Portal Gość Niedzielny relacjonuje makabryczne zdarzenie w Ustce, gdzie 44-letni funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa dokonał krwawego ataku na członków własnej rodziny, zabijając czteroletnie dziecko i raniąc pięć osób. Choć „policjanci obezwładnili agresywnego 44-latka”, relacja ogranicza się wyłącznie do policyjnego opisu zdarzenia, całkowicie pomijając teologiczną i moralną wymowę tej zbrodni.
Świecka redukcja zła do policyjnej statystyki
Komunikat ogranicza się do suchych faktów: „czteroletniej dziewczynki mimo długiej reanimacji nie udało się uratować”. Brak jakiegokolwiek odniesienia do świętości życia ludzkiego, które Kościół katolicki zawsze stawiał jako fundament cywilizacji chrześcijańskiej. Encyklika Casti connubii Piusa XI jednoznacznie naucza: „Życie ludzkie jest święte, ponieważ od samego początku domaga się stwórczego działania Boga” (§ 63-67). Tymczasem współczesne relacje medialne, pisane z pozycji scjentystycznego naturalizmu, sprowadzają dramat zabójstwa dziecka do poziomu policyjnej notatki.
„Na miejscu obezwładnili agresywnego 44-latka, który ranił nożem pięcioro członków swojej rodziny oraz siebie”
Ta zdawkowa formuła demaskuje kryzys języka w zlaicyzowanym społeczeństwie. Brakuje tu kluczowych pojęć: grzech śmiertelny, morderstwo, sąd Boży, potępienie. Jak przypomina Katezm Rzymski: „Zabójstwo jest zbrodnią wołającą o pomstę do nieba, gdyż niszczy najdoskonalsze dzieło Stwórcy” (V przykazanie). Milczenie o tych prawdach jest współudziałem w kulturze śmierci potępionej przez Piusa XII w przemówieniu „Ci riesce” z 1953 roku.
Upadek moralny jako owoc apostazji państwowej
Fakt, iż sprawcą jest funkcjonariusz państwowy odpowiedzialny za ochronę obywateli, ukazuje całkowity rozkład moralny struktur władzy. Już Leon XIII w encyklice Diuturnum illud przestrzegał: „Gdy władza pochodzi od Boga, ma służyć sprawiedliwości. Gdy zaś odrzuca swe Boskie źródło, staje się narzędziem tyranii” (§ 14). System, który wyrzekł się fundamentów chrześcijańskich – jak Polska po 1989 roku – nie może wychować moralnie zdrowych funkcjonariuszy.
Szokujące jest całkowite pominięcie w tekście kontekstu duchowego rodzinnej tragedii. Nie pada ani jedno pytanie o stan łaski u sprawcy, o praktyki religijne rodziny, o możliwość opętania czy skutki grzechów przeciwko Duchowi Świętemu. Tymczasem Rytuał Rzymski wyraźnie wskazuje, że „gwałtowne samobójstwo lub morderstwo często bywa owocem działania złego ducha” (De Exorcismis).
Milczenie o potrzebie ekspiacji i nawrócenia
Najcięższym zaniedbaniem relacji jest brak wezwania do modlitwy ekspiacyjnej i pokutnej. W prawowitym Kościele katolickim taką zbrodnię natychmiast ogłoszono by jako wymagającą publicznych modlitw zadośćczynnych. Pius XI w encyklice Miserentissimus Redemptor nauczał: „Za grzechy jednostek i całych narodów należy składać zadośćuczynienie Najświętszemu Sercu Jezusa” (§ 12-15). Tymczasem współczesne „duszpasterstwo” ogranicza się do psychologizacji zła.
Przerażająca jest też bierność „duchowieństwa” wobec takich tragedii. Gdzie są „biskupi”, którzy powinni nałożyć pokutę publiczną na całe diecezje? Gdzie wezwania do odprawiania Mszy Świętych Wszechczasów w intencji ofiar i nawrócenia sprawcy? Milczenie hierarchii jest współwiną.
Antropologia bez Boga rodzi potwory
Ta zbrodnia stanowi namacalny dowód słuszności przestrogi Piusa X z encykliki Pascendi: „Modernizm prowadzi do całkowitego rozkładu społeczeństwa, gdyż odcina człowieka od źródła łaski” (§ 39). System edukacji, formacja policjantów, psychologia sądu – wszystkie te struktury zostały zbudowane na fundamencie laickiego humanizmu, który odrzuca pojęcie grzechu pierworodnego.
Katolicka odpowiedź na tę tragedię musi być radykalna: tylko powrót do społecznego panowania Chrystusa Króla poprzez publiczne uznanie praw Bożych w ustawodawstwie, edukacji i życiu publicznym. Jak nauczał Pius XI w Quas primas: „Pokój Chrystusa może zapanować tylko wówczas,, gdy ludzie i narody uzna Jego królewską godność”. Dopóki Polska trwa w apostazji traktatowej z 1997 roku, kolejne tragedie będą nieuchronne.
Za artykułem:
44-letni funkcjonariusz SOP zaatakował nożem swą rodzinę, nie żyje czterolatka (gosc.pl)
Data artykułu: 27.01.2026








