Portal eKAI relacjonuje z „Mszą św. Hubertowską” w katedrze gorzowskiej z okazji 50-lecia Polskiego Związku Łowieckiego. Przewodził „ks. Mariusz Kołodziej”, concelebrał „ks. Bogusław Kaczmarek”. Czytano list „kapelana PZŁ ks. Sylwestra Dziedzica”. Wspomniano o wizycie „św. Jana Pawła II” w 1997 roku. Zebrano datki na „Dzień Papieski”. To nie jest Msza Święta, lecz bałwochwalstwo natury w ruinach sakralności.
Faktografia: inscenizacja w miejscu ofiary
Relacjonowane wydarzenie nie miało cech Mszy Świętej rozumianej jako Bezkrwawa Ofiara Kalwarii. „Ks. Mariusz Kołodziej” i „ks. Bogusław Kaczmarek” są duchownymi uzurpatorów, wyświęconymi w nowym ryte Montiniego (1968), bezwartościowym *ipso facto* (bulla *Sacramentum Ordinis*, Paweł VI). Ich „msza” to stoł zgromadzenia, a nie Ofiara przebłagalna. Wnawianie do kościoła „trzech sępów – łowczych ptaków” to profanacja świątyni. Kanon 188 §4 Kodeksu z 1917 roku stanowi: urząd staje się wakujący *ipso facto* przy publicznym odstąpieniu od wiary. Uczestnictwo w kulcie fałszywych „świętych” (Jana Pawła II) i nowelizacji liturgii jest takim odstąpieniem. „Katedra Wniebowzięcia” w Gorzowie jest okupowana przez strukturę schizmatyczną. Każda tamtejsza „liturgia” jest aktem szczerstwa wobec ohydy spustoszenia (Dan 9,27; Mt 24,15).
Faktografia: ideologia myśliwska jako nowa religia
Artykuł ujawnia całkowitą zamianę hierarchii wartości. „Darz Bór” staje się sakramentalnym pozdrowieniem. Patronem jest św. Hubert, jednak nie jako uciekinier od świata do pustyni, lecz jako opiekun „bezpiecznych wyjść w knieje”. „Ks. Kołodziej” głosi: „człowiek nie jest właścicielem stworzenia”. To półprawda. Człowiek jest zarządcy, ale podległym Chrystusowi Królowi (Ps 8,7-9; *Quas Primas*). Brak jest wzmianki o grzechu, o pokucie, o sakramencie pokuty, o Mszy Trydenckiej. Cała narracja kręci się wokół „wspólnoty”, „tradycji”, „muzyki myśliwskiej”, „kolekcjonerstwa”. To jest *cultus creaturae* zamiast *cultus Creatoris* (Rz 1,25). Zebranie datków na „fundusz stypendialny” w „Dzień Papieski” finansuje strukturę antychrystowską.
Język: słownictwo naturalistyczne bez nadprzyrodzonego
Analiza leksykalna tekstu eKAI demaskuje duch modernizmu. Słowa klucz: „odpowiedzialność”, „troska”, „przyroda”, „wspólnota”, „pokolenia”, „uczciwość”, „szacunek dla życia”. To jest język ONZ, UNESCO, *Laudato si’*, a nie *Quas Primas*. Pius XI w encyklice *Quas Primas* (1925) nauka: „Chrystus króluje w umysłach… w woli… w sercach”. W gorzowskiej homilii Chrystus nie króluje. Jest pomijany. „Ks. Kołodziej” cytuje św. Pawła o „mądrości i pokorze”, by natychmiast uciec w ekologiczny moralizm. To jest *silentium pastoris* (milczenie pasterza) o sprawach wiecznych. Język ten jest narzędziem dezinformacji. Ukrywa prawdę: bez łaski santyfikującej, bez ważnych sakramentów, bez papieża, bez Kościoła – myśliwy idą na wieczną zagładę, choćby z „bezpiecznymi wyjściami w knieje”.
Język: retoryka inkluzywna maskująca apostazję
Zwrot „120 kobiet” w strukturze 2940 członków służy demonstracji „otwartości”. To jest demokracja Kościoła, potępiona w *Syllabus* (błąd 55, 77). „Ks. Dziedzic” życzy „większej życzliwości polskiego społeczeństwa”. To jest humanitaryzm pelagiański. Kościół nie ma misji budowania „życzliwości”, ma misję zbawienia dusz przez Krwią Agnuska (Ap 7,14). „Modlitwa do św. Huberta” na obrazkach to magiczny talizman, nie modlitwa Kościoła. Cała retoryka buduje iluzję normalności. Czytelnik ma myśleć: „oto żywy Kościół, dba o ludzie i lasy”. Rzeczywistość: oto trup instytucjonalny, w którym wędy zamiast chleba, a sępy zamiast Ołtarza.
