Kardynałowie USA relatywizują katolicką naukę o wojnie sprawiedliwej

Podziel się tym:

Portal Więź.pl relacjonuje wspólne oświadczenie trzech amerykańskich „kardynałów” – Blase Cupicha (Chicago), Roberta McElroya (Waszyngton) i Josepha Tobina (Newark) – dotyczące rzekomo katolickich fundamentów polityki zagranicznej USA. Dokument, wydany 19 stycznia 2026 roku, powołuje się na przemówienie antypapieża Leona XIV do korpusu dyplomatycznego, by forsować pacyfistyczną wizję stosunków międzynarodowych sprzeczną z odwieczną nauką Kościoła.


Naturalistyczna redukcja katolickiej doktryny

W oświadczeniu czytamy: „Odrzucamy wojnę jako narzędzie realizacji wąsko pojmowanych interesów narodowych” oraz że użycie siły powinno być „ostatecznością”, a nie „zwykłym instrumentem polityki państwa”. Choć pozornie szlachetne, te sformułowania stanowią zdradę doktryny o wojnie sprawiedliwej, której zasady sformułowali św. Augustyn (De civitate Dei) i św. Tomasz z Akwinu (Summa Theologiae, II-II, q. 40).

„Autorzy przemilczają kluczowy warunek ius ad bellum: obowiązek obrony słabszych przed agresorem. Jak pogodzić ich pacyfizm z nauczaniem Piusa XII, który w radiowym orędziu z 24 sierpnia 1939 roku stanowczo stwierdził: »Nic nie traci na swej mocy i aktualności zasada: Paktów należy dotrzymać«?”

Ideologiczne zawłaszczenie pojęć

„Kardynałowie” powtarzają modernistyczne slogany o „ludzkiej godności” i „wolności religijnej”, całkowicie wypaczając ich katolickie znaczenie. Gdy McElroy mówi o „wąsko pojmowanym interesie narodowym”, który wypiera „solidarność”, w rzeczywistości promuje relatywizm doktrynalny potępiony już przez św. Pius X w encyklice Pascendi dominici gregis (1907).

W tradycyjnej nauce społecznej Kościoła – jak wyjaśniał Leon XIII w Immortale Dei (1885) – „państwo winno się przyczyniać do pomnażania dóbr nadprzyrodzonych”. Tymczasem dokument całkowicie pomija obowiązek głoszenia Ewangelii narodom i nawracania pogan, redukując misję Kościoła do świeckiego humanitaryzmu.

Uzurpacja autorytetu przez antypapieża

Szczególnie niebezpieczne jest bezkrytyczne powoływanie się na przemówienie antypapieża Leona XIV, który miał stwierdzić: „Dyplomacja promująca dialog i poszukująca konsensusu […] jest zastępowana dyplomacją opartą na sile”. To jawne odrzucenie zasady legitymizmu, zgodnie z którą władcy mają obowiązek obrony poddanych przed niesprawiedliwą agresją.

„Czy autorzy zapomnieli, że Pius XII w bożonarodzeniowym przemówieniu z 1948 roku nauczał: »Gdy druga strona nie dotrzymuje pokoju, nie może być mowy o wyrzeczeniu się prawa do obrony«? Tymczasem ich dokument milczy o prawie narodów do odporu przeciwko tyranii, co stanowi zdradę katolickiej tradycji”

Modernistyczna agendy pod płaszczykiem pokoju

Symptomatyczne jest zestawienie „prawa do życia” z „wolnością religijną” w jednym zdaniu bez żadnego rozróżnienia doktrynalnego. Jak zauważył już Pius IX w Syllabus errorum (1864), błąd nr 77: „W naszych czasach nie jest już rzeczą pożądaną, aby religia katolicka była uważana za jedyną religię państwa”. To właśnie ta herezja przyświeca sygnatariuszom oświadczenia.

Nieprzypadkowo wśród autorów znajduje się Robert McElroy – znany z promowania komunii dla rozwodników w związkach niesakramentalnych – oraz Joseph Tobin, który publicznie bronił środowisk LGBT. Ich „pokój” to jedynie zasłona dymna dla postępującej apostazji w strukturach posoborowych.

Zatrute źródła „nauczania”

Dokument powołuje się na przemówienie antypapieża z 9 stycznia 2026 roku, całkowicie ignorując katolickie nauczanie o regalitacie Christi. Gdy Pius XI w encyklice Quas primas (1925) ogłaszał święto Chrystusa Króla, podkreślał: „Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie […] aby tak życie urządził i ułożył, iżby ono odpowiadało życiu tych, którzy wiernie i gorliwie słuchają rozkazów Boskiego Króla”.

Tymczasem „kardynałowie” proponują świecki pacyfizm oderwany od obowiązku podporządkowania wszystkich narodów władzy Chrystusa. To nie przypadek, że w całym dokumencie brak jakiejkolwiek wzmianki o królewskiej godności Zbawiciela – fundamentu katolickiej nauki o państwie.

Teologiczny bankructwo posoborowia

Oświadczenie amerykańskich hierarchów doskonale ilustruje doktrynalną zapaść struktur okupujących Watykan. Jak zauważył św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice: „Papież, który jest jawnym heretykiem, przestaje sam w sobie być Papieżem”. Dlatego powoływanie się na przemówienia antypapieży nie ma żadnej wartości doktrynalnej.

Prawdziwie katolicka odpowiedź na międzynarodowe konflikty musi zaczynać się od uznania niekwestionowanej władzy Chrystusa Króla nad narodami. Jak nauczał Pius XI: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi” – bez tego fundamentu wszelkie dyskusje o pokoju stają się jedynie świeckim moralizatorstwem.


Za artykułem:
Kardynałowie USA: Użycie siły nie powinno być zwykłym instrumentem państwa
  (wiez.pl)
Data artykułu: 21.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: wiez.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.