Tradycyjni katolicy zaniepokojeni decyzją "kardynała" Rysia o przeznaczeniu składek na pomoc dla Kijowa w krakowskiej katedrze

Moralna kompromitacja „kardynała” Rysia i apostazja krakowskiej „archidiecezji”

Podziel się tym:

Moralna kompromitacja „kardynała” Rysia i apostazja krakowskiej „archidiecezji”

Portal Gość Niedzielny (26 stycznia 2026) relacjonuje, że „ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar podziękował kard. Grzegorzowi Rysiowi za decyzję o przeznaczeniu niedzielnej składki 1 lutego w archidiecezji krakowskiej na pomoc dla Kijowa”. W swoim wpisie na Facebooku „ambasador” miał stwierdzić:

„Składam serdeczne podziękowania (…) za niezwykle ważną, mądrą i prawdziwie chrześcijańską decyzję o wsparciu Kijowa”.

Zdrada misji Kościoła na rzecz politycznego zaangażowania

Decyzja „metropolity krakowskiego” stanowi jawne pogwałcenie kanonu 1495 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, który stanowi: „Dobrami kościelnymi zarządza się wyłącznie na cele kultu Bożego, utrzymanie duchowieństwa i innych sług kościelnych oraz na dzieła apostolatu i miłosierdzia” (CIC 1495 §1). Wspieranie świeckich instytucji państwowych w konflikcie zbrojnym nie należy do żadnej z tych kategorii.

Papież Pius XI w encyklice Quas Primas nauczał nieomylnie: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII (…) najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem „abp” Ryszard Ryś, zamiast wzywać do pokuty i nawrócenia, angażuje się w wspieranie strony wojennej, co jest sprzeczne z misją Kościoła jako signum elevatum in nationes (znaku wzniesionego między narodami).

Naturalistyczne wypaczenie miłosierdzia

Przytaczane uzasadnienie o „walce o ciepło i światło” odsłania czysto naturalistyczne podejście posoborowej sekty. Jak przypomina św. Robert Bellarmin w De Controversiis: „Pierwszym obowiązkiem Kościoła jest zbawienie dusz, a dopiero potem ulżenie doczesnym niedolom”.

Błędem jest stawianie pomocy materialnej ponad głoszeniem Ewangelii. Pius XII w przemówieniu do pracowników Caritas w 1952 roku ostrzegał: „Nie wolno nigdy oddzielać miłości bliźniego od miłości Boga, gdyż wówczas działalność charytatywna stanie się zwykłą filantropią”. Tymczasem „kardynał” Ryś otwarcie przyznaje, że kieruje się polityczną prośbą „strony ukraińskiej”, a nie troską o zbawienie dusz.

Fałszywa ekumenia zamiast jedności w Chrystusie Królu

Wspomnienie Jana Pawła II jako tego, który „konsekwentnie wspierał naród ukraiński” to kolejny przykład posoborowego zakłamania. Prawdziwi papieże zawsze potępiali schizmę i błędnowierstwo. Pius IX w Syllabusie błędów potępił tezę, że „Protestantyzm jest niczym więcej niż inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej” (pkt 18).

Tymczasem struktury posoborowe od dziesięcioleci prowadzą dialog ze schizmatykami, zapominając słów Chrystusa: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza” (Łk 11,23). Wspieranie materialne kijowskich schizmatyków bez żądania powrotu do jedynego Kościoła Chrystusowego to współudział w ich apostazji.

Duchowa pustka posoborowego rytuału

Zbiórka organizowana jest w ramach nowego rytu mszy, który – jak nauczał abp Marceli Lefebvre – „nie wyraża już wiary katolickiej w Ofiarę Krzyżową”. Święty Pius V w konstytucji Quo Primum zastrzegł: „Msza Święta może być odprawiana tylko według zatwierdzonych i prawowitych ksiąg”.

„Składka” zbierana podczas niekanonicznych zgromadzeń nie ma charakteru ofiary, lecz jest jedynie świecką zbiórką charytatywną. Jak przypomina ks. Karol Stehlin FSSPX: „Nowa msza została zaprojektowana jako narzędzie ekumeniczne, pozbawione charakteru ekspiacyjnego”. Brak tu zatem jakiejkolwiek wartości nadprzyrodzonej.

Zatrute źródło „autorytetu”

„Kardynał” Grzegorz Ryś otrzymał święcenia kapłańskie w 1988 roku, już po nielegalnej reformie święceń z 1968 roku. Jak wykazał teolog bp Antoni de Castro Mayer, „nowy ryt święceń jest nieważny z powodu braku należytej intencji przekazania władzy składania Ofiary i odpuszczania grzechów”.

W świetle prawa kanonicznego mamy więc do czynienia z osobą świecką, która uzurpuje sobie władzę kościelną. Jego decyzje nie mają żadnej mocy prawnej ani moralnej. Wierni uczestniczący w tej zbiórce współuczestniczą w świętokradztwie.

Wołanie o prawdziwą miłość bliźniego

Kościół katolicki zawsze nauczał, że pomoc materialna musi być podporządkowana zbawieniu duszy. Św. Wincenty à Paulo mawiał: „Podając biednym łyżkę zupy, nie zapomnij powiedzieć im o Bogu”. Tymczasem cała inicjatywa „archidiecezji krakowskiej” pomija milczeniem konieczność nawrócenia, pokuty i powrotu do jedynego Kościoła Założyciela.

Prawdziwi katolicy powinni wspierać ofiary wojny poprzez modlitwę, pokutę i jałmużnę przekazywaną wyłącznie przez sprawdzone katolickie organizacje. Wspieranie struktur posoborowych to współudział w ich apostazji. Jak przypomina św. Paweł: „Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi! Bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością? Albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością?” (2 Kor 6,14).


Za artykułem:
Ambasador Ukrainy dziękuje kard. Rysiowi za pomoc dla Kijowa
  (gosc.pl)
Data artykułu: 26.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.