Nikaraguański „biskup” głosi rewolucyjną utopię zamiast Królestwa Chrystusowego
Portal eKAI (27 stycznia 2026) relacjonuje wystąpienie wygnanego nikaraguańskiego hierarchy Silvio Báeza, który podczas pseudo-liturgii w Miami nawoływał do „demokratyzacji Ameryki Łacińskiej” i „nadania nowego kierunku historii” poprzez walkę z „despotycznymi władzami”. W całym tekście brak jakiegokolwiek odniesienia do Quas primas Piusa XI czy potępienia modernizmu w Lamentabili, co demaskuje czysto naturalistyczne przesłanie tej wypowiedzi.
Polityczna herezja zastępuje nadprzyrodzony cel Kościoła
„Nie jest to czas na milczenie ani zniechęcenie” – deklaruje „biskup” Báez, ograniczając misję Kościoła do walki z reżimem Ortegi. Tymczasem Sobór Watykański I naucza, że „Kościół jest z natury swej społeczeństwem nierównym, to znaczy obejmującym ustrój pasterski, z władzą pochodzącą od Boga” (Sess. IV, cap. 3). Redukcja duchowego przywództwa do roli politycznego aktywizmu stanowi jawne odrzucenie hierarchicznej konstytucji Kościoła ustanowionej przez Chrystusa.
„W wielu krajach naszego regionu przeżywamy chwile niepewności i bolesne doświadczenia despotycznych władz, które grożą, represjonują i wtrącają do więzień”
To zdanie – pozbawione jakiegokolwiek odniesienia do grzechu pierworodnego, konieczności nawrócenia czy kary wiecznej – ukazuje czysto ziemską wizję zbawienia. Jak zauważył Pius XI w Quas primas: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym. Tymczasem jaśniejszą nadzieję lepszych czasów obudził w Nas, czy to dopiero początkowy czy to już silniej rozbudzony zapał, jaki ogarnął narody dla Chrystusa i dla Jego Kościoła, tego jedynego sprawcy zbawienia”.
„Demokratyzacja” jako idol modernistycznej sekty
Báez posuwa się do bluźnierczego stwierdzenia: „Czas nadać nowy kierunek historii”, co stanowi otwartą rebelię przeciwko „królestwu, które nie będzie miało końca” (Symbol Nicejski). Jego wizja „nowej ludzkości” opartej na „solidarności” to kalka marksistowskiej utopii, potępionej wprost przez Piusa IX w Quanta cura: „Najhaniebniejsza i najbardziej brudna zmienność opinii oszukaństwami podstępnych ludzi przyjęła potworną i na wskroś szkodliwą zasadę tak zwanego socjalizmu”.
Szczególnie wymowne jest całkowite przemilczenie prawdy o Chrystusie Królu w kontekście nikaraguańskich prześladowań. Gdy „hierarcha” cytuje słowa pseudo-papieża Leona XIV o „godzinie miłości”, czyni to na sposób czysto sentymentalny, pomijając dogmatyczną definicję miłości jako „dobrowolnego poddania się pod jarzmo Chrystusa” (Pius XI, Quas primas).
Naturalistyczna parodia nawrócenia
„Jest to wezwanie do wyjścia poza osobiste interesy i własną satysfakcję, aby budować relacje oparte na współczuciu i solidarności”
To zdanie demaskuje całkowite wypaczenie pojęcia nawrócenia. Św. Robert Bellarmin w De ascensione mentis in Deum precyzuje: „Nawrócenie jest aktem woli poruszonym łaską, przez który człowiek odwraca się od stworzeń do Boga jako swego ostatecznego celu”. Tymczasem Báez redukuje je do socjotechnicznego hasła, wykluczającego nadprzyrodzony cel.
Cała homilia stanowi żywą ilustrację potępionych w Lamentabili tez modernistycznych, zwłaszcza propozycji 58: „Prawda zmienia się wraz z człowiekiem, ponieważ rozwija się wraz z nim, w nim i przez niego”. Brak jakiejkolwiek wzmianki o Ofierze Mszy Świętej, potrzebie stanu łaski czy obowiązku publicznego wyznawania wiary potwierdza, że mamy do czynienia z czystą postacią apostazji.
„Znaki czasu” przeciwko znakom wieczności
Wezwanie do „odczytywania znaków czasu” w kontekście geopolitycznych przemian to jawna kapitulacja przed duchem świata. Jak przypomina Pius X w Pascendi: „Kościół nie jest dziełem ludzi, lecz Bożym, i to Bóg go zachowuje, a ludzie go burzą”. Tymczasem Báez pragnie „przemówić, aby rozjaśnić mrok chwili”, zapominając, że jedynym światłem jest „Chrystus, Król królów i Pan panujących” (1 Tm 6,15).
W obliczu tak rażącego odejścia od wiary katolickiej, jedyną właściwą reakcją pozostaje stanowcze odrzucenie tych heretyckich tez i modlitwa o prawdziwe nawrócenie dusz uwikłanych w modernistyczną apostazję.
Za artykułem:
27 stycznia 2026 | 15:05Wygnany nikaraguański biskup: wolność i demokratyzacja są coraz bliższe (ekai.pl)
Data artykułu: 27.01.2026








