Artykuł agencji EWTN News, przejęty z hiszpańskiego serwisu ACI Prensa, relacjonuje komunikat tzw. Kolumbijskiej Konferencji Episkopatu w sprawie wyborów prezydenckich. Zwyciężył Abelardo de la Espriella, przegrywa Gustavo Petro, który oskarża wygranego o cybernetyczne oszustwo. Funkcjonariusze struktury okupującej Watykan w Kolumbii wezwują do „szacunku dla woli narodu” i „kultury spotkania”. Z perspektywy integralnej wiary katolickiej, utrzymywanej w niezmienności doktrynalnej przed rokiem 1958, ten komunikat jest dowodem na całkowitą apostazję struktury posoborowej. Ta struktura zrzuciła z siebie misję Królestwa Chrystusowego na rzecz apostołstwa humanitaryzmu i legalizmu masońskiemu.
Struktura posoborowa nie jest Kościołem Katolickim
Należy zacząć od fundamentalnej prawdy, którą media sekty posoborowej – w tym EWTN – systematycznie ukrywają. Tzw. Kolumbijska Konferencja Episkopatu nie jest organem Kościoła Katolickiego. Jest organem sekty modernistycznej, która od 1958 roku okupuje budynki kościelne w Rzymie i na całym świecie. Papież Pius XII zmarł 9 października 1958 roku. Od tego momentu Stolica Piotrowa jest wolna sede vacante. Wszyscy tzw. „papieże” – od Jana XXIII do Leona XIV (Roberta Prevosta) – są antypapieżami, uzurpatorami i jawymi heretykami. Ich „biskupi” otrzymują święcenia w nowym, nieważnym ryte Pawła VI (1968) lub są konsekrowani przez heretyków. Tracą one potestad rządziczą i święcącą. Ich urzędowe przemówienia nie mają wagi kanonicznej ani nadprzyrodzonej. Są głosem innej religii – religii człowieka, a nie Boga.
Demokracja jako nowy bałwan – realizacja Syllabusa błędów
Komunikat „biskupów” chwali „dojrzałość demokratyczną” i „wolę narodu”. To jest esencją błędu skondemnowanego przez Piusa IX w Syllabusie błędów (1864). Propozycja 77 głosi: „W dzisiejszych czasach nie jest już dopuszczalne, by religia katolicka miała być jedyną religią państwa, z wyłączeniem wszystkich innych form kultu”. Propozycja 79: „Fałszywe jest twierdzenie, że wolność każdego kultu i pełna władza publicznie wyznania jakichkolwiek poglądów bardziej ułatwia zdemoralizowanie ludu”. Kolumbijscy funkcjonariusze sekty oddają hołd tym błądom. Uznają suwerenność narodu za źródło prawa, a nie Boga. Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) uczył: „Jeśli Boga i Jezusa Chrystusa usunę z praw i z państw […] stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Kolumbijscy „biskupi” te fundamenty burzą, wołając o „odpowiedzialności konstytucyjnej”. Konstytucja kolumbijska, jak każda nowożytna konstytucja liberalna, wyklucza Królestwo Chrystusa z życia publicznego. Uczestnictwo w tej farsie to grzech przeciwko pierwszemu przysowi Bożemu i przeciwko prawu Króla Wszechświata.
„Kultura spotkania” – synonim indyferentyzmu i zrady
Słowo „kultura spotkania” to hasło wojenne antypapieża Franciszka (Bergoglio), manifest nowożytnego ekumenizmu. Pius IX w encyklice Quanto Conficiamur Moerore (1863) potępił „złą nadzieję co najmniej zbawienia wiecznego tych, którzy nie należą do prawdziwego Kościoła Chrystusa”. Pius X w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907) potępił tez: „Może zaistnieć sprzeczność między zdarzeniami przedstawionymi w Piśmie Świętym a dogmatami Kościoła” (teza 23) oraz redukcję wiary do humanitaryzmu. „Kultura spotkania” z socjalistą Petrem, który promuje aborcję, ideologię płci i ateizm, to nie chrześcijańska miłość. To zdrada. To uzgodnienie z ciemnością. Chrystusowi Królowi. Prawdziwa miłość do narodu kolumbijskiego polega na wołaniu do nawrócenia, a nie na błaganiu o spokój w grzechu.
