Portal LifeSiteNews (15 stycznia 2026) informuje o działaniach prezydenta Argentyny Javier’a Mileiego, który podjął ograniczone kroki przeciwko aborcyjnemu przemysłowi. Artykuł podkreśla likwidację Ministerstwa Kobiet, Genderów i Różnorodności, wstrzymanie dystrybucji pigułek aborcyjnych oraz spadek oficjalnej liczby aborcji z 107 500 (2023) do 79 186 (2024). Milei, określony jako libertarianin o pro-life’owych poglądach, w wywiadzie z 2023 r. stwierdził:
„Dziecko w łonie matki nie jest częścią jej ciała. Aborcja to morderstwo”
Jego administracja wycofała jednak projekt ustawy całkowicie zakazującej aborcji po protestach „organizacji pro-choice”.
Choć doniesienia o ograniczeniu dostępu do dzieciobójstwa mogą budzić nadzieję, to analiza z perspektywy katolickiej doktryny moralnej odsłania głęboką niekonsekwencję. Quicumque enim salvus esse desiderat, ante omnia opus est, ut teneat catholicam fidem („Ktokolwiek pragnie być zbawiony, musi przede wszystkim wyznawać wiarę katolicką” – Symbol Atanazjański). Tymczasem strategia rządu argentyńskiego przypomina jedynie gaszenie pożaru wiaderkiem wody, gdyż:
1. Legalizacja zbrodni pozostaje nienaruszona
Usunięcie ministerstwa propagującego genderową rewolucję czy ograniczenie dystrybucji środków poronnych to działania administracyjne, które nie znoszą bezprawnej ustawy aborcyjnej z 2020 roku. Jak przypomina papież Pius XI w encyklice Quas Primas:
„Państwa i narody winny być posłuszne prawom naszego Zbawiciela. Jakżeby mogły liczyć na pokój, gdy nie chcą uznać Tego, który jest jedynym źródłem pokoju?”
Dopóki aborcja pozostaje legalna, Argentyna formalnie współuczestniczy w grzechu wołającym o pomstę do nieba (KPK 1917, kan. 2350 §1).
2. Kompromis z kulturą śmierci
Wiceprezydent Victoria Villaruel, określona jako „konserwatywna katoliczka”, publicznie oświadczyła, że aborcja „nie jest obecnie priorytetem”. To jawne złamanie zasady „najpierw prawa Boże”, gdyż – jak nauczał św. Augustyn – „Lex iniusta non est lex” („Niesprawiedliwe prawo nie jest prawem”). Władza, która toleruje masowe morderstwo niewinnych, traci moralną legitymację. Żaden sukces ekonomiczny („Cud Mileiego”) nie zmaże plamy dzieciobójstwa.
3. Film „Belén” jako narzędzie demonicznej rewolucji
Wspomniany w artykule dramat „Belén”, gloryfikujący „bojowniczki o aborcję” i nominowany do Oscara, stanowi klasyczny przykład propagandy kultury śmierci. Jak zauważył św. Pius X w dekrecie Lamentabili sane exitu:
„Ewangelie w wielu opowiadaniach podają nie to, co rzeczywiście miało miejsce, ale to, co uważali, że przyniesie większą korzyść odbiorcom, chociażby to było fałszywe”
(propozycja 14 potępiona). Analogicznie twórcy filmu fabularyzują historię, by przedstawić morderczynie jako „ofiary systemu”, co jest bezczelnym odwróceniem ról.
4. Brak odwołania do prawa Bożego
Mimo deklaracji o „świętości życia”, Milei pozostaje libertarianinem, nie zaś obrońcą socialis regni Christi (społecznego panowania Chrystusa). Jego argumentacja ogranicza się do „kwestii matematycznych” i „nierównowagi sił”, pomijając objawioną prawdę o człowieku stworzonym na obraz Boga (Rdz 1,27). Jak przypomina Sobór Trydencki:
„Jeśliby ktoś twierdził, że zabicie płodu nie jest grzechem śmiertelnym – niech będzie wyklęty”
(sesja XI, kanon 21).
5. Fałszywa alternatywa: mord lub „niebezpieczna aborcja”
Organizacje aborcyjne lamentują, że ograniczenie dostępu do „bezpiecznej aborcji” prowadzi do „nielegalnych zabiegów”. To sofizmat godny Heroda: jedyną moralną alternatywą dla aborcji jest respektowanie życia, a nie udostępnianie „bezpieczniejszych” metod zabijania. Jak pisał papież Pius XII: „Żadne ludzkie prawo nie może przyznać człowiekowi władzy nad niewinnym życiem ludzkim” (przemówienie do Katolickiego Związku Położnych, 29.10.1951).
6. Duchowa pustka strategii pro-life
Artykuł wspomina o „Centrach dla Zagrożonych Macierzy”, ale bez wzmianki o nawróceniu, sakramencie pokuty czy wiecznym przeznaczeniu dusz. Tymczasem bez odwołania do „łagodności i słodyczy” Chrystusa Króla (Pius XI, Quas Primas) pomoc materialna stanie się jedynie przejawem świeckiego filantropizmu. Prawdziwy ruch pro-life musi głosić Ewangelię życia, nie zaś ograniczać się do socjalnego aktywizmu.
7. Milczenie o głównych winowajcach
Tekst pomija rolę argentyńskiego episkopatu w doprowadzeniu do legalizacji aborcji. To właśnie milczenie pasterzy i kolaboracja z władzą umożliwiły zwycięstwo kultury śmierci. Jak ostrzegał św. Grzegorz Wielki: „Gdy kapłani przestają ganić grzechy, prowadzą lud ku zatraceniu” (Regula Pastoralis II,4).
Podsumowując: choć każdy krok ograniczający mordowanie nienarodzonych zasługuje na uznanie, to strategia prezydenta Mileiego przypomina walkę z symptomami, nie zaś z przyczyną choroby. Dopóki Argentyna nie uzna publicznego panowania Chrystusa Króla i nie wprowadzi pełnej ochrony życia od poczęcia, pozostanie współwinna najkrwawszemu ludobójstwu w dziejach.
Za artykułem:
Javier Milei is waging war on the abortion industry in Argentina (lifesitenews.com)
Data artykułu: 15.01.2026







