Portal eKAI relacjonuje o incydencie w parafii św. Wawrzyńca w Grojcu. W nocy z 4 na 5 października grupa wiernych zaatakowała fizycznie „biskupa” Romana Pindla i towarzyszących mu „kapłanów” w zakrystii. Policja uwolnienie zakładników. „Biskup” zaapelował o zaprzestanie przemocy, informując, że odwołany proboszcz ks. Józef Zborek przyznał się do „poważnego przestępstwa kanonicznego” i zaakceptował wyrok „Trybunału Sygnatury Apostolskiej”. To nie jest sprawa dyscypliny, ale objaw totalnego bankructwa struktury pozbawionej jurysdykcji i sakramentów.
Farsa procesu kanonicznego w strukturach pozbawionych jurysdykcji
Cały opisany proceder – od „odwołania” przez „biskupa”, przez „Dykasterium ds. Duchowieństwa”, aż po „Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej” – to teatr cieni. Zgodnie z bulłą Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV, każda promocja heretyka do urzędu jest irrita, invalida et nulla (nieważna, nieobowiązująca i bezwartościowa). „Biskup” Pindel, poświęcony w nowym, niepewnym ryte po 1968 roku, a uznający uzurpatora Leona XIV za papieża, jest publicznym heretykiem i schizmatykiem. Tracił on urząd ipso facto kan. 188 § 4 Kodeksu z 1917 r. przez publiczne odstąpienie od wiary katolickiej. Żaden „proces kanoniczny” w tej strukturze nie ma siły prawnej. To tylko symulacja sprawiedliwości, mającą na celu uspokoić lęk wiernych przed pustką władzy.
Brak sakramentalnego źródła autorytetu i siły
Św. Robert Bellarmin uczy, że jawy heretyk nie może być głową Kościoła, bo nie jest jego członkiem. „Biskup” Pindel nie posiada władzy sakramentalnej ani jurysdykcyjnej. „Kapłan” Zborek, jeśli otrzymał „święcenia” w nowym ryte Pawła VI, może nie być kapłanem w sensie katolickim. Brak ważnych sakramentów – Mszy Trydenckiej i sakramentu porządku – sprawia, że cała ta maszyna prawna jest bezdusznym trupem. Wierni w Grojcu, choć intuicyjnie czują zdradę, nie mają prawdziwego pasterza, który poprowadziłby ich do Chrystusa Króla. Zamiast ojca znaleźli urzędnika biurokratycznego, który chroni „prywatność” grzesznika zamiast gwałtu brzmieć o grzechu i pokucie.
Język biurokracji zamiast języka zbawienia
Analiza komunikatu „biskupa” ujawnia totalną redukcję słownictwa teologicznego do żargonu prawniczego i psychologicznego. Mówi się o „nadużyciach w wypełnianiu funkcji”, „ochronie prywatności”, „procedurach”, „negocjatorach policyjnych”. Nie ma ani słowa o grzechu, skandale, odprawie, stanach łaski, wiecznym zbawieniu. To jest język korporacji zarządzającej ludźmi, a nie Ojca dbaącego o dusze. Pius XI w encyklice Quas Primas ostrzegł: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”. Tutaj Bóg usunięty został z narracji „biskupa”. Efektem jest chaos, który teraz tłumaczy się policją.
Redukcja „adoracji” do bałwochwalstwa
Artykuł wspomina o „adoracji Najświętszego Sakramentu”, podczas której doszło do ataku. W strukturach posoborowych „Msza” Novus Ordo jest nieważna – brakuje intencji złożenia Ofiary przebłagalnej, a forma konsekracji jest wątpliwa. Stąd „Chleb” w monstrancji jest tylko chlebem. Adoracja taka staje się bałwochwalstwem. Wierni w Grojcu, pociągani do kaplicy, oddają czć pustce. To jest owoc herezji protestanckiej wkradzionej do liturgii przez Bugnini i uzurpatorów. Brak Prawdziwej Obecności oznacza brak łaski, brak siły duchowej, brak miłości, która „wszystko znosi, wszystko wierzy” (1 Kor 13,7). Przemoc w świątyni to diabelska parodia walki duchowej, której źródłem jest Eucharystia.
Owoc rewolucji soborowej: chaos i bunt przeciwko pozorowi autorytetu
Sytuacja w Grojcu to w miniaturze historia sekty posoborowej od 1965 roku. Zniszczono hierarchię, zredukowano sakramenty, zastąpiono wiarę „dialogiem” i „wspólnotą”. Teraz, gdy „biskup” próbuje wywierać autorytet prawny (kanoniczny), wierni – pozbawieni ojcostwa duchowego – buntują się przeciwko pozorowi. Nie buntują się przeciwko Bogu, bo Go nie poznają z nauczania „Kościoła”. Buntują się przeciwko fałszywemu prorokowi, który zamiast uczyć prawdę, chroni system. Piłsudski powiedział: „Kto nie szanuje przeszłości, ten nie zasługuje na przyszłość”. Sekta posoborowa nie szanuje Tradycji, dlatego nie ma przyszłości. Przemoc w zakrystii to ostateczny dowód, że „duch Soboru” to duch rozłamu i nienawiści.
Synagoga szatana w akcji: policja zamiast ekskomuniki
„Biskup” ucieka do zakrystii, woła policję, negocjatorów. To jest obraz Kościoła, który oddał Cezarowi to, co Boże. Św. Pius X w Pascendi Dominici gregis demaskował modernistów, którzy redukują Kościół do towarzystwa ziemskiego. Tutaj „Kościół” prosi o interwencję policji, by chronić „biskupa” przed owcami, których sam zgubił. Kanon 188 § 4 i nauka Bellarmina są jasne: heretyk traci jurysdykcję ipso facto. Nie ma apelacji do „Sygnatury Apostolskiej” antypapieża. Jedynym wyjściem dla wiernych w Grojcu jest ucieczka do kapłanów ważnie wyświęconych, do Mszy Świętej Wszechczasów, do prawdziwego Kościoła Katolickiego, gdzie Chrystus Król panuje w sakramentach i doktrynie. Tylko tam znajdadzą spokój serca i prawdziwą justycję.
Za artykułem:
05 października 2026 | 20:47Bp Roman Pindel apeluje o zaprzestanie przemocy w związku z sytuacją w Grojcu (ekai.pl)
Data artykułu: 05.10.2026