Milczenie o grzechach publicznych – zgoda na zbrodnię
Artykuł EWTN wspomina o oskarżeniach Petry o oszustwo. „Biskupi” milczą o programie Petry: legalizacja aborcji do urodzenia, „małżeństwa” jednopłciowe, indoktrynacja gender w szkołach. To są grzechy wołające o pomstę do nieba. Prawdziwy biskup katolicki – gdyby taki istniał w Kolumbii – miałby obowiązek publicznie zrzucić z Petry i jego zwolenników anatema, zakazać im przystępu do Komunii, zawołać do modlitwy o nawrócenie narodu. Zamiast tego „konferencja episkopatu” prosi o „jedność” i „dobro wspólne” zdefiniowane przez masońską konstytucję. To jest realizacja planu masońskiego: Kościół zredukowany do agencji społecznej, kapłan zredukowany do animatora kultury spotkania. Św. Pius X w Pascendi Dominici gregis (1907) odkrył modernistów, którzy „redukują wiarę do uczucia religijnego”. Kolumbijscy funkcjonariusze idą dalej: redukują wiarę do procedury wyborczej.
Fałszywa dychotomia: Petro kontra De la Espriella
Artykuł przedstawia konflikt jako spór między dwoma kandydatami. Z perspektywie prawdy katolickiej to spór między dwoma skrzydłami liberalizmu. Petro to otwarty socjalista, wrog Kościoła. De la Espriella to konserwatywy liberalny, który akceptuje porządek konstytucyjny wykluczający Chrystusa. Żaden z nich nie reprezentuje praw Katholickości. „Biskupi” popierając „wolę narodu” wyrażoną na korzyść De la Esprielli, de facto legitymizują system, który zabija niemowlęta w łonie macierzynym i niszczy rodzinę. To jest duchowe bankructwo. To jest apostazja. Paweł VI (Montini) w Gaudium et spes (1965) dał im wzór: „Kościół nie wiąże się z żadnym systemem politycznym”. To herezja. Kościół ma prawo i obowiązek sądzić systemy polityczne w świetle Ewangelii. System wykluczający Boga jest systemem szatańskim.
Prawdziwe Królestwo Chrystusa a pozory władzy
Pius XI w Quas Primas napisał: „Chrystus króluje w umysłach ludzi […] w woli ludzi […] w sercach ludzi”. Kolumbijscy „biskupi” usunęli Chrystusa z umysłów, wól i serc obywateli, zastępując Go „wolą wyborców”. Zapomnieli słów Apostoła: „Nie ma innego imienia pod niebem, danego ludziom, w którym mielibyśmy zbawić się” (Dz 4,12). Nie ma zbawienia w urnie wyborczej. Nie ma zbawienia w „przejściu władzy” 7 sierpnia. Zbawienie jest tylko w Kościele Katolickim, w Mszy Świętej Trydenckiej, w sakramencie pokuty, w poddaniu się Królowi Chrystusowi. Tak długo, jak Kolumbia nie uznaje publicznie panowania Chrystusa Króla, tak długo pozostaje krajem misyjnym, krajem w ciemności, niezależnie od tego, kto siedzi w palacio prezydenckim.
Wezwanie do wiernych Kolumbii
Wierni katolicy w Kolumbii nie mogą ufać strukturom posoborowym. Muszą szukać Mszy Świętej Trydenckiej u kapłanów sedewakantystów lub tradycyjnych, którzy odrzucają Nowy Porządek. Muszą odmawiać współpracy z „duchownymi” nowego rytu, którzy zagubiają dusze. Muszą wychowywać dzieci w nienawiści do grzechu i miłości do Chrystusa Króla. Tylko odnowa życia sakramentalnego w Tradycji, tylko powrót do nauczania Piusa IX, Piusa X, Piusa XI i Piusa XII uratuje dusze. Sekta posoborowa, jej „konferencje episcopatu”, jej media (EWTN, ACI Prensa) są pastwiskami suchymi, gdzie nie ma wody żywej. „Kto nie jest ze Mną, ten jest przeciw Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, ten rozprasza” (Mt 12,30). Kolumbijscy „biskupi” rozpraszają. Nie są z Chrystusem.
Za artykułem:
Catholic Church in Colombia calls for respecting presidential election results (ewtnnews.com)
Data artykułu: 11.07.2026


