Arcybiskup Fulton J. Sheen w modlitwie przed wystawionym Najświętszym Sakramentem podczas beatyfikacji w tradycyjnym katolickim kościele

Beatyfikacja abp. Sheena: tryumf mediów posoborowych nad prawdziwym dziedzictwem Katolickiego Kościoła

Podziel się tym:

Portal Watykański News relacjonuje z entuzjazmem przygotowania do beatyfikacji abp. Fultona J. Sheena (1895–1979), która odbędzie się 24 września w St. Louis. Inicjatywa wspólnot zakonnych, zmierzająca do wykonania 75 tysięcy Różańców Misyjnych dla pielgrzymów, jest przedstawiana jako wyraz żywego dziedzictwa tego „jednego z najbardziej wpływowych postaci amerykańskiego katolicyzmu XX wieku”. Kardynał Luis Antonio Tagle, proprefekt Dykasterii ds. Ewangelizacji, ma przewodniczyć uroczystościom, a w programie udział mają osoby takie jak pisarka Katie Prejean McGrady. Artykuł pomija jednak kluczowe pytanie, jakim jest: w jakim sensie duchowny działający w strukturach amerykańskich przedsoborowego Kościoła może być wzorem duchowości dla współczesnych wiernych, skoro cała jego działalność rozgrywała się w ramach instytucji, które – mimo zachowania niektórych form – dokonały w procesie odejścia od niezmiennej tradycji katolickiej?


Abp. Sheen – wzór z przeszłości, ale w kontekście przedsoborowym

Fulton J. Sheen był bez wątpienia wybitnym kaznodzieją i apologetą, którego „Life Is Worth Living” zjednoczyło miliony amerykańskich katolików w wierze w latach 50. Jego rola jako krajowego dyrektora Stowarzyszenia Rozkrzewiania Wiary i propagator Różańca Misyjnego wpisała się w historię amerykańskiego katolicyzmu. Należy jednak wyraźnie podkreślić, że cała jego działalność duchowa i medialna odbywała się w ramach Kościoła, który wciąż w znacznym stopniu zachował niezmienną doktrynę i dyscyplinę sprzed soboru Watykańskiego II. Sheen w swoich wystąpieniach wymagał od wiernych ascezy, nawrotu do sakramentów, posłuszeństwa Magisterium i uznania realnej obecności Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Był on wizytą duchową tamtych czasów, kiedy Kościół w USA jeszcze nie doświadczył głębokiej apostazji, która miała nadejść po 1960 roku. Tym samym jego dziedzictwo jest cenne dla współczesnych katolików, ale nie może być wyznaczonej drogą bez wyraźnego zaznaczenia, że jego skuteczność wynikała z wierności niezmiennej tradycji, a nie z duchowej elastyczności.

Różaniec Misyjny jako modlitwa zakorzeniona w tradycji

Inicjatywa wykonania 75 tysięcy Różańców Misyjnych jest formą modlitwy w pełni zgodną z nauczaniem Kościoła, o ile jest odmawiana z wiarą w łaskę Bożą i z intencją zbawienia dusz. Sheen, inicjując Różaniec Misyjny w 1951 roku, czerpał z długiej tradycji modlitwy różańcowej, której papieże od Leona XIII pozytywnie nadawali szczególne intencje misyjne. Jednakże w kontekście współczesnym, gdy modlitwa ta jest propagowana przez struktury posoborowe, należy zapytać, czy nie jest ona wykorzystywana do stworzenia pozoru duchowej aktywności w oderwaniu od właściwego życia sakramentalnego. Różaniec jest skuteczny jedynie wtedy, gdy jest owocem wiary katolickiej w całości, a nie substytutem za wyznanie prawdy o Chrystusie i Jego Kościele. W artykule brak wskazania, czy te różańce będą odmawiane w powołaniu na niezmienną wiarę, czy też w ramach ekumenicznej, zrelatywizowanej duchowości nowego adwentu.

Kardynał Tagle i duchowy przewodnik uroczystości

Fakt, że przewodniczącym uroczystości ma być kardynał Luis Antonio Tagle, proprefekt Dykasterii ds. Ewangelizacji, jest symboliczny. Kardynał ten jest postacią znaną z radykalnych wypowiedzi, w których niejednokrotnie podkreślał potrzebę zmiany języka Kościoła, jego „racjonalności”, a nawet konieczność zrzeczenia się pewnych historycznych praw. Jego obecność na czele beatyfikacji abp. Sheena, który w swoim nauczaniu stanowczo bronił niezmienności doktryny, stanowi ironię historii. To tak, jakby zbierać owoców z drzewa, które sam chciałby sięcić u samego pnia. Wybór Tagle’a do poprowadzenia uroczystości nie jest przypadkiem – jest to część szerszej strategii nadawania nowego znaczenia postaciom z przeszłości, aby służyły one jako wizytówki duchowej transformacji, a nie jako wierność Tradycji.

Beatyfikacja w kontekście posoborowej apostazji

Cały artykuł jest podany w tonie sukcesu i duchowego entuzjazmu. Nie ma w nim miejsca na refleksję nad tym, że beatyfikacja ta odbywa się w Kościele, który od pięćdziesięciu lat głęboko konfrontuje się z kryzysem wiary, liczbą powołań, frekwencją w sakramentach. Abp. Sheen, gdyby dziś wstąpił do publicznej duchowości, prawdopodobnie ponownie znalazłby się w opozycji do mainstreamowego dyskursu. Jego wymogi dotyczące wiary, ascezy i jedności Kościoła zostałyby uznane za „fundamentalistyczne”. Tymczasem Watykan, zamiast wskazywać na jego nauczanie jako remedium na dzisiejsze błędy, celebruje jego postać w sposób selektywny, bez wskazywania na konieczność powrotu do jego radykalnego przesłania.

Prawdziwe dziedzictwo Sheena

Pamięć o abp. Sheenie jest godna uwagi, ale jedynie pod warunkiem, że będzie ona wzbogacona o pełny kontekst jego wiary. Był on katolikiem, który wierzył w Krew Chrystusa jako jedyną nadzieję dla świata, który wymagał od wiernych posłuszeństwa Kościołowi w wierze i moralności, który głosił, że nie ma pokoju bez Króla Pokoju – Chrystusa. Jeśli jego małżeństwo z tą wiarą zostanie zachowane, to niech będzie ona wyznaczać drogę dla duchowego odrodzenia. Jeśli jednak zostanie jedynie wykorzystana jako pretekst do kolejnej medialnej katolickiego show, to będzie to kolejny akt duchowej manipulacji, a nie cześć dla Bożego Sługi.

Konkluzja

Beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena to wydarzenie, które może być okazją do głębokiej refleksji nad stanem współczesnego katolicyzmu, ale tylko pod warunkiem, że nie zostanie ona podana w sposób powierzchowny. Jeśli ma ona służyć prawdziwemu ożywieniu wiary, to niech będzie towarzyszyć jej wyraźne podkreślenie konieczności powrotu do niezmiennej tradycji, do sakramentów, do wiary w Chrystusa Króla. W przeciwnym razie będzie to kolejny akt duchowej iluzji, który nie daje pokoju, lecz pogłębia duchową pustkę. Niech modlitwy za wstawiennictwo abp. Sheena będą wreszcie modlitwami o nawrócenie tych, którzy stoją na czele Kościoła, aby znów stanęli na straży niezmiennej prawdy.


Za artykułem:
USA: 75 tysięcy różańców na beatyfikację abp. Fultona J. Sheena
  (vaticannews.va)
Data artykułu: 27.06.2026

Więcej polemik ze źródłem: vaticannews.va
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry