Portal LifeSiteNews (20 stycznia 2026) relacjonuje narastający konflikt między środowiskami określającymi się jako „pro-life” a administracją Donalda Trumpa i wiceprezydenta JD Vance’a. Pomimo formalnego poparcia dla tegorocznego Marszu dla Życia, coraz więcej liderów ruchu antyaborcyjnego przyznaje, że Republikańska Partia pod przywództwem Trumpa porzuciła fundamentalne zasady ochrony życia. Marjorie Dannenfelser z SBA Pro-Life America stwierdziła w telewizyjnym wywiadzie, że „ruch pro-life nie jest bezpieczny w Partii Republikańskiej”.
Naturalistyczne złudzenia politycznego kompromisu
Relacjonowane napięcia odsłaniają teologiczną naiwność środowisk powołujących się na ochronę życia, które zawierzyły świeckim politykom. Jak trafnie zauważono:
„W 2016 Trump potrzebował ruchu pro-life, by wygrać. Teren GOP to maszyna Trumpa”
. Ta transakcyjna mentalność – potępiona przez Piusa XI w Quas primas jako „odrzucenie społecznego panowania Chrystusa Króla” – zaowocowała szeregiem apostazji:
- Usunięcie historycznego punktu pro-life z platformy GOP za osobistą interwencją Trumpa
- Poparcie dla zapłodnienia in vitro, co Pius XII w przemówieniu z 29 września 1949 roku nazwał „zbrodnią przeciwko godności małżeństwa i ludzkiej osobie”
- Zatwierdzenie generycznej pigułki aborcyjnej, zwiększającej dostępność dzieciobójstwa
- Wezwania do „elastyczności” w stosowaniu poprawki Hyde zakazującej finansowania aborcji z podatków
Masoneria relatywizmu w sercu GOP
Katastrofalne ustępstwa administracji Trumpa-Vance’a nie są przypadkowe, lecz stanowią logiczną konsekwencję przyjęcia zasad masońskiego naturalizmu. Już w 1864 roku Pius IX w Syllabusie błędów potępił tezę, że „państwo jako źródło wszelkich praw posiada pewne prawo nieograniczone żadnymi granicami” (pkt 39). Tymczasem Vance i Rubio – przedstawiani jako „sojusznicy” – aktywnie uczestniczą w budowaniu systemu, gdzie życie ludzkie podlega politycznym kalkulacjom.
Jak donosi Politico, liderzy organizacji pro-life grożą teraz „przekierowaniem lub wstrzymaniem dziesiątek milionów dolarów” przeznaczonych na kampanie wyborcze. To pusty gest w obliczu faktu, że sam ruch stał się „apendyksem ruchu MAGA” – jak przyznał Patrick Brown z Ethics and Public Policy Center. Prawdziwie katolicka odpowiedź brzmi: żadna współpraca z siłami akceptującymi aborcję czy IVF, nawet w „ograniczonym zakresie”.
Doktrynalna zapaść pseudokatolickich środowisk
Najbardziej tragiczny aspekt tej sytuacji ujawnia się w postawie organizacji powołujących się na katolicyzm. Tony Perkins z Family Research Council ostrzega przed impeachmentem Trumpa, jeśli republikanie przegrają wybory, zamiast potępić samego Trumpa za apostazję. To dowód, że tzw. „ruch pro-life” stał się świecką NGO, gdzie strategia zastąpiła zasady, a marketing wyparł moralność.
Tymczasem Kościół zawsze nauczał, że „żadna władza nie ma prawa ustanawiać praw zezwalających na zabójstwo niewinnych” (Leon XIII, Libertas praestantissimum). Jak przypomina św. Pius X w Lamentabili sane, „dogmaty wiary nie podlegają ewolucji ani dostosowaniu do zmiennych okoliczności politycznych” (pkt 22, 59, 64). Dopuszczenie do jakiejkolwiek formy dzieciobójstwa – czy to chirurgicznego, czy farmakologicznego – stanowi współudział w zbrodni.
Jedyna droga naprawy: powrót do Christus Rex
Katastrofa amerykańskiego „ruchu pro-life” stanowi przestrogę dla wszystkich próbujących budować cywilizację życia na fundamencie masońskich konstytucji i protestanckiego relatywizmu. Bez publicznego uznania krolewskiej władzy Chrystusa nad narodami – czego domagał się Pius XI – każda „ochrona życia” pozostanie czczą grą pozorów.
Administracja Trumpa-Vance’a ostatecznie odsłoniła prawdę: w systemie zbudowanym na oświeceniowych błędach „praw człowieka”, życie najsłabszych zawsze będzie kartą przetargową. Jak prorokował Pius IX w Syllabusie: „Kościół jest wrogiem postępu nauk i dobrobytu społeczeństwa” (pkt 40) – o ile przez „postęp” rozumieć bunt przeciw Bożemu porządkowi. Pora by ci, którzy naprawdę wyznają „niezmienną wiarę ojców” (Sobór Watykański I), odrzucili iluzję politycznego zbawienia i skupili się na budowaniu Królestwa Chrystusa poprzez odnowę sakramentalną i doktrynalną wiernych pozostałych.
Za artykułem:
What role should the pro-life movement have within Trump’s Republican Party? (lifesitenews.com)
Data artykułu: 20.01.2026