Teologia: bunt przeciwko pierwszemu przykazaniu
W centrum stoi stworzenie, a nie Stwórca. To jest istota panteizmu i naturalizmu, potępionych przez Piusa IX w *Syllabus* (błędy 1-6). „Przyroda nie istnieje tylko dla człowieka, ona jest częścią świata, za którą ludzie ponoszą odpowiedzialność” – to herezja ewolucyjna Teilharda de Chardina, wpleciona w *Gaudium et spes*. Katolicka doktryna: świat stworzony dla człowieka, człowiek dla Boga (1 Kor 3,22-23). Redukcja misji Kościoła do „troski o bogactwo przyrody” to apostazja. *Quas Primas*: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… zburzone zostały fundamenty”. Gorzowska „msza” to rytuał potwierdzenia zburzenia fundamentów. „Ks. Kaczmarek” concelebruje z „ks. Kołodziejem” – to jest manifestacja *communicatio in sacris* z heretykami i schizmatykami, zabroniona prawem Bożym i kanonicznym (kanon 1258 KPK 1917).
Teologia: fałszywi święci jako fundament tożsamości
Wspomnienie o wizycie „św. Jana Pawła II” w 1997 roku to fundament tożsamości tej parafii. Jan Paweł II (Wojtyła) był heretykiem i apostatą. Uczestniczył w modlitwach z paganami (Asyż 1986), pocałował Koran, potwierdził herezję kollegialności, wprowadził nową „mszę”. Jego „kanonizacja” przez Bergoglio jest bezwartościowa. Paradoks: myśliwi uczczą 50-lecia związku pod patronatem fałszywego „świętego”. To jest *synagoga szatana* (Ap 2,9), o której pisał Pius XI w *Humani generis unitas*. Brak jakiejkolwiek krytyki tego faktu w artykule eKAI dowodzi: portal jest organem propagandy sekt posoborowych. Nie ma w nim duchowej siły do nazwania grzechu grzechem.
Symptomatyka: owoc rewolucji soborowej
To, co opisuje eKAI, jest dojrzałym owocem Watykańskiego II. *Sacrosanctum Concilium* otworzyło drzwi „inkulturacji” i „adaptacji”. Efekt: „msza hubertowska” z sępami na ołtarzu. *Gaudium et spes* zrzuciło Kościół w świat. Efekt: kapłan jako animator klubu myśliwskiego. *Dignitatis humanae* zrzuciło obowiązek publicznego panowania Chrystusa. Efekt: „Darz Bór” zamiast *Christus Vincit*. Pius X w *Pascendi Dominici gregis* (1907) ostrzegł: moderniści redukują wiarę do „uczucia religijnego”. Tu wiara zredukowana jest do „pasji myśliwskiej” i „dzielenia się wiedzą”. To jest *synteza wszystkich błędów*. Struktura posoborowa nie jest w stanie zaoferować niczego innego. Jej „kapłani” to urzędnicy NWO w szatach.
Symptomatyka: laicyzm duchownych jako norma
„Ks. Kołodziej” mówi o „odpowiedzialności za rodzinę, pracę, świat przyrody”. To jest program partii zielonej, a nie kazanie Ewangelii. Pius XI w *Quas Primas* domaga się: „Niech Chrystus króluje w umyśle… w woli… w sercu… w ciele”. W Gorzowie króluje łowiecka etyka, estetyka, socjologia. Duchowny posoborowi straciły *munus docendi, sanctificandi, regendi*. Zostali animatormi kultury. To jest *clericalizacja laikatów i laicyzacja kleryków*, o której ostrzegał Pius XII. Artykuł eKAI nie widzi tragedii. Widzi „jubileusz”, „dumę”, „zobowiązanie”. To jest ślepotą duchową (J 9,39-41). Prawdziwy Kościół katolicki trwa tylko tam, gdzie jest Msza Trydencka, ważne sakramenty, niezmienna doktryna. Tam – i tylko tam – myśliwy znajdzie prawdziwego Pana Lasów i Polan.
Prawda katolicka: jedyna nadzieja w Ofierze Kalwarii
Jedynym lekarstwem na duchową pustkę opisana w artykule jest powrót do Tradycji. Tylko Msza Święta św. Piusa V jest Ofiarą przebłagalną. Tylko biskupi i kapłani ważni *sub conditione* lub wyświęceni w starym rytucie dają pewność łaski. Tylko wierni trzymający się *Sedis Vacantis* (pustej Stolicy od 1958) pozostają w Kościele. Wszyscy inni – myśliwi, „kapłani”, redaktorzy eKAI – pozostają w sektorze śmierci, choćby otaczali się sępami i modlitwami do Huberta. *Extra Ecclesiam nulla salus*. To nie jest surowość. To jest miłość do prawdy i do dusz, które eKAI prowadzi na manowce naturalizmu.
Za artykułem:
11 października 2026 | 18:32Gorzów Wlkp.: Mszą św. Hubertowską myśliwi uczcili 50-lecie Polskiego Związku Łowieckiego (ekai.pl)
Data artykułu: 11.10.2026


