Portal Gość Niedzielny (28 czerwca 2026) informuje o siedemdziesiątej rocznicy robotniczego buntu w Poznaniu, opisując go jako pokojową demonstrację, która przerodziła się w krwawe starcia z komunistycznym wojskiem i aparatem bezpieczeństwa. Autorzy tekstu, opierając się na depeszy PAP, skupiają się na czysto materialnych i socjalnych aspektach zrywu, wyliczając normy wydajności, ceny podstawowych artykułów oraz tragiczny bilans ofiar, wśród których symbolem stał się trzynastoletni Romek Strzałkowski. Ta sucha, pozbawiona jakiegokolwiek odniesienia do nadprzyrodzoności relacja, opublikowana na łamach rzekomo katolickiego pisma, stanowi jaskrawy dowód na całkowite zeświecczenie i teologiczne wyjałowienie posoborowych mediów, które narodową martyrologię redukują do poziomu liberalnego humanitaryzmu.
Redukcja antykomunizmu do walki o pełną miskę
Analiza faktograficzna komentowanego artykułu obnaża głębokie niezrozumienie istoty komunistycznego zniewolenia oraz walki, jaką podjął polski naród. Portal kurialistów przedstawia Poznański Czerwiec niemal wyłącznie jako bunt żołądków: robotnicy wyszli na ulice, ponieważ „podnos
Za artykułem:
Mija 70 lat od Poznańskiego Czerwca (gosc.pl)
Data artykułu: 28.06.2026




