placówek”, „mobilnym zespole medycznym”, „beneficjentach” oraz „barierach finansowych i logistycznych”. Są to kategorie z zakresu zarządzania projektami rozwojowymi i logistyki humanitarnej, które same w sobie nie są złe, ale w kontekście katolickiego przekazu medialnego stanowią symptom głębszej redukcji misji Kościoła do roli instytucji pomocowej.
Brak jest fundamentalnych pojęć, które powinny towarzyszyć katolickiej refleksji nad cierpieniem wojennym: nie ma mowy o solidarności w sensie teologicznym (jako wspólnota w Chrystusie), o miłosierdziu jako cnotie nadprzyrodzonej, o ofierze za cierpiących, ani o modlitwie jako formie wsparcia. Zamiast tego czytelnik otrzymuje język agencji informacyjnej, który nie odróżnia się od relacji prasowych ONZ czy UNHCR. To nie jest język Kościoła, który od wieków opisuje cierpienie w kategoriach teologicznych, nadając mu sens zbawczy.
Teologiczna redukcja misji Kościoła
Z perspektywy integralnej wiary katolickiej, prezentowany projekt – choć z pewnością godny pochwały jako akt ludzkiego miłosierdzia – jest niewystarczający i w swojej medialnej prezentacji pomija to, co dla chrześcijanina ma największą wartość. Św. Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) przypomina, że Chrystus Król panuje nie tylko w umysłach, ale i w sercach, i w ciałach, które stają się „zbroją sprawiedliwości Bogu” (Rz 6,13). Prawdziwa solidarność z cierpiącym nie polega wyłącznie na dostarczaniu leków i sprzętu medycznego, ale na prowadzeniu go do Źródła Życia, którym jest Chrystus.
Artykuł nie wspomina o tym, że w obwodzie charkowskim działają wierni prawdziwego Kościoła katolickiego – zarówno greckokatolicki, jak i rzymscatolicy – którzy potrzebują nie tylko pomocy materialnej, ale przede wszystkim duchowego wsparcia, ważnych sakramentów i prawdziwej modlitwy. Nie ma ani słowa o tym, że wielu uchodźców może potrzebować pomocy w zakresie duszpasterskim, spowiedzi, czy pochówku bliskich zgodnie z rytuałem katolickim. Projekt, zaprezentowany w takiej formie, jest projektem organizacji świeckiej, która – być może nieświadomie – zredukowała misję Kościoła do roli dostawcy usług medycznych.
Symptomatyczne milczenie o duchowym wymiarze cierpienia
To milczenie nie jest przypadkowe. Jest ono owocem systemowej transformacji katolickich mediów w Polsce, które od lat przechodzą proces sekularyzacji języka i kategorii myślowych. Portal eKAI, relacjonując projekt Fundacji Most Solidarności, nie wydaje się zdawać sobie sprawy z tego, że pomaga w zredukowaniu przekazu katolickiego do wymiaru czysto naturalistycznego. Zamiast pokazać, że katolicka pomoc humanitarna jest integralna – obejmuje zarówno ciało, jak i duszę – portal przedstawia ją jako projekt z zakresu zarządzania kryzysowego.
W kontekście wojny na Ukrainie, gdzie ludzie codziennie stają wobec śmierci, cierpienia i utraty wszystkiego, pominięcie duchowego wymiaru pomocy jest szczególnie dotkliwe. Wierni prawosławni i katolicy potrzebują nie tylko leków, ale i nadziei, która płynie tylko z wiary w zmartwychwstanie Chrystusa. Tę nadzieję nie dostarczy żaden mobilny zespół medyczny, nawet najlepiej wyposażony.
Brak integralności w przekazie katolickim
Należy z całą mocą podkreślić: sam projekt Fundacji Most Solidarności, polegający na wsparciu ochrony zdrowia w obwodzie charkowskim, jest godny pochwały i wskazuje na dobrą wolę organizatorów. Jednakże medialna prezentacja tego projektu na portalu „katolickim” jest niewystarczająca i świadczy o braku integralności w przekazie. Prawdziwa pomoc katolicka obejmuje zarówno wymiar materialny, jak i duchowy – nie można oddzielić jednego od drugiego bez zniekształcenia istoty miłosierdzia chrześcijańskiego.
Zamiast pokazać, że katolicka solidarność z cierpiącymi na Ukrainie ma wymiar zbawczy – że przez pomoc materialną prowadzi się ludzi do Chrystusa – portal pozostawia czytelnika w sferze czysto naturalistycznej. To nie jest wina samych organizatorów projektu, którzy działają w dobrej wierze, ale wina medium, które nie jest w stanie dostrzec, że poza Chrystusem i Jego Kościołem nie ma pełnego uzdrowienia – zarówno duszy, jak i ciała.
Podsumowanie: projekt godny pochwały, przekaz wymagający korekty
Projekt Fundacji Most Solidarności w obwodzie charkowskim jest odpowiedzią na realne i dramatyczne potrzeby ludności cywilnej dotkniętej wojną. Doposażenie placówek medycznych i mobilne zespoły medyczne mogą ratować życia i łagodzić cierpienie. Jednakże relacja tego projektu na portalu eKAI, pomijająca duchowy wymiar pomocy katolickiej, jest niewystarczająca i świadczy o dalszej sekularyzacji języka katolickich mediów w Polsce. Prawdziwa solidarność chrześcijańska obejmuje zarówno ciało, jak i duszę – i to właśnie tego integralnego wymiaru brakuje w przedstawionym przekazie.
Za artykułem:
26 czerwca 2026 | 18:09Fundacja Most Solidarności rozpoczyna projekt wsparcia ochrony zdrowia w obwodzie charkowskim (ekai.pl)
Data artykułu: 26.06.2026


