Portal „Tygodnik Powszechny” relacjonuje rozmowę Adama Robińskiego z Vincentem Munierem, francuskim fotografem i filmowcem przyrody, z okazji premiery dokumentu „Pieśni lasu”. Munier opisuje swój nowy film jako intymną opowieść o relacji trzech pokoleń – ojca, syna i wnuka – na tle obserwacji przyrody w Wogezach. Podkreśla, że chodzi mu o odzyskanie umiejętności zachwycania się życiem, o empatię wobec wszelkiej odmienności, o ucieczkę od hierarchicznego postrzegania natury jako zasobu. Film ma być formą „łagodnego aktywizmu”, który poprzez piękno i zachwyt dociera do szerokiego publiczności, w tym polityków. Munier diagnozuje kryzys współczucia w społeczeństwie zdominowanym przez dopaminę, konsumpcję i sukces materialny. Wskazuje na potrzebę cierpliwości, pokory i wtapiania się w otoczenie jako drogi do odzyskania równowagi. Rozmowa dotyka również wspomnień z dzieciństwa w Puszczy Białowieskiej oraz refleksji o roli ojcostwa i przekazywania wartości.