Trywializacja kultury i wiary w organie posoborowym: retelling zamiast prawdy
Portal „Tygodnik Powszechny” publikuje felieton Elizy Kąckiej, w którym autorka w formie scenek z życia warszawskiego komunikacji miejskiej przedstawia rozkład ludzkiego umysłu i serca odciętych od Boga. Młodzież w tramwaju zastępuje lekturę klasyków subiektywnym „retellingiem”, redukując „Mistrza i Małgorzatę” do banalnej opowieści o Piłacie i Jezusie, w której zło jest jedynie „głupie”. Starszy człowiek, przeżywający tragikę straty syna i samotności, ucieka w karmienie wiewiórek, twierdząc: „Na tym świecie nie jesteśmy udomowieni”, co jest zaprzeczeniem obywatelstwa niebieskiego. Kobieta w autobusie doświadcza „objawienia” przy spotkaniu z aktorem Dorocińskim, stwierdzając, że „Lalkę powinien napisać ktoś inny”, bo bohater „zasługuje na lepszego pisarza”. To nie jest literatura, to jest dokument upadku kultury posoborowej na ruiny logosu.

