Rosja nie odpuści. Gen. Gromadziński wskazuje, gdzie uderzy Kreml

Podziel się tym:

Portal Gość Niedzielny (10 lipca 2026) przekazuje wypowiedzi gen. Jarosława Gromadzińskiego dla PAP, z których wynika, że Rosja nie podejmie obecnie pełnoskalowej wojny z NATO, lecz skupi się na działaniach hybrydowych, sabotażu i dezinformacji wymierzonych w wschodnią flankę Sojuszu. Były dowódca Eurokorpusu ocenia, iż odbudowa potencjału rosyjskiego zajmie około dekady, wskazuje na wzrost znaczenia obwodu królewieckiego oraz postuluje rozwój polskiej strategii odstraszania opartej na uderzeniach w głąb terytorium przeciwnika. Tekst w całości pozostaje w sferze czysto ziemskiej kalkulacji militarnej, całkowicie pomijając prymat Prawa Bożego i obowiązek publicznego uznania panowania Chrystusa Króla nad narodami.


Poziom faktograficzny: analiza ziemskich rachunków bez odniesienia do wieczności

Cytowany artykuł relacjonuje oceny gen. Gromadzińskiego co do stanu rosyjskich sił zbrojnych oraz rekomendacje dla polskiej armii. Czytamy w nim: „Rosja nie jest obecnie zdolna do podjęcia pełnoskalowej wojny z NATO, jednak będzie kontynuować działania hybrydowe”. Fakty te, o ile odnoszą się do porządku naturalnego, nie budzą zastrzeżeń co do samej relacji wojskowej. Należy jednak zauważyć, że autor tekstu nie zadał sobie trudu, by ukazać źródła konfliktów międzynarodowych w świetle grzechu pierworodnego i odstępstwa narodów od Stwórcy.

Dalsza część wypowiedzi generalskich koncentruje się na obwodzie królewieckim i zdolności Polski do samodzielnej obrony. „Polska powinna rozwijać strategię odstraszania opartą nie tylko na obronie własnego terytorium, lecz także na zdolności do prowadzenia uderzeń na cele wojskowe położone głęboko na terytorium przeciwnika” – to zdanie obnaża czysto naturalistyczną wizję państwa, które ma być samowystarczalną twierdzą. Brak w nim jakiejkolwiek wzmianki, że prawdziwe bezpieczeństwo jednostek i narodów spoczywa w ręku Boga, a nie w rakietach i sojuszach.

Poziom językowy: retoryka bezpieczeństwa jako substytut teologii politycznej

Słownictwo użyte w artykule – „infrastruktura krytyczna”, „progów wojny”, „odstraszanie”, „wspólny potencjał przemysłowy” – jest typowym dla świeckich mediów językiem technokratycznym. Taki dobór leksyki redukuje człowieka do podmiotu zarządzania ryzykiem, a państwo do maszyny przetrwania. Nie ma w nim miejsca na pojęcia takie jak grzech, pokuta czy królestwo Chrystusa.

Ton przekazu jest asekuracyjny i biurokratyczny, co stanowi symptom mentalności, w której wojna traktowana jest jako procedura, a nie skutek odwrócenia się ludzkości od Boga. Redakcja portalu, podając te treści bez żadnego komentarza z perspektywy wiary, sama uczestniczy w procesie laicyzacji umysłów czytelników.

Poziom teologiczny: milczenie o panowaniu Chrystusa Króla

Najcięższym brakiem komentowanego tekstu jest całkowite przemilczenie nauki encykliki Quas Primas Piusa XI z 1925 roku. Papież ten nauczał, że „Chrystus króluje w umysłach ludzi (…) w woli (…) w sercu” i że dopóki jednostki oraz państwa nie uznały Jego panowania, „nie zajaśnieje narodom trwały pokój”. Artykuł o rosyjskim zagrożeniu, ignorując ten dogmat społeczny, pozostawia czytelnika w iluzji, iż pakt militarny zastąpi łaskę uświęcającą.

Pius IX w syllabusie błędów potępił jako błąd twierdzenie, że „państwo, jako źródło wszelkich praw, jest obdarzone władzą nieograniczoną” (błąd 39). Tymczasem tekst z portalu Gość Niedzielny prezentuje państwo i NATO jako jedynego arbitra bezpieczeństwa, nie wspominając, że każda władza pochodzi od Boga i winna Mu być poddana. Takie przemilczenie jest formą apostazji społecznej, gdyż czytelnik nie dowiaduje się, że poza Chrystusem nie ma zbawienia ani dla narodów, ani dla żołnierzy.

Poziom symptomatyczny: owoce soborowej rewolucji w dziennikarstwie

Opublikowany materiał jest klasycznym przejawem degeneracji katolickiego niegdyś piśmiennictwa pod wpływem struktur okupujących Watykan. Po 1958 roku „kościół nowego adwentu” porzucił nauczanie o chrześcijańskim kształcie państwa na rzecz bezbożnego patriotyzmu konstytucyjnego. Portal, będący trybuną tej sekty, nie może już przypomnieć, że jedynym skutecznym orężem przeciw wrogom jest Najświętsza Ofiara oraz modlitwa o nawrócenie wrogów, a nie pociski manewrujące.

W świetle niezmiennej doktryny katolickiej, wojujący bez Boga naród sam staje się narzędziem własnej ruiny. „Nie przez co innego szczęśliwe państwo – a przez co innego człowiek” – pisał Leon XIII, lecz cytowany przekaz z 2026 roku dowodzi, że paramasońska struktura woli sprzedać czytelnikowi iluzję tarczy przeciwrakietowej zamiast tarczy duchowej.

Konstruktywny postscriptum: jedyna droga pokoju

Prawdziwy pokój dla Polski i Europy leży w powrocie do Królestwa Chrystusowego, sprawowaniu ważnej Mszy Świętej według mszału św. Piusa V oraz w publicznym uznaniu praw Bożych. Gdy narody odrzucą bałwochwalstwo własnej potęgi, „płomienie nienawiści zgaśnie, a pokój na nowo powróci” – jak obiecywał Pius XI. Bez tego każda analiza gen. Gromadzińskiego pozostanie jedynie opisem tonięcia statku, którego sternik porzucił kompas wiary.


Za artykułem:
Rosja nie odpuści. Gen. Gromadziński wskazuje, gdzie uderzy Kreml 
  (gosc.pl)
Data artykułu: 10.07.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry