Sztuczna inteligencja a nekromancja: cyfrowa symulacja zamiast modlitwy o zmarlych

Podziel się tym:

Portal „Tygodnik Powszechny” (4 sierpnia 2026) publikuje felieton Olgi Drendy poświęcony modzie „ożywiania” zdjęć zmarłych za pomocą sztucznej inteligencji. Autorka, deklarując ambiwalentność wobec technologii, chwali „odruch metafizyczny” użytkowników, którzy bez wątpienia traktują symulację jako kontakt z tajemnicą. Porównuje to do oszustwa Williama Mumlera i fonografu Piłsudskiego. Całość zamknięta jest w perspektywie naturalistycznej, pozbawionej jakiejkolwiek referencji do wiary katolickiej, sakramentów i prawdy o stanie zmarłych. To jest jawne świadectwo duchowej próżni, w jakiej tonący humanitaryzm zastępuje nadprzyrodzone życie Kościoła.


Faktografia: symulacja zamiast rzeczywistości ontologicznej

Artykuł relacjonuje zjawisko technicznego: algorytmy generują ruchomy wizerunek na podstawie statycznego zdjęcia. Użytkownicy proszą o to usługę w grupach internetowych. Drenda nazywa to „formą osobistego kontaktu ze zmarłymi”. To stwierdzenie jest fałszywe ontologicznie. Kontakt wymaga istnienia obu stron. Zmarły nie wraca w ciało ani w piksele. To tylko simulacrum, bezduchna kopia wyglądu. Porównanie do „przedeptów” (desire paths) jest błędne. Przedepty prowadzą do rzeczywistego celu. Tutaj cel – kontakt z zmarłym – jest niemożliwy do osiągnięcia techniką. Technologia nie tworzy mostu, buduje pułapkę pozorów.

Przywołanie Williama Mumlera jest celne, ale nie w sensie, jaki nadaje mu autorka. Mumler wykorzystywał podwójną ekspozycję. Dziś algorytmy wykorzystują bazę danych ruchów twarzy. Mechanizm oszustwa jest inny, cel ten sam: wyłudzenie wiary w obecność duchów. Klienci Mumlera chcieli, by zmarli „nie znikali w pełni”. Współcześni użytkownicy AI chcą tego samego. Potrzeba jest prawdziwa, środki fałszywe. Artykuł nie pyta o los duszy, o czyśćce, o sąd particularny. Skupia się na poczuciu bliskich. To jest redukcja eschatologii do psychologii.

Język: gnostycyzm cyfrowy i kradzież pojęć sakralnych

Słownictwo felietonu demaskuje intencje. „Ożywianie” (z łac. animo) to termin teologiczny oznaczający wniesienie duszy do ciała. Tu oznacza animację pikseli. „Tajemnica”, „rzeczy ostateczne”, „metafizyczny pożytek” – to kradzież języka Kościoła na rzecz technologii. Drenda pisze o „natychmiastowości skojarzenia nowych narzędzi z zaświatami”. To jest język gnostycyzmu: tajemnica staje się dostępna technice, bez pośrednictwa łaski. Unika słowa „dusza”, „zmartwychwstanie”, „modlitwa”, „Msza Święta”. Zamiast tego: „potrzeba”, „reakcja”, „niespodziewane zastosowanie”. To jest lingua novus ordo: sakralizacja techniki, profanacja świętości.

Zwrot „cyfrowy odruch metafizyczny” (tytuł w druku) to oksymoron. Metafizyka dotyczy bycia. Cyfra dotyczy zera i jedynki. Odruch jest biologiczny. Łączenie tych pojęć tworzy iluzję głębi, gdzie jest tylko płaskość. Autorka pisze: „ludzie nie mają tego dosłownie na myśli”. Kto to ocenia? Intencja nie zmienia natury czynu. Kto sięga po techniczną symulację kontaktu z martwymi, czyni akt nekromancji, nawet jeśli nazywa to „tęsknotą”. Język artykułu ma uśpić czujność: to tylko technologia, to tylko ludzkie serce. W rzeczywistości to bałwochwalstwo cyfrowe.

Teologia: zakaz nekromancji i jedyna pomoc dla zmarłych

Pismo Święte bezwzględnie zabrania zwracania się do duchów zmarłych. „Nie znajdzie się u ciebie… pytający duchy i wróżbitów, albo pytającego o martwych” (Pwt 18, 11 Wlg). Kościół Katolicki zawsze nauczał, że dusze w czyśćcy nie mogą same wracać do ziemi. Mogą otrzymywać łaskę przez modlitwę wiernych, a przede wszystkim przez Najświętszą Ofiarę. Św. Grzegorz Wielki uczy: „Bez wątpienia pomagamy zmarłym, gdy składamy za nie Ofiarę” (Dial. 4, 57). Sztuczna inteligencja nie jest środkiem łaski. Jest narzędziem diabła do odwracania wiernych od modlitwy i sakramentów.

Artykuł milczy o Communio Sanctorum. Wierni żyjący i zmarli w łasce tworzą jeden Kościół. Kontakt z zmarłymi jest możliwy tylko w Chrystusie, w modlitwie Kościoła, w sakramencie pokuty i Eucharystii. Symulacja głosu i ruchów to idolum, posąg zrobiony ręką człowieka – tu: kodem programisty. Kto sięga po to, łamie I Przykazanie. Drenda pisze o „kontakcie z tajemnicą”. Tajemnicą jest Bóg Trójjedyny, nie algorytm. Używanie AI do „ożywiania” zmarłych to forma spiritizmu nowoczesnego. To nie jest „naturalna potrzeba”. To jest grzech przeciw wierze. Brak tej oceny w tekście katolickiego tygodnika (tzw.) to dowód apostazji redakcji.

Objaw: duchowa próżnia pozbawiona sakramentów wypełniana przez technikę

Zjawisko opisane przez Drendę jest plamą po soborowej rewolucji. Gdy „kościół nowego adwentu” zredukował Msze Świętej do wspólnotowego posiłku, gdy zaprzeczył czyśćcy, gdy zamienił modlitwę o zmarłych na „wspomnienia”, wierni poszukali zastępstwa. Technika zaoferowała je natychmiast. To jest horror vacui duchowy. Natura nie znosi próżni. Gdy sakramenty zostają odrzucone lub zprofanowane, ich miejsce zajmują magiczne praktyki. AI staje się nowym „duchem” – wszechwiedzącym, wszechobecnym (w chmurze), potrafiącym „ożywić” martwych. To jest parodia Ducha Świętego.

Portal „Tygodnik Powszechny” – organ neokościoła – zamiast ostrzec przed nekromancją, chwali „ludzką nieprzewidywalność”. To jest metoda modernizmu: legitymizacja błędu przez psychologizowanie. Pius X w Pascendi Dominici gregis potępił redukcję wiary do przeżycia. Drenda robi to samo: wiara w życie po życiu zamienia się w „potrzebę bycia obok” symulacji. To jest owoc braku wiary w zmartwychwstanie ciała. Gdyby redakcja wierzyła, że „ciała nasze są członkami Chrystusowymi” (1 Kor 6, 15), nie drukowałaby chwały cyfrowego bałwochwalstwa. Prawdziwa nadzieja jest tylko w Chrystusie Królu, w Jego Najświętszej Ofierze, w modlitwie Kościoła. Wszystko inne to cień i kłamstwo.


Za artykułem:
Co łączy AI z rajstopami, czyli o niespodziewanych zastosowaniach
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 04.08.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry