Portal Catholic News Agency informuje o planowanej na rok 2026 „Narodowej Pielgrzymce Eucharystycznej” w USA, której motyw przewodni – „Jeden Naród Pod Bogiem” – ma nawiązywać do 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych. Organizatorzy z „Narodowego Kongresu Eucharystycznego” zapowiadają procesję od Florydy do Filadelfii, przechodzącą przez 18 „diecezji”, z udziałem „młodych pielgrzymów wieczystych” i wydarzeniami towarzyszącymi. Trasa nazwana „Szlakiem św. Franciszki Ksawery Cabrini” ma honorować pierwszą obywatelkę USA kanonizowaną przez strukturę posoborową.
Polityczna instrumentalizacja sacrum
„To nie jest pożyczane hasło, ale zaproszenie do ponownego podporządkowania naszego życia, naszych społeczności i naszego kraju suwerenności Jezusa Chrystusa” – deklaruje Jason Shanks, szef sekty zwanej „Narodowym Kongresem Eucharystycznym”.
Ta retoryka stanowi klasyczny przykład teologicznego fałszerstwa. Autentyczna katolicka doktryna o Sociali Regno Christi (Społecznym Królestwie Chrystusa) wyrażona w encyklice Quas primas Piusa XI (1925) podkreślała, że „królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII – nie tylko same narody katolickie (…), lecz także wszystkich niechrześcijan, tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem „patriotyczna” narracja organizatorów redukuje uniwersalne panowanie Chrystusa do etnicznego folkloru amerykańskiego, co jest zdradą katolickiego uniwersalizmu.
Kult człowieka zamiast kultu Boga
Szczególnie niepokojące jest wyniesienie Franciszki Cabrini do rangi duchowej patronki przedsięwzięcia. Choć formalnie kanonizowana w 1946 roku przez Piusa XII – co pozostaje w zgodzie z zasadami przedsoborowymi – jej instrumentalizacja przez posoborowych modernizatorów służy przemyceniu herezji religijnego indyferentyzmu. Pod płaszczykiem czci dla „pierwszej amerykańskiej świętej” promuje się modernistyczną tezę, jakoby Kościół miał być „zlepkiem kultur” zamiast una sancta catholica et apostolica. Prawdziwy kult świętych zawsze prowadził do wzgardy dla świata, podczas gdy tu mamy do czynienia z bałwochwalczym uwielbieniem dla świeckiego państwa.
Bluźniercza parodia kultu eucharystycznego
Organizatorzy zapowiadają „przyniesienie obecności Jezusa na ulice” podczas procesji przez 18 „diecezji”. Należy jednak przypomnieć nieodwołalną naukę Kościoła:
„Komunia święta musi być przyjmowana w stanie łaski. Kto jest świadomy popełnienia grzechu ciężkiego, nie może przyjmować Komunii świętej bez uprzedniej spowiedzi sakramentalnej” (Kanon 856 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r.).
Tymczasem w posoborowej sekcie, gdzie 91% „wiernych” dopuszcza się świętokradztwa przyjmując „komunię” w stanie grzechu śmiertelnego (według badań Center for Applied Research in the Apostolate), całe przedsięwzięcie staje się publicznym zgorszeniem. Procesja z „eucharystią” posoborową – gdzie materia sakramentu bywa często nieważna (hostie z dodatkami, brak właściwej intencji kapłana) – to nie akt czci, lecz bluźniercza parodia.
Rewolucyjna duchowość bez dogmatu
Planowane „projekty służby” i „cyfrowe serie wykładów” odsłaniają prawdziwy cel tego przedsięwzięcia: zastąpienie katolickiej duchowości naturalistycznym aktywizmem. Jak trafnie zauważył św. Pius X w encyklice Pascendi dominici gregis, moderniści „w miejsce Boskiego objawiciela stawiają człowieka, w miejsce wiary – uczucie, w miejsce modlitwy – działanie”. Zapowiedź, że uczestnicy „doświadczą przemiany życia” (w domyśle: powołań do „kapłaństwa” posoborowego) dowodzi, że mamy do czynienia z psychologicznym praniem mózgów, nie zaś z autentycznym nawróceniem.
Milczenie o warunkach prawdziwej odnowy
Najcięższym zarzutem wobec całej inicjatywy jest całkowite pominięcie niezbędnych warunków odzyskania łaski:
1. Publiczne odrzucenie herezji Vaticanum II (wolność religijna, kolegialność, ekumenizm)
2. Przywrócenie Mszy Świętej w rycie trydenckim jako jedynej gwarancji ważności i godności Ofiary
3. Ekspiacja za świętokradztwa posoborowe poprzez post i zadośćuczynienie
4. Odrzucenie modernistycznej pseudoteologii i powrót do Philosophia perennis
Zamiast tego organizatorzy proponują emocjonalną farsę, która – jak wszystkie posoborowe „odnowy” – jedynie pogłębi duchową zapaść. Prawdziwy katolik powinien odpowiedzieć na to wezwaniem św. Pawła: „Nie wprzęgajcie się z niewiernymi w jedno jarzmo. Albowiem jakaż jest wspólnota między światłością a ciemnością?” (2 Kor 6,14 Wlg).
Za artykułem:
‘One Nation Under God:’ 2026 National Eucharistic Pilgrimage inspired by 250th anniversary of U.S. (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 09.01.2026







